Składniki: garść (ok. 200 g) brukselki
1 ząbek czosnku
15 g orzechów włoskich
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1 łyżka startego parmezanu
2 łyżki bułki tartej
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka oliwy z oliwek
Przygotowanie: Brukselkę opłucz pod bieżącą wodą lub w misce z zimną wodą. Zagotuj wodę w dużym garnku, posól, wrzuć
brukselkę (najlepiej wrzucaj stopniowo, aby woda nie przestawała wrzeć). Gotuj bez przykrycia przez ok. 20-25 min, do miękkości. Od razu odcedź i wyłóż na talerz. Piekarnik nagrzej do 220oC. Czosnek, orzechy i pietruszkę drobno posiekaj. Parmezan zetrzyj na tarce o drobnych oczkach. W miseczce wymieszaj oliwę, bułkę tartą, pietruszkę, czosnek, parmezan. Odcedzoną brukselkę ułóż w naczyniu żaroodpornym, posyp posiekaną mieszanką i zapiekaj przez ok. 10 min, do czasu, aż posypka będzie chrupiąca i lekko zrumieniona. Po upieczeniu brukselkę skrop dużą ilością soku z cytryny i polej oliwą extra virgin.
Wartość energetyczna: 371 kcal, białko: 14,2 g, tłuszcz: 22,9 g, węglowodany: 35,5 g
To warzywo mimo niskiej wartości energetycznej jest bardzo sycące.
Kapusta brukselska, zwana potocznie brukselką, wywodzi się z Belgii. Nazwę zawdzięcza Brukseli – tam prawdopodobnie zaczęto ją uprawiać już w XIX wieku, choć przypuszcza się, że w innych regionach Europy występowała jeszcze wcześniej. Jest rośliną dwuletnią należącą do rodziny kapustowatych.
Poprzednie rozważanie uzmysłowiło nam, że właściwą miarą i celem sprawiedliwości jest miłość. To stwierdzenie doprowadziło nas jednak do pytania: Skąd wiedzieć, że rzeczywiście kocham? Jak rozeznać, czy kocham właściwie? Odpowiedź spodziewamy się odnaleźć w kolejnym wezwaniu z czerwcowej litanii: Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne…
Tak jak wczoraj odkrywaliśmy, że ostatecznym punktem odniesienia dla sprawiedliwości jest miłość, tak dziś rozpoznajemy nierozerwalny i kluczowy związek miłości z dobrocią. Uwaga: chodzi o dobroć, nie o dobrotliwość. Nie o altruizm, nie o tak zwany „dobry charakter”, nie o przyjemny sposób bycia. Idzie o dobroć, rozumianą jako fundamentalne ukierunkowanie woli na dobro. O dobroć stanowiącą nie tyle cechę charakteru, ile świadomie przyjętą, konsekwentnie utrzymywaną i stale rozwijaną dyscyplinę myślenia i działania. Nemo est casu bonus – Nikt nie jest dobry przypadkiem, mawiali starożytni. I mieli rację.
Leon XIV pielgrzymował dziś do grobu św. Augustyna w Pawii. Podkreślił, że święty ten przypomina nam o prymacie życia wewnętrznego. Ma to zastosowanie również do współczesnego Kościoła, który pośród różnorakich kryzysów musi się skupić na tym, co najważniejsze, czyli na Chrystusie.
Św. Augustyn zmarł w Hipponie w 430 r. Jego doczesne szczątki zostały zabrane przez biskupów uciekających przed Wandalami z Afryki na Sardynię. Tam wpadły w ręce muzułmanów, od których za dużą sumę wykupił je król Longobardów Flawiusz Liutprand. W 724 r. sprowadził je do Pawii, stolicy swego królestwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.