Reklama

Niedziela Kielecka

Wzrastanie do miłości

„uBOGAceni” – pod tym hasłem młodzież z różnych parafii i miejscowości modliła się, słuchała prelekcji i brała udział w warsztatach podczas Diecezjalnego Spotkania Młodych w Wiślicy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uczestników w bazylice wiślickiej powitał proboszcz ks. Andrzej Waligórski. Opowiedział o historii świątyni i wskazując na figurę Madonny Łokietkowej „Uśmiechniętej”, zachęcał wszystkich, aby się wzajemnie do siebie uśmiechali. Pierwszym punktem spotkania było uczestnictwo młodych w warsztatach: muzycznych, literackich oraz plastycznych. Pod okiem wolontariuszy odkrywali swoje talenty. W sali gimnastycznej w miejscowej szkole ministranci grali w piłkę nożną, walcząc w finale ministranckiej ligi.

Odnowienie chrztu

Kolejnym punktem wydarzenia było procesyjne przejście na grodzisko, które do tej pory było miejscem zamkniętym. Po ostatniej rewitalizacji wykonane zostały podesty, dzięki czemu można je zwiedzać. Tu uczestnicy obejrzeli specjalne przedstawienie nawiązujące do walki dobra ze złem. Młodzi przeszli wałami do miejsca, w którym kapłani po uroczystym odnowieniu chrztu pokropili wszystkich wodą święconą. – Odnowienie chrztu odbyło się w nawiązaniu do faktu, że Wiślica kojarzy nam się z powrotem do źródeł. Na tych polskich ziemiach byli już pierwsi chrześcijanie w IX wieku. Czynimy to po to, aby przypomnieć sobie o naszych wyborach i o tym, że jako chrześcijanie czerpiemy z Jezusa. On jest naszą siłą i drogą ku zbawieniu – mówi ks. Marcin Boryń, diecezjalny duszpasterz młodzieży, jeden z organizatorów spotkania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jesteś cenny dla Boga

Reklama

Następnie odbył się piknik, podczas którego świadectwem wiary dzielił się Wojciech Czuba znany z internetu jako „Ślimak na pustyni”, chłopak, który przez środki masowego przekazu ewangelizuje. Po Koronce do Bożego Miłosierdzia rozpoczęła się Eucharystia, której przewodniczył bp Jan Piotrowski. Nawiązując do hasła tegorocznego wydarzenia, powiedział: – U Boga można otrzymać więcej niż człowiek myśli, kiedy otwiera dla Niego swoje serce. Łaska chrztu sprawia, że zawsze jesteśmy usposobieni do podążania za Jezusem. Bywa jednak, że zamiast płynąć pod prąd, płyniemy z prądem. Jezus chce, żebyśmy żyli pięknie, dobrze i czysto – mówił do młodzieży. Homilię wygłosił o. Michał Stec, kapucyn. Zakonnik zwrócił uwagę na wielką wartość życia ludzkiego i konieczność życia w łączności z Chrystusem i Kościołem. Do młodzieży mówił, że jest ziarnem, które Bóg rzuca na urodzajną glebę. – Może ty w to nie wierzysz, bo wydaje ci się że jesteś jakimś przypadkiem, gdzieś w tej całej historii świata nagle się przydarzyłeś i w ogóle nie ma znaczenia twoje życie. Ale oto Bóg myślał o tobie o twoim życiu, zamarzył sobie twoje życie – wskazał, pytając młodych, dlaczego często w to nie wierzymy: – Bo może usłyszałeś w swoim życiu, że się do niczego nie nadajesz, że nic z ciebie nie będzie, że jesteś matoł, że się nie potrafisz uczyć, że będziesz kopał rowy, jesteś beznadziejny. Może ci nikt nie powiedział, że jesteś piękna i dobra, może nikt ci nie powiedział, że jest z ciebie dumny i ty nie wierzysz w to, że twoje życie jest wyjątkowe – podkreślił. – To Bóg za twoje życie zapłacił wszystkim, co miał, krwią Jezusa, to znaczy, że twoje życie jest bezcenne – chociaż często w to nie wierzysz – podkreślił. Przestrzegał młodych przed niewłaściwym pojęciem wolności, które często kończy się odejściem od Boga. Spotkanie zakończyło się koncertem zespołu MUODE KOTY.

