Reklama

Jasna Góra

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 1/2024, str. 5

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pawełki rozpoczęte

Reklama

Procesja, śpiew starodawnych hymnów ku czci patrona zakonu, kazanie i oddanie czci pustelnikowi sprzed 17 wieków – to utrwalone w tradycji paulinów elementy niezwykłego nabożeństwa, które co roku przypomina mnichom o ich źródle i posłannictwie, także we współczesnych czasach, a wiernym świeckim – o całkowitym zawierzeniu Bogu. Czas spotkania ze świętym patronem przeżywają biali mnisi na całym świecie i w sercu zakonu – na Jasnej Górze. 6 stycznia rozpoczęła się nowenna do św. Pawła Pierwszego Pustelnika zwana Pawełkami. To przygotowanie do przypadającej 15 stycznia uroczystości św. Pawła z Teb. W historii chrześcijaństwa uznawany jest on za pierwszego pustelnika. Żył 113 lat w Egipcie na przełomie III i IV wieku. Uszedł na pustynię w czasie prześladowań chrześcijan, a po ich ustaniu, rozmiłowany w samotności z Bogiem, pozostał do końca życia w odosobnieniu. Znalazł licznych naśladowców, czym przyczynił się do rozwoju życia eremickiego i pustelniczego w całym basenie Morza Śródziemnego. Od jego imienia wywodzi się potoczna nazwa paulinów, czyli Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Nabożeństwo ku czci patrona paulińskiej wspólnoty sprawowane jest na Jasnej Górze o godz. 18 w przylegającej do bazyliki kaplicy ufundowanej w XVII wieku przez rodzinę Denhoffów. Architektura kaplicy św. Pawła zawiera wymowną symbolikę. Plan jej budowy jest oparty na kwadracie i symbolizuje ziemską sferę życia człowieka, unosząca się nad kaplicą kopuła wskazuje natomiast na wartości metafizyczne, na niebo. Kaplica na czas nabożeństw jest odświętnie udekorowana czterokolorową flagą paulińską, która odzwierciedla najważniejsze elementy życia egipskiego pustelnika i duchowości paulińskiej. Kolor biały przypomina barwę habitu, żółty – pustynię egipską, zielony – palmę żywicielkę świętego pustelnika i czarny – kruka, który z Bożej Opatrzności przynosił codziennie chleb św. Pawłowi.

W styczniu paulini wspominają nie tylko swego patriarchę, czyli duchowego ojca zakonu św. Pawła z Teb, ale także Maryję, czczoną przez nich jako Królową Pustelników, oraz tego, który w 1250 r. rozproszonych pustelników na węgierskiej ziemi połączył w jedną wspólnotę – bł. Euzebiusza z Ostrzyhomia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Fenomen jasnogórskiego fotografa

W sumie przed jego obiektywem tylko w pieszych pielgrzymkach „przeszło” ponad 5 mln osób. Przed „okiem” jego aparatu byli też papieże i prezydenci. Na wystawie Krzysztofa Świertoka (na zdjęciu), jasnogórskiego fotografa, można zobaczyć m.in. unikatowe ujęcia obrazu Matki Bożej podczas konserwacji czy wyjątkową opowieść o pieszym pielgrzymowaniu. Niekiedy to obrazy bardzo osobiste. Ekspozycja, na którą autor wybrał najważniejsze dla siebie zdjęcia, wpisuje się w jubileusz 30-lecia jego pracy dla sanktuarium. – To zdjęcia, które są wyryte w sercu Krzysztofa i tym chciał się podzielić z oglądającymi – powiedział podczas wernisażu o. Michał Bortnik. Dyrektor Biura Prasowego Jasnej Góry podziękował jubilatowi za „uchwycenie tego, co nieuchwytne, wyrażanie tego, co niewyrażalne”. – Największą radość sprawia mi robienie zdjęć z pieszych pielgrzymek i choć często są one wykonywane w bólu, ponieważ towarzyszy nam upał, to wiemy, ile kosztowało pątników dotarcie do sanktuarium. Nieważne, czy pielgrzymi przeszli 10 km, czy 600 – ten ich trud jest wyjątkowy, i to też pokazują zdjęcia – zaznaczył Świertok.

Jasnogórski fotograf wyraził nadzieję, że to „ulubione” zdjęcie jest jeszcze przed nim. Krzysztof Świertok od 1993 r. jest fotografem Jasnej Góry, utrwala wielkie uroczystości, ale i codzienność tego miejsca. Jest autorem kilku wystaw zbiorowych oraz indywidualnej – w Muzeum Polskim w Chicago w USA. Jego zdjęcia są opublikowane w wielu książkach, albumach i przewodnikach, w tym w katalogu Zabytki sztuki Jasnej Góry Zofii Rozanow i Ewy Smulikowskiej. Znaleźć je można również m.in. w dwumiesięczniku Jasna Góra, tygodniku Niedziela, a także na stronach Biura Prasowego Jasnej Góry.

2024-01-02 12:11

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

XII Ogólnopolska Pielgrzymka Muzyków Kościelnych na Jasną Górę

[ TEMATY ]

Jasna Góra

muzyka

muzyk

Adam Szewczyk

"Wszystko postawiłem na Maryję" - Błogosławiony Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia.

Czcigodni Współbracia w Kapłaństwie!
CZYTAJ DALEJ

Pan otwiera drogę pokuty tam, gdzie sumienie przywykło do świętości

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Scena rozgrywa się w czasie wielkiego zagrożenia politycznego. Król Achaz słyszy o planie Resina oraz Pekacha. Koalicja chce uderzyć na Jerozolimę, złamać dynastię Dawida oraz osadzić wygodnego dla siebie władcę. Serce króla oraz serce ludu drży „jak drzewa lasu”. Izajasz wychodzi ku Achazowi przy końcu kanału górnego stawu. Król ogląda zapewne zabezpieczenia wodne miasta. Myśli o przetrwaniu oblężenia. Właśnie tam dociera do niego słowo Pana. Prorok przychodzi z synem Szear-Jaszubem. Jego imię znaczy „Reszta powróci”. Już sama obecność chłopca staje się znakiem. Izajasz wzywa Achaza do spokoju. Mówi o dwóch napastnikach jak o dymiących ogarkach. Ogień już gaśnie. Zostaje dym oraz reszta żaru. Pan odsłania w ten sposób ograniczoność ludzkiej potęgi. Nawet groźna koalicja ma wyznaczoną granicę. Historia nie wymyka się z ręki Boga. Najważniejsze słowo pojawia się w wersecie 9. Jeśli nie uwierzycie, nie ostojecie się. W hebrajskim zdanie jest grą słów. Wiara oraz trwałość splatają się ze sobą. Achaz stoi więc przed wyborem duchowym, nie tylko politycznym. Może oprzeć się na rachubie sił. Może oprzeć się na Panu. Cała dalsza historia pokaże, jak wielkie skutki ma ta decyzja. Dobra nowina jest zawarta w samym przyjściu proroka. Bóg nie zostawia domu Dawida bez słowa. W godzinie lęku daje obietnicę oraz drogę zaufania.
CZYTAJ DALEJ

Szef MON: nad Bałtykiem doszło do przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego

2026-07-14 14:09

[ TEMATY ]

Bałtyk

Adobe Stock

We wtorek po godz. 12 nad Bałtykiem, ok. 30 km od Ustki, nad wodami międzynarodowymi doszło do przechwycenia przez parę dyżurną polskich samolotów bojowych rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20 – poinformował we wtorek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

O przechwyceniu rosyjskiego samolotu wicepremier poinformował podczas konferencji po posiedzeniu rządu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję