14 czerwca br., już po raz drugi, miał miejsce festyn rodzinny, który tak jak i poprzedni był organizowany przez wspólnotę parafialną z kościoła pw. Świętego Krzyża w Szczecinie.
Miejscem spotkania był plac przy ul. Brodzińskiego. Tu o godz. 11.00 modlitwą rozpoczęto zabawę, podczas której przygrywał zespół kleryków, a echo niosło daleko, odbijając się od
kwitnących o tej porze roku lip okalających plac.
Program był bogaty i dobrze pomyślany, szczególnie dla dzieci, bo pod ich kątem go zorganizowano. Były więc zawody sportowe, konkursy plastyczne oraz ruchu drogowego, a także wokalne
i taneczne, strzelanie z łuku i pistoletu automatycznego. Był też spektakl teatralny i pokaz sprzętu policyjnego. Ku radości dzieci udostępniono im wnętrza
samochodów, które z miejsca zaroiły się od ciekawskich. Była też straż graniczna z psem, który wzbudził duże zainteresowanie, gdy okazało się, że jest specjalistą od wykrywania narkotyków.
Pomyślano też o loterii fantowej i innych niespodziankach.
Nad bezpieczeństwem dzieci czuwała nie tylko policja, ale i lekarz, dr Krzysztof Szczur, który równocześnie udzielał gratisowo porad. Jest on znanym i cenionym ortopedą, więc
wiele osób skorzystało z bezpłatnych badań. Dr Krzysztof Szczur często udziela się w tej parafii. Prócz niego społecznie pracowali inni, którym nieobce są potrzeby drugiego człowieka.
Obserwowałam, ile serca wkładali w to, co robili, ale nie sposób ich wszystkich wymienić. Na festynie nie mogło zabraknąć grochówki ugotowanej przez panią Zosię, która zdradziła przede mną
tajniki sztuki kulinarnej. Ksiądz proboszcz Wenancjusz, gospodarz imprezy, miał powody do dumy, więc patrzył uszczęśliwiony na Księdza Oficjała, który przyszedł zobaczyć, jak w dawnej jego
parafii przebiega festyn pt. "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, co się w niebie będzie działo".
Z miedniewickich pól ruszamy do miejsca, które w XX wieku stało się duchowym fenomenem na skalę światową. Niepokalanów to nie tylko klasztor i bazylika – to urzeczywistnione marzenie św. Maksymiliana, by całą ziemię zdobyć dla Chrystusa przez Niepokalaną. Wchodząc na ten teren, czujemy niezwykłą dynamikę wiary: tutaj modlitwa zawsze szła w parze z pracą, a pokora z nowoczesnością.
W centrum bazyliki, w ołtarzu głównym, wita nas figura Niepokalanej. Nie jest to stary, wiekowy wizerunek, ale postać emanująca światłem i nadzieją, nawiązująca do objawień z Rue du Bac i Lourdes. Maryja w Niepokalanowie jest przedstawiana jako Wszechpośredniczka Łask – z dłońmi otwartymi, z których spływają promienie Bożej miłości. To tutaj św. Maksymilian uczył swoich braci i miliony wiernych, że najkrótszą drogą do stania się świętym jest „całkowite i bezwarunkowe oddanie się w ręce Niepokalanej”.
Język religijny to ważna część polskiego dziedzictwa kulturowego. Choć jest obecny w codziennym życiu wierzących, wielu z nas ma trudności z poprawnym zapisem terminów związanych z chrześcijaństwem. Pisownia słownictwa religijnego opiera się na kilku prostych zasadach, które warto znać, by unikać błędów. Jednym z kluczowych elementów jest stosowanie wielkich i małych liter. Norma jest stosunkowo prosta: co do zasady wielką literą piszemy to, co odnosi się bezpośrednio do Boga, osoby Jezusa Chrystusa lub innych świętych postaci. O szczegółach i wyjątkach chrześcijańskiej lingwistyki poniżej.
Słownictwo religijne obejmuje sferę sacrum. Nic więc dziwnego, że wielokrotnie użytkownicy języka, by wyrazić szacunek dla wartości duchowych, które stoją za religijnymi terminami czy nazwami, stosują wielkie litery. Często są to jednak nieuzasadnione zachowania. Normy stosowania określonych form reguluje bowiem państwowa instytucja – Rada Języka Polskiego. To kolegialne ciało złożone z wybitnych polskich językoznawców, którzy ujednolicili pisownię słownictwa religijnego. Za pożądane uznali ograniczenie użycia wielkiej litery, jednak z zachowaniem możliwości jej zastosowania ze względów grzecznościowych, emocjonalnych lub dla podkreślenia szczególnej ważności. Eksperci w dziedzinie normy ortograficznej konsultowali swoje propozycje rozstrzygnięć z Radą Naukową Konferencji Episkopatu Polski oraz z Komisją ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski.
Po sukcesie produkcji „Triumf Serca”, „Najświętsze Serce” oraz „Maryja. Matka Papieża” do kin trafia nowy dokument Dariusza Walusiaka — „Posłani”. Premiera filmu odbędzie się 22 maja 2026 roku w niemal 90 kinach w całej Polsce. „Posłani” to opowieść o Bogu działającym tu i teraz — w życiu zwykłych ludzi, w ich kryzysach, decyzjach i duchowych przełomach. Produkcja ukazuje modlitwę jako realną siłę oraz wspólnotę, która pomaga człowiekowi odnaleźć sens i nadzieję.
Osią filmu jest niezwykła droga Michała Ulewińskiego, który przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem. Trasa od Zalewu Wiślanego po Giewont, a następnie przez Gniezno aż do Sokółki, układa się w symboliczny znak krzyża na mapie Polski. To opowieść o wierze, duchowej walce i przemianie serca.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.