Reklama

Niedziela Podlaska

Obchody powrotu Unitów

30 kwietnia odbyły się uroczystości związane ze 120. rocznicą ukazu tolerancyjnego cara Mikołaja II, który oznaczał wolność wyznaniową w Imperium Rosyjskim.

Niedziela podlaska 20/2025, str. IV

[ TEMATY ]

unici

Gabriela Dudziuk

Ks. Piotr Witkiewicz – proboszcz parafii w Kostomłotach

Ks. Piotr Witkiewicz – proboszcz parafii w Kostomłotach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszyscy mieszkańcy Rosji i zaboru rosyjskiego, których przymusowo zaliczano do Cerkwi prawosławnej mogli powrócić do wspólnot religijnych, z którymi się utożsamiali. Wśród nich byli również unici, czyli chrześcijanie obrządku wschodniego, którzy w myśl postanowień Unii Brzeskiej przyjęli dogmatykę katolicką i zwierzchnictwo papieża, zachowując jednocześnie swój obrządek, ustrój kościelny, duchowość i specyfikę kościelno-prawną.

Przez 40 lat unici byli siłą wcielani do Kościoła prawosławnego, co powodowało ogromne cierpienia – zarówno fizyczne, jak i duchowe. Swoje potrzeby religijne i duchowe zaspokajali, uczestnicząc w tajnych spotkaniach religijnych, które odbywały się w różnych miejscach. Często na miejscu gdzie mieszkali, co wiązało się z wielkim niebezpieczeństwem, lub poprzez wyjazdy poza obszar zaboru rosyjskiego. Jednym z bardziej znanych miejsc takich zebrań religijnych w naszym regionie był las pomiędzy Litewnikami a Horoszkami Dużymi. Do dziś w tym lesie znajduje się „świadek” tych spotkań – duży kamień, który służył jako chrzcielnica.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nasze tereny zamieszkiwało bardzo dużo unitów. Wielu z nas ma unitów wśród swoich przodków. Każdy, kto nosi nazwisko z końcówką „-uk” lub ma taką końcówkę w rodzinie (np. przez wżenienie), pochodzi prawdopodobnie z rodziny unickiej.

Reklama

Miejsce, w którym się zgromadziliśmy to świadek potajemnych spotkań modlitewnych naszych praojców, którzy właśnie w tym lesie, przy tym kamieniu chrzcili pod osłoną nocy swoje dzieci w czasie rosyjskich prześladowań. Wielu z nich w tym czasie oddało życie za wiarę, a duża część została wywieziona na Syberię. Nasi potomkowie którzy cierpieli za wiarę byli bici, pozbawiani dobytku, więzieni, wywożeni w odległe krańce świata. Doświadczali też cierpień duchowych – nie mogli uczestniczyć we Mszy św., przyjmować sakramentów, korzystać z katechezy, byli też grzebani bez udziału księdza.

By dziękować dobremu Bogu za łaskę wiary i dar Chrystusowego Kościoła zebraliśmy się na wspólnej modlitwie. Chcieliśmy również uczcić pamięć naszych przodków, dziękować za ich świadectwo wiary i to co nam pozostawili oraz prosić o umocnienie naszej wiary i jedność dla Kościoła. Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy odpowiedzieli na zaproszenie i tak licznie przybyli na Mszę św. i spotkanie.

