Ponoć w V wieku istniał w Jerozolimie kościółek przy dawnej sadzawce Betesda w pobliżu świątyni pod wezwaniem św. Joachima i św. Anny. Tu miano pochować św. Annę, która miała być córką duchownego Mathana, jej małżonek Joachim miał natomiast pochodzić z zamożnej i znakomitej rodziny z Galilei. Joachim i Anna byli bezdzietni. Udał się więc Joachim na pustynię, gdzie pościł i pokutował 40 dni, Anna zaś żarliwie modliła się w domu o potomstwo. W końcu Bóg wysłuchał ich modlitwy i na świat przyszła Maryja.
Za sprawą arcybiskupa lwowskiego Jana Dymitra Solikowskiego w rzeszowskiej farze już pod koniec XVI wieku założono Bractwo św. Anny. Uroczyście świętowano odpust ku jej czci, była też drugorzędną patronką kościoła farnego. W dniu jej święta uroczyście odprawiano sumę i nieszpory. Zachował się piękny, późnorenesansowy wizerunek świętej w zbiorach parafii farnej. W sposób liryczny ukazano małą Maryję, która przytula się do piersi swojej mamy.
Ołtarz świętej Anny z XVII wieku z kościoła w Trzcianie został sprowadzony z uniwersyteckiego kościoła pod wezwaniem tejże świętej w Krakowie. Wskazuje na to szczególnie wizerunek św. Anny Samotrzeć siedzącej na renesansowej ławie z klęczącym duchownym, profesorem Akademii Krakowskiej, o czym możemy wnioskować z umieszczonego obok niego herbu krakowskiej Alma Mater. W predelli ołtarza przedstawiono scenę Narodzenia Maryi: widzimy św. Annę leżącą w wielkim łożu oraz niewiasty zabawiające małą Maryję, z których jedna suszy pieluszki przy kominku. Także w Czudcu w kościele znajdziemy obraz tej świętej. Warto wspomnieć, iż córka kolatorów kościoła – Grabieńskich miała imię patronki lipcowego święta – Anny. Śladem istniejącego kultu Świętej Babci jest ołtarz boczny w kościele farnym w Strzyżowie. Tutaj również istniało Bractwo św. Anny. Często ukazuje się tzw. św. Annę Samotrzecią – czyli we troje z Maryją i jej synem Jezusem. Częstym obrazem w ikonografii jest Nauczanie Maryi, kiedy to św. Anna uczy czytać swoją małą córkę ze świętych ksiąg – tak jest np. w farze ropczyckiej. Anna towarzyszy również zabawom swojego wnuka – Jezusa ze św. Janem Chrzcicielem – tak jest np. w kościele w Małej koło Ropczyc; scena okraszona jest dodatkowo udziałem aniołów.
Biskup senior Ignacy Dec zachęcał do modlitwy za rodziców i dziadków
To jedna z najważniejszych Eucharystii w naszej parafii – mówił we wstępie do Mszy świętej odpustowej ks. proboszcz Mateusz Pawlica, witając parafian i zaproszonych gości.
- Gdy około 1259 roku powstawał ten kościół za jego patronkę wybrano św. Annę. W Polsce jest 184 kościołów pod tym wezwaniem, z czego aż 50 na Śląsku. Fakt ten świadczy, jak wielką czcią cieszy się św. Anna na naszych ziemiach. Mama Maryi, babcia Jezusa. To imię gromadzi nas dziś przy ołtarzu Chrystusa na Eucharystii – kontynuował ks. Pawlica witając szczególnie przewodniczącego świątecznej liturgii bp. seniora Ignacego Deca, który przed 5 laty skierował go pasterskiej posługi w niewielkiej miejscowości koło Świdnicy.
Pod hasłem „dostosowania do zmian demograficznych” rząd przygotowuje kolejne zmiany w prawie oświatowym, które w praktyce mogą doprowadzić do masowej likwidacji szkół – szczególnie na terenach wiejskich. Choć oficjalne deklaracje mówią o ochronie małych placówek, zapisy projektów ustaw odsłaniają także inną logikę: ograniczanie odpowiedzialności państwa za edukację i przerzucanie konsekwencji na samorządy oraz rodziny.
W debacie o przyszłości polskiej szkoły coraz częściej słyszymy język kalkulatora, a coraz rzadziej – język odpowiedzialności za wspólnotę, kulturę i przyszłość młodego pokolenia. Według danych przedstawionych przez wiceministra edukacji Henryka Kiepurę, w Polsce funkcjonuje dziś 1977 publicznych szkół podstawowych, w których uczy się 100 lub mniej uczniów. To oznacza, że potencjalnie niemal dwa tysiące placówek może znaleźć się na liście do likwidacji lub reorganizacji. W 2025 roku zlikwidowano 112, ale liczba ta mogła być niemal dwukrotnie większa. Wniosków wpłynęło bowiem blisko 200. Rząd zapewnia, że chce przeciwdziałać zamykaniu szkół, wzmacniając rolę kuratora oświaty oraz wprowadzając obowiązkowe konsultacje społeczne z rodzicami. To jednak działania kosmetyczne wobec znacznie głębszych zmian legislacyjnych, które realnie otwierają drogę do demontażu lokalnej sieci szkolnej.
Papież – wbrew temu, co próbują dziś wmówić zachodnie elitom – nie jest reliktem minionej epoki ani hamulcowym postępu. Jego nauczanie okazuje się dziś czymś znacznie bardziej aktualnym i praktycznym: realnym wsparciem dla cywilizacji, która znalazła się w demograficznym potrzasku. USA i Unia Europejska starzeją się w tempie, jakiego nie znała nowożytna historia. Społeczeństwa bogacą się, a jednocześnie kurczą. I to nie jest przypadek, lecz efekt wyborów kulturowych.
Paradoks polega na tym, że te same kraje, które w imię radykalnej sekularyzacji odrzuciły chrześcijańską wizję człowieka, dziś popełniają na sobie narodowe samobójstwo. Aborcja stała się „modna”, wręcz tożsamościowa. Nie jako dramatyczny wyjątek, ale jako element stylu życia. Efekt? Cywilizacja, w której dziecko – świadomie lub nie – zaczyna być postrzegane jako zagrożenie: dla kariery, wygody, planów, narracji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.