Historię życia Patryka większość osób mogła poznać dzięki filmowi Johnny, w którym przedstawiono jego losy przed nawróceniem. Buntownik, niemający łatwego życia, trafił na ks. Jana Kaczkowskiego, który dał mu poznać, czym jest prawdziwa miłość. – Wraz z moją żoną podjęliśmy wspólną decyzję, że nie chcemy poszerzać naszego życia przez ilość majątku, bo to nie jest wyznacznikiem szczęścia czy wartości życia. Powstał projekt „PAKA”, czyli PAtryk KAczkowski. Projekt ten jest odbiciem relacji mojej i Jana. Z tą różnicą, że została ona przekuta w konkretne działania. Inicjatywa ta ma trafiać do młodych ludzi, do zakładów poprawczych, do młodzieżowych ośrodków wychowawczych, do ośrodków socjoterapeutycznych, do domów dziecka i do szkół. Jan uratował mi życie. Dzisiaj my jako fundacja ratujemy kolejne. Projekt „PAKA”, to warsztaty kulinarne, ale naprawdę to tylko przykrywka, by wprowadzić konkretne działania. Wczoraj minął rok od powstania projektu, a odwiedziliśmy już ponad sto miejsc, kilkadziesiąt poprawczaków, szkół. Miarą sukcesu naszego projektu nie jest to, że ja stanę na środku i policzę na dłoni mojej ręki, ile osób poprawiło swoje życie razem z nami. Miarą sukcesu jest, żeby chociaż o krok tych młodych ludzi do tego życia przybliżyć – opowiadał Patryk Galewski w łódzkiej parafii. Na wydarzeniu można było również zakupić książki ks. Jana Kaczkowskiego i Patryka Galewskiego.
Frekwencja pokazuje, jak duże jest zapotrzebowanie na tego typu muzykę w naszym mieście
Ponad tysiąc osób uczestniczyło w pierwszej edycji „Łódzkiego Lata Organowego 2026” – cyklu pięciu bezpłatnych koncertów organowych i kameralnych, które odbyły się w łódzkich świątyniach.
Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie Miłośników Muzyki Religijnej „Ad Maiorem Dei Gloriam”, a za jego przygotowanie odpowiadał m.in. Dawid Długosz, organista i prezes stowarzyszenia. Koncerty odbyły się w Kościołach Wniebowzięcia NMP, św. Antoniego z Padwy, św. Jana Ewangelisty oraz św. Papieża Jana XXIII. Wystąpili: Dawid Długosz, Ludwika Maja Tomaszewska-Klimek, Tomasz Soczek, Radosław Marzec, Róża Wilczak, Michał Kopyciński oraz Michał Kocot.
Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.
Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
Polscy siatkarze obronili tytuł mistrzów Europy po zwycięstwie nad Francją 3:1 (31:29, 25:19, 19:25, 25:16) w sobotnim finale w Mediolanie. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia zdobyli tym samym kwalifikację do igrzysk olimpijskich 2028 roku w Los Angeles.
Biało-czerwoni wywalczyli trzeci złoty medal mistrzostw Europy; wcześniej byli najlepsi w Izmirze w 2009 roku i trzy lata temu w Rzymie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.