Ewa Chlewicka-Józefowicz, prowadząca warsztaty z literatury Projekt Fanartycy.

Głównym tematem warsztatów jest wolność i różne jej rodzaje, to że każdy inaczej może ją rozumieć. Mówimy o tym, że wolność jest w różny sposób przedstawiana w literaturze oraz że wolność możemy znaleźć w relacji z Bogiem. W lekturach szkolnych bardzo często pokazywana jest wolność, o którą się walczy. Możemy walczyć o nasze dobro, dobro naszej Ojczyzny, walcząc mimo zakazów, różnego rodzaju cenzury. Mówiłam również bardzo dużo o tym, że możemy być wolnymi ludźmi mimo tego, że jesteśmy zniewoleni zewnętrznie.

Anna Wiktor, prowadząca warsztaty muzyczne, Projekt Fanartycy.

Reklama

Prowadzimy warsztaty, opierając się na trzech tematach: po pierwsze – muzyka jest wokół każdego z nas. Po drugie – każdy z nas może tę muzykę tworzyć i może się nią wyrażać, a po trzecie – możemy się nią wyrażać i możemy ją traktować jako naszą modlitwę do Boga. Przez różnego rodzaju dynamiki i zabawy chcemy pokazać młodym, że nie tylko ci, co umieją śpiewać i grać na instrumencie, mogą muzyką się bawić i wykorzystywać ją w życiu. Naszą aktywność muzyczną możemy wyrazić na przykład przez klaskanie – co każdy potrafi. Przekazujemy uczestnikom warsztatu, że Bóg dał nam, ludziom, muzykę, również po to, abyśmy się do Niego zwracali w ten sposób, dlatego prezentujemy piosenki, które mówią nam o Bogu, wierze. Są czasami też nieoczywiste, zaskakując nas głębokim tekstem. Pokazujemy, że muzyka, która nas otacza, te wyjątkowe piosenki z tekstem mogą być zwróceniem się człowieka do Boga, do powiedzenia Mu o wszystkich naszych emocjach.

Zofia Barańska, członkini Projektu Fanartycy, prowadząca warsztaty plastyczne.

Fanartycy to projekt. który powstał w ramach olimpiady „Zwolnieni z teorii”. Podczas zajęć jednym z modułów były warsztaty artystyczne. Podobnie jest na naszych warsztatach plastycznych w Wiślicy, gdzie uczestnicy wydarzenia tworzą kolarze. Zaczęliśmy warsztaty odczytaniem fragmentu z Księgi Rodzaju, kiedy Bóg tworzył świat. Aktu stworzenia właśnie dotyczy tematyka naszego kolarzu. Każda osoba tworzy kolarz związany z jego postrzeganiem świata.

Ks. Marcin Boryń, diecezjalny duszpasterz młodzieży

Pandemia spowodowała, że nauczyliśmy się pewnej cierpliwości, ponieważ nie mogliśmy zorganizować takiego spotkania, jakie sobie wymarzyliśmy, więc ono było ograniczone co do liczby osób. Teraz próbujemy odbudowywać to, co pandemia w jakiś sposób zatrzymała, i bardzo się cieszę z tej grupy młodych, którzy przyjechali do Wiślicy. Jest to spora grupa młodych, którzy rozwijają się w każdej dziedzinie, zarówno w duchowej, jak i literackiej, muzycznej czy plastycznej. Mamy tu także wydarzenie sportowe, więc młodzież rozwija się duchowo i rozwija również swoje pasje. Młodzież potrzebuje takich spotkań, to dla nich czas integracji, gdzie mogą ze sobą pobyć, porozmawiać, a z drugiej strony przeżyją coś nowego, zobaczą siebie i rówieśników we wspólnocie ludzi wierzących, co jest bardzo istotne do budowania swojej wiary i do bycia świadkiem wiary w Jezusa.