Z serca dziękujemy wszystkim zaangażowanym w przygotowania i obecnym na uroczystościach: – proboszczowi ks. Andrzejowi Jakubowiczowi i wikariuszowi ks. Łukaszowi Redoszowi; ks. Piotrowi Witkiewiczowi, proboszczowi parafii w Kostomłotach nad Bugiem, jedynej na świecie parafii unickiej, obrządku bizantyńsko-słowiańskiego, który skierował do nas słowo przed Mszą św., a także wygłosił kazanie; ks. Pawłowi Błaszczykowi, proboszczowi parafii w Chłopkowie; ks. Mariuszowi Krollowi, proboszczowi parafii w Gnojnie; dr. hab. Sergiuszowi Leończykowi, prof. Uniwersytetu w Siedlcach, redaktorowi naczelnemu Pisma Kongresu Polaków w Rosji; strażakom z OSP Sarnaki i OSP Hołowczyce; zespołowi ludowemu z GOK Sarnaki oraz paniom z Litewnik za śpiew podczas Mszy św. i całej uroczystości; Andrzejowi i Tadeuszowi Wasiluk za przekazanie drzewa na krzyż oraz Zbigniewowi Kordaczukowi i Szczepanowi Kasperukowi za wykonanie krzyża; Adamowi i Kamilowi Wawryniuk za przygotowanie drogi dojazdowej; Henrykowi Mułenko za nagłośnienie i grę podczas Mszy św.; Rafałowi Zubkowiczowi i Waldemarowi Bobińskiemu, którzy grali na trąbkach; Bractwu Mężczyzn św. Józefa; Dariuszowi Kazunowi i wszystkim, którzy podzielili się swoimi świadectwami. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przygotowali poczęstunek i z otwartymi sercami dzielili się ze sobą nawzajem, pokazując piękno wspólnoty, co było wspaniałym świadectwem! Wszystkim za wszystko składamy serdeczne Bóg zapłać i zapraszamy na centralne uroczystości, związane z przyłączeniem się unitów z terenu naszej parafii do Kościoła katolickiego, które odbędą się 25 maja w Sarnakach!

Na podstawie opisów z ówczesnych gazet z 1905 r., 25 maja 2025 r. planujemy odtworzyć scenariusz powrotu unitów do Kościoła katolickiego. Uroczystość rozpocznie się w Sarnakach. Z okolicznych wiosek, które licznie zamieszkiwali unici, wyruszą procesje, które zostaną uroczyście powitane przez duchowieństwo i orkiestrę dętą. Po wprowadzeniu do kościoła odbędzie się Msza św.. W programie przewidziany jest również koncert orkiestry, prelekcje oraz poczęstunek.

2025-05-13 14:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tradycja unicka na Podlasiu

Niedziela podlaska 5/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

unici

Bogusław Niemirka

Unici z Hołubli z 1890 r., przebywający od 1874 r. na bezterminowym zesłaniu w guberni chersońskiej na południu Rosji

Unici z Hołubli z 1890 r., przebywający od 1874 r. na bezterminowym zesłaniu w guberni chersońskiej na południu Rosji

23 stycznia przypada liturgiczne wspomnienie błogosławionych męczenników Wincentego Lewoniuka i Towarzyszy, których nazywamy Męczennikami z Pratulina. W tym kontekście warto przypomnieć kwestię prześladowania unitów.

Półtora wieku temu na terenie zachodniego i południowego Podlasia prześladowania na tle religijnym objęły całą społeczność unicką należącą do diecezji chełmskiej. W ramach represji rosyjskich po powstaniu styczniowym władze carskie przeprowadziły wtedy w latach 1874-75 odgórną akcję kasaty obrządku greckokatolickiego w Królestwie Polskim pod zafałszowanym hasłem jakoby „powrotu” do prawosławia. Represje miały charakter powszechny, ich ofiarą padło ponad 100. zabitych, setki rannych i ok. dwa tysiące aresztowanych i zesłanych w głąb Rosji unitów. W Drelowie i Pratulinie w styczniu 1874 r. wojsko strzelało do bezbronnego tłumu. Znacznie więcej unitów skonało pod batogami Kozaków oraz w więziennych celach, a potem na carskim zesłaniu.
CZYTAJ DALEJ

Kuba pogrążona w ciemnościach – dramat ludności

2026-07-13 08:23

[ TEMATY ]

Kuba

Vatican Media

Brakuje prądu, noworodki śpią na chodnikach z powodu upałów, szpitale na skraju załamania. Włoska organizacja humanitarna „Sami di Pace” (Ziarna pokoju), pomagająca Kubańczykom od 28 lat, alarmuje o ogromnym kryzysie, jaki dotyka ludność.

„Znów w ciemnościach, znów bez wody, przy temperaturze niemal 40 stopni w czasie najpoważniejszego kryzysu energetycznego w historii. To piekło. W ostatni piątek, po raz drugi w tygodniu, załamał się cały system elektroenergetyczny” – mówi prezes Bondi – „Przywrócenie zasilania z głównych elektrowni może potrwać kilka dni”.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję