Uroczysta gala wręczenia wyróżnienia odbyła się w Muzeum – Zamek Tarnowskich, które wraz ze Starostwem Tarnobrzeskim i Tarnobrzeskim Towarzystwem Historycznym oddziałem Polskiego Towarzystwa Historycznego, od początku jest fundatorem nagrody.
Dziękując za wyróżnienie ks. Marek Flis podkreślił, iż traktuje je jako swoistą nagrodę za pasję. – Moja posługa, jako kapłana jest ukierunkowana na inne, duchowe sprawy, a badania dziejów Nowej Dęby, Majdanu Królewskiego i innych okolicznych miejscowości to taka moja odskocznia. Odkrywanie ich przeszłości, poznawanie ludzi zamieszkujących te tereny i działających na nich, tworzą tło dla czasów nam współczesnych, pozwalając lepiej je zrozumieć – mówił ks. Flis.
Słowa uznania dla dokonań tegorocznego laureata wyrazili przedstawiciele fundatorów nagrody. – Ksiądz Marek Flis jest historykiem i to doskonałym historykiem, jego monografia Majdanu Królewskiego wręcz fascynuje, ale pamiętam doskonale jego pierwszy artykuł, który przesłał do Tarnobrzeskich Zeszytów Historycznych kilkanaście lat temu. Jego artykuły równie często goszczą w Zeszytach Nowodębskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego. Jest zatem historykiem i regionalistą, czyli postacią doskonale wpisującą się w ideę nagrody Marczaka – zaznaczył Tadeusz Zych.
Zarówno dyrektor muzeum, jak i starosta zgodnie podkreślili, iż nagroda Marczaka ma nie tylko przypominać postać dzikowskiego bibliotekarza, obrońcy zbiorów Tarnowskich, wybitnego regionalisty, pedagoga, ale także honorować osoby idące drogą wyznaczoną niegdyś przez niego, czyli działające na rzecz małych ojczyzn, by miały świadomość, że ich praca jest zauważalna i doceniana.
W tym roku w pielgrzymce uczestniczy prawie 40 osób
Z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy wyruszyła 30. Pielgrzymka Rowerowa na Jasną Górę.
Pątniczy szlak rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem ks. prał. Jana Biedronia, który na zakończenie Eucharystii podkreślił sens pielgrzymowania. – To czas poświęcony Panu Bogu oraz Matce Najświętszej. To czas błogosławiony. Zapewne nigdy nie żałowaliście i nigdy nie będziecie żałować trudu, niezależnie bowiem od pogody, niesiecie w swoim sercu coś ważnego. Pątnik to ten utrudzony nie tylko życiem, nie tylko problemami, ale różnymi wydarzeniami wpisującymi się w jego serce, które pragnie otworzyć przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej, trzymającej i tulącej do siebie Jezusa Chrystusa. Pragnę wam życzyć, abyście po powrocie ze swego pielgrzymowania, również umieli, tak jak Maryja tulić drugiego człowieka do serca, zauważać i tych najbardziej potrzebujących, i tych liczących na wasz uśmiech, rozmowę, abyście umieli pokazywać im, jak wielka jest wartość ludzkiego życia, jak wielki jest Bóg, który podzielił się tym życiem z człowiekiem, i jak wielki jest człowiek, potrafiący chronić życie, tak jak czyniła to Matka Boża. Życzę, abyście nie doznali żadnej kontuzji. Jedźcie szczęśliwie i powracajcie szczęśliwie – mówił ks. Biedroń. Po zakończonej Eucharystii pielgrzymi wyruszyli zwartym blisko 40-osobowym peletonem, który później zostanie podzielony ze względów bezpieczeństwa na dwie grupy. Do pokonania mają w sumie sześć etapów – trzy w kierunku na Jasną Górę i trzy w drodze powrotnej, albowiem z Częstochowy do Tarnobrzega, również przyjadą na rowerach. Pierwszy odcinek, wiodący do Chmielnika, gdzie zaplanowany jest nocleg, liczący blisko 80 km, będzie najdłuższy, najkrótszy zaś ostatni, prowadzący ze Szczekocin do Częstochowy.
Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.
Jeden z czytelników Niedzieli Świdnickiej, komentując relację z wałbrzyskiej Mszy św. sprawowanej w klasycznym rycie rzymskim, zapytał: „Ciekawe, jakie są kazania?”. Odpowiadamy, sięgając do homilii ks. Wojciecha Pawliny wygłoszonej 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.
Łacina, cisza, kapłan zwrócony w stronę ołtarza – to elementy liturgii, które przyciągają uwagę osób po raz pierwszy uczestniczących we Mszy św. w rycie trydenckim. Pojawia się jednak praktyczne pytanie: czy kazanie również wygłaszane jest po łacinie? Nie. Homilia rozpoczyna się i kończy znakiem krzyża, ale głoszona jest w języku polskim. Wcześniej kapłan odczytuje po polsku tłumaczenie Ewangelii, a bezpośrednio przed kazaniem podaje ogłoszenia duszpasterskie.
Świat nie będzie lepszy, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili – powiedział w sobotę w Warszawie prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości upamiętnienia ofiar rzezi Woli. Podkreślił, że takie rozliczenie było konieczne i po 1945 r., i konieczne jest teraz.
Wcześniej prezydent złożył kwiaty pod tablicą poświęconą ofiarom rzezi Woli. W stolicy i w całym kraju trwają obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.