2024-07-02 08:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W trosce o młodych

Niedziela lubelska 43/2019, str. 1, 4

[ TEMATY ]

fundacja

młodzież

Tomasz Koryszko/KUL

Uczestnicy jubileuszowego spotkania

Uczestnicy jubileuszowego spotkania

Dom Fundacji Jana Pawła II w Lublinie od 25 lat jest bezpieczną przystanią dla studentów ze Wschodu

Idea powołania fundacji, której głównym zadaniem jest budowanie mostów między Wschodem a Zachodem, zrodziła się w sercu Ojca Świętego Jana Pawła II na początku jego pontyfikatu. Już w październiku 1981 r. powstała watykańska jednostka, której pierwszym zdaniem była duszpasterska opieka nad pielgrzymami przybywającymi do Rzymu. Z czasem lista zadań fundacji powiększyła się, a wśród nich ważne miejsce zajęła troska o wychowanie i edukację młodzieży z krajów bloku komunistycznego Europy Środkowej i Wschodniej. Dzięki Ojcu Świętemu i ludziom dobrej woli, hojnie wspierającym działalność fundacji, młodzież z krajów byłego Związku Radzieckiego może ubiegać się o stypendia na naukę za granicą. Program został nazwany przez św. Jana Pawła II „najbardziej cennym dziełem fundacji”.
CZYTAJ DALEJ

Fatima - główne treści orędzia Matki Bożej

[ TEMATY ]

Fatima

100‑lecie objawień fatimskich

Fatima – wizerunki Dzieci Fatimskich/Fot. Graziako/Niedziela

Od maja do października 1917 roku - gdy toczyła się pierwsza wojna światowa, kiedy w Portugalii sprawował rządy ostro antykościelny reżim, a w Rosji zaczynała szaleć rewolucja - na obrzeżach miasteczka Fatima, w miejscu zwanym Cova da Iria, Matka Boża ukazywała się trojgu wiejskim dzieciom nie umiejącym jeszcze czytać. Byli to Łucja dos Santos (10 lat), Hiacynta Marto (7 lat) i Franciszek Marto (9 lat). Łucja była cioteczną siostrą rodzeństwa Marto. Pochodzili z podfatimskiej wioski Aljustrel, której mieszkańcy trudnili się hodowlą owiec i uprawą winorośli.

Wcześniej, zanim pastuszkom objawi się Matka Boża, przez ponad rok, od marca 1916 roku, przygotowuje ich na to Anioł. Na wzgórzu Loca do Cabeco dzieci odmawiają różaniec i zaczynają zabawę. Raptem, gdy słyszą silny podmuch wiatru widzą przed sobą młodzieńca. Przybysz mówi: Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju, módlcie się razem ze mną". Następnie uczy ich jak mają się modlić, słowami: "O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Cię, ufam Tobie i kocham Cię. Proszę, byś przebaczył tym, którzy nie wierzą, Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie i nie kochają Ciebie". Nakazuje im modlić się w ten sposób, zapewniając, że serca Jezusa i Maryi słuchają uważnie ich słów i próśb.
CZYTAJ DALEJ

Burza we Włoszech. Sąd uznał, że dziecko może mieć... troje rodziców

2026-05-13 16:37

[ TEMATY ]

Włochy

burza

troje rodziców

sąd uznał

Adobe Stock

We Włoszech rozgorzała debata o zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”

We Włoszech rozgorzała debata o zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”

Po raz pierwszy we Włoszech sąd uznał, że dziecko może mieć troje rodziców: matkę i dwóch ojców, żyjących w zalegalizowanym za granicą „małżeństwie” homoseksualnym. Orzeczenie to wywołało ogólnonarodową debatę nie tylko o granicach prawa rodzinnego, ale również o istocie rodziny, dobru dziecka i zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”.

Czteroletni dziś chłopiec urodził się i mieszka na stałe w Niemczech. Od początku wychowywany jest przez dwóch mężczyzn - Włocha i Niemca, którzy pozostają w uznawanym w tym kraju prawnie związku homoseksualnym. Jego matką jest zaprzyjaźniona z nimi kobieta, która ma już inne dzieci. Dziecko zostało poczęte bez uciekania się do sztucznego zapłodnienia i zostało uznane zarówno przez matkę, jak i ojca biologicznego, któremu zostało powierzone. Drugi z mężczyzn uzyskał w Niemczech prawo do adopcji dziecka zgodnie z tamtejszym przepisami dopuszczającymi adopcję przez pary homoseksualne. Chłopiec nosił już jego włoskie nazwisko, ponieważ przyjął je jego partner wraz z zawarciem „małżeństwa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję