Fenomen hospicjum polega na tym, że ludzie, którzy doświadczają tu choroby terminalnej, mają w sobie ogromne pragnienie życia – podkreślił bp Zbigniew Zieliński.
Na przygotowanej grządce na terenie darłowskiego hospicjum Caritas im. bp. Czesława Domina duchowni, samorządowcy, wolontariusze i dobroczyńcy placówki posadzili symbolicznie ok. 500 cebulek żonkili. Wiosną zostanie ich rozprowadzonych znacznie więcej, bo nawet ponad 30 tys. .
Idea „Pól nadziei” jest prosta. Jesienią sadzi się cebulki żonkili – kwiat ten jest symbolem nadziei – które następnie wiosną, po ich zakwitnięciu, rozdaje się przy różnych okazjach, kwestując jednocześnie na rzecz hospicjum. – Jest to święto wszystkich ludzi, którzy na co dzień żyją ideą hospicyjną. Dzisiaj wszyscy razem, którzy na różne sposoby wspieramy to dzieło, możemy się tutaj spotkać – powiedział ks. Krzysztof Sendecki, dyrektor darłowskiego hospicjum Caritas.
Mszy św. w hospicyjnej kaplicy przewodniczył bp Zbigniew Zieliński. – Fenomen hospicjum polega na tym, że ludzie, którzy doświadczają tu choroby terminalnej, mają w sobie ogromne pragnienie życia, często dużo większe niż w innych miejscach, w których ludzie przeżywają podeszły wiek czy wręcz ostatnie chwile swojego życia. To w nas, ludziach zdrowych, budzi podziw, buduje nas. Dlatego atmosfera w hospicjum jest niezwykle ujmująca, tutaj osób towarzyszących chorym również jest najwięcej – więcej niż w innych miejscach przeżywania choroby – podkreślił biskup koszalińsko-kołobrzeski.
Darłowskie hospicjum może przyjąć maksymalnie dwadzieścioro pięcioro pacjentów stacjonarnych. Dodatkowo obsługuje ok. trzydzieścioro chorych w ich domach.
Marta Przybyła to wolontariuszka w hospicjum, ale także osoba, która doświadczyła nawrócenia po 23. latach odsunięcia się od Boga i Kościoła. Zaangażowana w grupy okultystyczne postanowiła odejść z tego świata, ponieważ nie była w stanie zapełnić pustki w swoim sercu. Bóg jednak zaprowadził ją na adorację, gdzie jej życie zmieniło się na zawsze. Nazywa to swoim Bożym Narodzeniem.
Dziś towarzyszy ludziom odchodzącym z tego świata, a także odwiedza ośrodki poprawcze, więzienia dając świadectwo życia oraz pomagając zrozumieć więźniom ich ból serca. Będąc w Zamościu odwiedziła także sanktuarium NNMP w Krasnobrodzie gdzie po raz drugi opowiedziała swoje świadectwo. Czym jest Boże Narodzenie? Marta Przybyła zauważa, że wielokrotnie Bóg rodzi się w tym, co trudne.
Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił działacza prolife skazanego wcześniej na ograniczenie wolności, w związku z prezentowaniem przez niego banerów ze zdjęciami pokazującymi skutki aborcji. Wydarzenie, którego dotyczyła sprawa, miało miejsce 16 lutego 2025 r. w Lublinie. Tego dnia na tamtejszym Krakowskim Przedmieściu odbywało się zgromadzenie obrońców życia. W tym samym miejscu zwolennicy Rafała Trzaskowskiego zbierali podpisy pod jego kandydaturą na urząd Prezydenta RP. Zawiadomienie do Straży Miejskiej w sprawie pikiety prolife złożyła europoseł KO Marta Wcisło. Organizatorowi zgromadzenia wytoczono postępowanie z art. 140 i 141 Kodeksu wykroczeń, które penalizują wybryk nieobyczajny i umieszczanie nieprzyzwoitych treści w miejscu publicznym.
Sąd Rejonowy w Lublinie uznał mężczyznę winnym i skazał go na rażąco wysoką karę miesiąca ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 20 godzin. Apelację od tego wyroku złożyli prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. Zarzucono w niej m.in. błędną ocenę dowodów – zwłaszcza zeznań Marty Wcisło, które były w wielu miejscach sprzeczne. Dodatkowo Instytut wskazał na nieuwzględnienie przez sąd kontekstu politycznego oraz rzeczywistej motywacji złożenia zawiadomienia, którą była chęć wyeliminowania zgromadzenia prolife z miejsca, gdzie odbywa się polityczna zbiórka podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Co więcej, zdaniem Ordo Iuris, sąd w sposób nieuzasadniony przyjął, że banery faktycznie wywołały zgorszenie u przechodniów, mimo braku wskazania konkretnych pokrzywdzonych i dowodów potwierdzających takie reakcje.
Nie ma wątpliwości jak bardzo potrzebna jest wizyta kolędowa, która w dalszym ciągu jest szczególnym momentem dla katolików.
Dobiegają końca odwiedziny duszpasterskie, potocznie zwane kolędą. Kiedy kapłan przychodzi do domu, jest nie tylko gościem, ale przede wszystkim pasterzem, który niesie błogosławieństwo, modlitwę i zainteresowanie życiem duchowym rodziny. Nie wszystkie drzwi otwierają się przed nadchodzącym kapłanem, ale są też przykłady, kiedy kolęda pozostaje jedyną przestrzenią kontaktu z żywym Kościołem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.