Książka Céline’a stała się głośna z uwagi nie na wartości artystyczne, kunszt pisarza itd., lecz na długą historię od powstania rękopisu do wydania, co trwało... 80 lat. Rękopisy Céline’a – jednego z najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych, m.in. z powodu kolaboracji z Niemcami, pisarzy XX wieku, prekursora egzystencjalizmu w literaturze – miały zaginąć w trakcie II wojny światowej i odnaleźć się 2 lata temu, co wywołało sensację we Francji. Wojna to brakujące ogniwo między głośną debiutancką powieścią Podróż do kresu nocy (1932 r.) a kolejnymi, w tym Śmiercią na kredyt. Ukazuje koszmar wojny, a wydarzenia są mariażem rzeczywistości i fikcji pełnych wynaturzeń. Céline miał z czego czerpać, nie ominęły go: wojna, nędza, więzienie, kara śmierci w zawieszeniu, choroby i ostracyzm.
Wojna jest zawsze taka sama, tak samo nie do zniesienia – chciałoby się powiedzieć także po lekturze książki, której autorem jest Darko Cvijetić. Kronikę zbrodni wojny na Bałkanach bośniacki pisarz umieścił w wieżowcu w Prijedorze, w którym się wychował i mieszka do dziś. Kreśli portrety jego mieszkańców, których narodowość za dawnej Jugosławii nie była ważna. Okazała się taka po wybuchu wojny. Nagle z sąsiadów, znajomych, przyjaciół stali się wrogami, których trzeba zabić. /w.d.
O tym, że św. Zygmunt jest trudnym patronem, wiedzą najlepiej kaznodzieje, którzy głoszą kazania ku jego czci. Jak bowiem stawiać za wzór - co przecież jest naturalne w przypadku świętych - człowieka,
ogarniętego tak wielką żądzą władzy, że dla jej realizacji nie zawahał się zabić własnego syna? Niektórzy pomijają ten fakt milczeniem, przywołując za to chrześcijańskie cnoty króla Burgundów, których
był przykładem. Inni koncentrują się na męczeńskiej śmierci, nie wspominając, że rozkaz królewski stał się przyczyną śmierci młodego Sigeryka.
Jeszcze za życia swego ojca, króla Burgundii Gunobalda, Zygmunt rządził częścią państwa. Dzięki staraniom biskupa Vienne - św. Awita, po 501 r. przyjął chrześcijaństwo. Wówczas jeszcze nic nie zwiastowało
nadchodzącej tragedii. Jak piszą historycy, rządy Zygmunta początkowo były bardzo pomyślne. Niestety, sytuacja ta trwała krótko. Druga żona króla, chcąc utorować drogę do tronu swojemu synowi, oskarżyła
Sigeryka - syna króla z pierwszego małżeństwa - o zdradę stanu. Władca dał się, niestety, wplątać w tę intrygę. Lękając się utraty władzy, kazał udusić Sigeryka w swojej obecności. Zbrodnia została dokonana,
choć - jak notują kronikarze - gdy minął pierwszy szał, król rzucił się na zwłoki syna, opłakując swój straszliwy czyn.
Bluźniercze napisy zostały umieszczone przez wandali na kilku kaplicach na dróżkach w sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej – informuje rzecznik sanktuarium o. Tarsycjusz Bukowski. Zabytki wpisane są na listę UNESCO.
Napisy o satanistycznym wydźwięku zostały dostrzeżone w sobotę po południu. Duchowny poinformował, że sprawę bada już policja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.