W piątkowy wieczór, 8 marca wyruszyła kolejna edycja Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, której hasłem były słowa św. Jana Pawła II „Musicie od siebie wymagać”.
Nabożeństwo rozpoczęło się w kościele św. Bartłomieja Apostoła w Goraju. – W tegorocznej edycji Ekstremalnej Drogi Krzyżowej towarzyszą nam słowa naszego wielkiego Rodaka, św. Jana Pawła II, który powiedział: „Zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia, człowiek ma uczynić z niego arcydzieło sztuki. Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali”. W tym roku organizatorzy postanowili w rozważaniach zbadać historię Papieża Polaka, szczególnie dzieciństwo i okres dojrzewania. Czy był twórcą swojego życia, czy uczynił z niego arcydzieło? W rozważaniach czternastu stacji będzie nam towarzyszył Karol Wojtyła. Czternaście stacji i czternaście historii o tym, jak mały Karol stał się Wielkim Papieżem. To opowieść o życiu, o prawdziwym życiu – tłumaczył proboszcz ks. Leszek Boryło.
Reklama
– EDK uświadamia nam kruchość naszego życia i to, jak bardzo potrzebujemy wsparcia Chrystusa. Ekstremalna Droga Krzyżowa jest szczególnym doznaniem i wyzwaniem. Jest podjęciem trudu samotnej nocnej wędrówki i rozważaniem Męki Pańskiej, wyjściem ze strefy komfortu, zmierzeniem się z samotnością, nocą, niesprzyjającą aurą, własnymi słabościami. Celebracja nabożeństwa drogi krzyżowej jest wyrazem wiary i wdzięczności wobec Boga za dar odkupienia. Droga krzyżowa pokazuje ile kosztowało nasze odkupienie, pokazuje ludzką słabość i to, że bez Boga trudno zrobić krok we właściwym kierunku – dodał ks. Boryło.
– EDK to wyjście ze swojej strefy komfortu, aby doświadczyć spotkania z Panem Bogiem – zaznaczał Paweł Gawda, lider Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Goraju. – Na co dzień jesteśmy zasiedzeni, a tutaj chcemy podjąć wyzwanie. Decydujemy się wyjść tak naprawdę w nieznane, bo nie wiemy, dokąd dojdziemy. Chodzi o to, by w ciszy, samotności, jakimś opuszczeniu usłyszeć głos Boga. Celem nie jest dojście do końca, nie jest przełamanie barier fizycznych. Celem jest samo podjęcie wyzwania, przemiana duchowa, która ma owocować głęboką wiarą każdego dnia. Życzę na tę trudną drogę każdemu uczestnikowi, aby prawdziwe spotkał Boga, aby przemienił swoje życie, aby ta Ekstremalna Droga Krzyżowa sprawiła, że zapragnie żyć z Bogiem każdego dnia poprzez codzienną Eucharystię czy zaangażowanie się w jakąś parafialną wspólnotę. EDK naprawdę zmienia życie – powiedział.
Ekstremalna Droga Krzyżowa w Goraju rozpoczęła się od Mszy św., a następnie uczestnicy wyruszyli na wybraną przez siebie trasę m.in. do Szczebrzeszyna, Radecznicy, Biłgoraja, Lipy, Janowa Lubelskiego oraz wokół miejscowości Goraj, a dla najbardziej wytrwałych, w liczącą ponad 90 km trasę do Sandomierza.
W kościele św. Bartłomieja Apostoła w Goraju odbyło się nabożeństwo pod hasłem „Noc walki o błogosławieństwo dla Polski”.
Chcemy prosić Pana Boga o łaski dla naszej Ojczyzny, szczególnie w tym obecnym, trudnym czasie – tłumaczył w rozmowie proboszcz ks. Leszek Boryło. – Kiedy sięgniemy do tekstów biblijnych to przypomnimy sobie taką scenę, kiedy Jakub całą noc walczył z Bogiem o błogosławieństwo i otrzymał je dopiero nad ranem. I trzeba zaznaczyć tu właśnie to słowo „walczyć”. A człowiek walczy z Panem Bogiem wtedy, gdy widzi, że nie ma już sił, nie potrafi przejść samodzielnie przez trudne sytuacje, które są jego doświadczeniem. I wtedy zostaje tylko walka, a Pan Bóg jest tym, który oczywiście nie zadaje takich ciosów, które by człowieka fizycznie bolały, ale daje doświadczenia, które mają nas niejednokrotnie naprostować. My dzisiaj, w szczególny sposób prosząc o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny, chcemy wzywać wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli, jednego z patronów naszego kraju, który oddał swoje życie za Chrystusa i za kraj. Nasze dzisiejsze spotkanie u progu Wielkiego Postu to jest modlitwa o błogosławieństwo dla Polski, szczególnie teraz kiedy przyglądamy się obecnej, bardzo trudnej sytuacji w naszej Ojczyźnie. Kiedy okiem katolika patrzymy na życie ludzkie, które w dzisiejszym świecie jest bardzo zagrożone. Dlatego chcemy modlić się o to błogosławieństwo, aby w naszej Ojczyźnie Bóg był zawsze na pierwszym miejscu, a człowiek kierował się prawami Bożymi – wyjaśniał.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Konferencja Biskupów Francji (CEF) i Międzyresortowa Misja ds. Nadzoru i Zwalczania Przejawów Sekciarskich (MIVILUDES) podpisały 6 października porozumienie o zacieśnieniu współpracy w walce z manipulacją, wywieraniem wpływu i nadużyciami o charakterze sekciarskim. Umowa przewiduje m.in. wymianę informacji, wspólną analizę zagrożeń, działania prewencyjne oraz szkolenia.
Podziel się cytatem
- powiedziała podczas uroczystości Patricia Mirallès, przewodnicząca MIVILUDES.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.