Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Sądecki frasunek

Ile zostało tu wylanych łez, to rzecz niespotykana – mówi Stanisław Klag. Czyli o niezwykłej historii lekko zapominanego miejsca kultu w regionie, gdzie z kaplicy na Strzygańcu Jezus płacze nad Sądecczyzną.

Niedziela Plus 41/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

Archiwum parafii

Odpust na Strzygańcu przyciąga tłumy wiernych

Odpust na Strzygańcu przyciąga tłumy wiernych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Że Pan Bóg w każdym miejscu chce być czczony, w dowód tej prawdy był tu objawiony; by mu przechodzący winną cześć oddali i w rozważaniu męki Jego serdecznie kochali” – to napis na zabytkowej tablicy z kaplicy na Strzygańcu w parafii Brzezna. To tam znajduje się cudowna płaskorzeźba Jezusa Frasobliwego.

Boski frasunek

Wizerunek Strzyganieckiego Frasobliwego ma ponad 300 lat. Wszystko zaczęło się od małej kapliczki z płaskorzeźbą postawionej na drewnianym słupie. Według miejscowego podania dokonał się tu cud. Pewna kobieta, która mieszkała w okolicy kapliczki, pracowała nad szyciem. Co pewien czas doglądała, czy zwierzęta nie weszły przypadkiem na okoliczne pola uprawne i nie dokonały szkód. W pewnym momencie spojrzała na kapliczkę, a tam Jezus Frasobliwy zwrócił się do niej w niezwykłym blasku. Od tego czasu na Strzyganiec zaczęło przybywać coraz więcej wiernych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Postawiono tutaj tę płaskorzeźbę i ludzie zaczęli przychodzić i się modlić, bo najbliższy kościół był w Podegrodziu – przekazuje proboszcz parafii Brzezna ks. Andrzej Ignarski. Z czasem ruch pielgrzymkowy zaczął przybierać na sile. Na Strzygańcu gromadziło się coraz więcej wiernych, którzy usłyszeli o cudowności wizerunku.

Reklama

Strzyganiec to przysiółek wsi Brzezna. – Nazwa wzięła się prawdopodobnie od kultu pogańskiego bożka Strzygi – wyjaśnia ks. Ignarski. W 1691 r. wybudowano pierwszą kapliczkę, która do dziś jest częścią współczesnej świątyni. To w niej znajduje się cudowna rzeźba. Dopiero w 1958 r. do kapliczki dostawiono drewnianą przybudówkę, którą następnie rozebrano, a w jej miejsce powstał obecny kościółek.

– Jezus identyfikuje się z ludźmi, a ludzie z Nim według swoich potrzeb – zauważa ks. Ignarski. I dodaje: – Panowały bieda, głód, brak możliwości polepszenia swojej sytuacji. Ludzie się zamartwiali, tak jak nad losem człowieka zamartwia się Pan Jezus. On wie, że mamy swoje frasunki i do Niego przychodzimy. Myślę, że właśnie dlatego w tym miejscu postanowiono umieścić właśnie ten wizerunek.

Cisza i kontemplacja

Jezus Frasobliwy ze Strzygańca od lat cieszył się popularnością wśród pielgrzymów. Do kaplicy przybywali pielgrzymi, którzy zostawiali tu swoje prośby. Z czasem nastąpiła zmiana formy pielgrzymowania. – Teraz ludzie przyjeżdżają w to miejsce bardziej indywidualnie, nawet w tygodniu, ze swymi prośbami i podziękowaniami. Wielu pielgrzymów twierdzi, że faktycznie otrzymuje łaski od Jezusa Frasobliwego. Przede wszystkim są to prośby zanoszone w intencji zdrowia. Przychodzą tu ludzie, którzy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia, którym lekarze nie dawali żadnych szans – tłumaczy ks. Andrzej. Jak dodaje, miejsce jest bardzo ciche. Kaplica na Strzygańcu znajduje się na „odludziu”, pośród gaju drzewnego. Sprzyja to cichej modlitwie i kontemplacji, której wiele osób potrzebuje, a nie odnajduje w dużych i tłocznych sanktuariach.

Reklama

Mimo zmian w sposobie pielgrzymowania do Frasobliwego na Strzygańcu przychodzą tradycyjne pielgrzymki z okolic. Pieszo na odpust przybywają tu parafianie ze Świniarska, a co roku – nieprzerwanie od 25 lat – 13 lipca z figurą Matki Bożej na Strzyganiec pielgrzymują wierni z parafii z Trzetrzewiny.

Strzyganieckie cuda

Świadkiem rozwoju kultu Jezusa Frasobliwego ze Strzygańca jest Stanisław Klag. Tutejsza kaplica istniała na długo przed powstaniem parafii w Brzeznej. Dawniej świątynia należała do parafii Podegrodzie. Gdy w latach 50. ubiegłego wieku utworzono wikariat parafialny w Brzeznej-Strzygańcu, p. Stanisław był pierwszą ochrzczoną osobą w tym miejscu. Teraz posługuje tu jako kościelny. – Kościelnym na Strzygańcu jestem już drugi raz. Gdy chodziłem jeszcze do podstawówki, to ówczesny duszpasterz kaplicy, ks. Maślak zapytał mnie, czy nie chcę być kościelnym, bo mieszkam blisko i jestem ministrantem. No i się zgodziłem. Potem przyszła szkoła średnia i praca zawodowa, więc musiałem zrezygnować. Teraz jestem na emeryturze i już od 8 lat służę jako kościelny – opowiada p. Stanisław.

Wejście do kaplicy Jezusa Frasobliwego na Strzygańcu jest cały czas otwarte. Jak potwierdza p. Stanisław, ciągle ktoś przychodzi, by się pomodlić przed wizerunkiem cudownej rzeźby. – Jestem tu praktycznie codziennie i zawsze ktoś przyjeżdża i modli się w kaplicy – zapewnia kościelny. I dodaje: – Ile zostało tu wylanych łez, to rzecz niespotykana. Przyjeżdżają całe rodziny i modlą się o łaski i dziękują za te, które już otrzymały.

Reklama

Jedną z osób, które zostały uleczone dzięki Strzyganieckiemu Jezusowi, jest Maria Plata. W swoim świadectwie pisze, że jako dziecko zachorowała na nieuleczalną chorobę oczu. Nie widziała nic oprócz czerni, a gałki zachodziły jej ropą. Pewnego dnia przypadkowa kobieta poleciła jej mamie, aby udała się na Strzyganiec i otarła chustą oczy tamtejszego Jezusa Frasobliwego, a następnie przetarła nią oczy córki, czyli p. Marii. Matka kobiety tak postąpiła i po paru dniach dziewczynka odzyskała wzrok.

Pan Stanisław opowiada też o parafiance, która zachorowała na raka, a po modlitwach przy kapliczce wyzdrowiała. Przytacza także historię małego Wojtusia, który miał urodzić się martwy, ale jego rodzice postanowili zawierzyć życie swego synka Frasobliwemu ze Strzygańca. Jak się okazało, mały Wojtek niedawno świętował roczek.

Wiersze do Jezusa

Dowodem cudowności Jezusa Frasobliwego ze Strzygańca są księgi łask i podziękowań. Do tej pory jest ich aż dziesięć tomów, z czego dwa z samego 2022 r. – Z roku na rok tych próśb jest coraz więcej, co widać po objętości ksiąg – informuje p. Stanisław. I dodaje: – Przez jakiś czas do skrzynki na podziękowania anonimowa osoba wrzucała wiersze. Raz w miesiącu pojawiał się wiersz do Jezusa Frasobliwego. Nieraz to łzy z oczu wyciskało, że ktoś z taką wdzięcznością pisał.

Wierni z Brzeznej są bardzo zżyci z kaplicą na Strzygańcu. Wielu przodków obecnie żyjących parafian z całych sił angażowało się w rozbudowę tej kaplicy. – Ludzie wybudowali ten kościół i oni o niego dbają. Są bardzo zjednoczeni przy tej świątyni i bardzo się angażują. Nigdy nie brakuje chętnych do prac, które są konieczne do wykonania na Strzygańcu – podkreśla ks. Ignarski.

Jak dodaje p. Stanisław, Strzyganiec został trochę zapomniany. – Dawniej były trzy słynne miejsca w tym regionie: zakon Klarysek w Starym Sączu, bazylika Przemienienia Pańskiego w Nowym Sączu i Strzyganiec jako sanktuarium Frasobliwego, chociaż nigdy nie było to oficjalnie sanktuarium. Przez lata to miejsce się broniło – raz było lepiej, raz gorzej – i przetrwało. Pan Jezus sobie poradzi – pointuje kościelny ze Strzygańca.

2023-10-03 14:20

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Siła pocieszenia

2026-09-08 14:17

Niedziela Plus 37/2026, str. V

[ TEMATY ]

Tarnów

Paweł Pasionek

Matka Najświętsza, jak każda mama, nie tylko śpieszy nam z pomocą i pociechą, ale chce nas także nauczyć życia duchem radości, że jesteśmy w rękach Boga – powiedział bp Stanisław Salaterski.

Podczas uroczystej Sumy odpustowej w Parafii św. Marcina Biskupa i Matki Bożej Pocieszenia w Czermnej dziękowano za koronację cudownego obrazu Matki Bożej Pocieszenia, która miała miejsce 15 lat temu.
CZYTAJ DALEJ

Agonia św. ojca Pio. Jak cierpiał wielki święty?

[ TEMATY ]

O. Pio

św. Ojciec Pio

wyd. Esprit

Ojciec Pio za życia cierpiał przede wszystkim z oskarżeń, które wysuwano przeciwko niemu. Często płakał z tego powodu. Jego beatyfikacja stała się możliwa dzięki Janowi Pawłowi II. Kapucyna i Papieża Polaka łączyła wyjątkowo bliska więź – mówi uznany włoski dziennikarz Renzo Allegri, autor książki „Zniszczyć Świętego. Śledztwo w sprawie prześladowania ojca Pio”.

Jakie oskarżenia kierowano przeciwko ojcu Pio?
CZYTAJ DALEJ

100 - lecie Tygodnika Katolickiego "Niedziela". Msza św. na Jasnej Górze [wideo]

2026-09-23 07:44

[ TEMATY ]

100‑lecie "Niedzieli"

Karol Porwich/Niedziela

Za 100 lat historii tygodnika, jego służby Kościołowi, Polsce i czytelnikom dziękowano na Jasnej Górze podczas Mszy świętej, której przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi. W koncelebrze uczestniczyło liczne grono hierarchów oraz księży pracujących w edycjach diecezjalnych i współpracujących z „Niedzielą”.

Jak zauważył w homilii nuncjusz apostolski: „Od wieków Kościół w Polsce czerpie z Jasnej Góry siłę do życia wiarą i dawania świadectwa Ewangelii. Dlatego nie jest również przypadkiem, że właśnie tutaj, w Częstochowie, sto lat temu narodził się tygodnik «Niedziela», powołany do tego, aby towarzyszyć Kościołowi w jego drodze i wspierać jego misję ewangelizacyjną”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję