Reklama

Święci i błogosławieni

Patron tygodnia

Towarzysz chorych

Daj Boże, abym mógł umierać z rękami zniszczonymi przez miłosierdzie – mawiał św. Kamil de Lellis.

Niedziela Ogólnopolska 28/2025, str. 20

[ TEMATY ]

Św. Kamil de Lellis

pl.wikipedia.org

Św. Kamil de Lellis

Św. Kamil de Lellis

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

św. Kamil de Lellis, prezbiter i zakonnik; ur. 25 maja 1550 r. w Bucchianico; zm. 14 lipca 1614 r. w Rzymie

Porywczy charakter, zamiłowanie do hazardu i wojaczki oraz hulaszczy tryb życia to nie są cechy świętego. A jednak taki był Kamil de Lellis, przynajmniej przez pierwszą część swojego życia. Pochodził ze szlacheckiej rodziny. Jego ojciec był żołnierzem na służbie Karola V. W wieku 17 lat chłopak poszedł jego śladami i walczył w wojnach przeciwko Turkom. Był hazardzistą, w karty przegrał szlachectwo i cały majątek i stał się żebrakiem. Gdy prosił o jałmużnę przed kościołem Kapucynów w Manfredonii, jeden z braci zaproponował mu pracę. Kamil przystał na tę propozycję.

Życie pod jednym dachem z zakonnikami całkowicie zmieniło porywczego młodzieńca – doznał cudownego nawrócenia i podjął decyzję o wstąpieniu do zakonu. Wkrótce po tym trafił do szpitala św. Jakuba w Rzymie na leczenie rany na nodze – pozostałości po jednej z bitew. Ranę tę leczył przez 4 lata i choć sam był pacjentem, niósł pomoc innym chorym. W tym czasie Kamil zrozumiał, że jego powołaniem jest poświęcenie się pomocy cierpiącym i konającym. Razem z kilkoma towarzyszami poznanymi na studiach starał się o założenie nowego zgromadzenia. W 1586 r. papież Sykstus V zatwierdził Towarzystwo Sług Chorych, które zaczęło się błyskawicznie rozwijać – kamilianie zakładali nowe szpitale. Kamil zmarł 14 lipca 1614 r. w opinii świętości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-07-08 07:36

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: Stan dwóch osób po ataku jest ciężki

2026-09-24 17:43

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

PAP/Piotr Polak

Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Po ataku, do którego doszło w czwartek rano na terenie klasztoru w Jarosławiu, stan dwóch osób przebywających w miejscowym szpitalu jest ciężki – poinformowała Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

31-letni Ukrainiec zaatakował na terenie klasztoru w sumie pięć osób, jedna zmarła, dwie lżej ranne przebywają w szpitalach w Przeworsku i Przemyślu.
CZYTAJ DALEJ

Kresowianie spotkali się w Miliczu

2026-09-26 11:48

ks. Łukasz Romańczuk

Uczestnicy Mszy świętej

Uczestnicy Mszy świętej

Po 12 latach w Świątnikach, gdzie u boku Matki Bożej Bolesnej odbywały się spotkania Kresowian z Dolnego Śląska, przenosimy te spotkania do Milicza - zaznaczył ks. Zbigniew Słobodecki, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu

Zjazd rozpoczął się od Eucharystii pod przewodnictwem ks. Słobodeckiego. Wśród kapłanów koncelebrujących był także ks. Józef Juźków. Na tę uroczystość słowo napisał także metropolita wrocławski: - Teraz to Milicz stał się miejscem, które gromadzi was na modlitwie, spotkaniu i wzajemnym dzieleniu się wspomnieniami [...] Pamięć o kresach nie może być tylko wspomnieniem przeszłości, ale także spojrzeniem w przyszłość - pisał abp Józef Kupny, wskazując, że pamięć historyczna jest ważna, i należy ją pielęgnować i przekazywać następnym pokoleniom. - Pamięć staje się żywa, gdy zostaje przekazana dalej. To zdanie jest ważne, zwłaszcza, że wiele świadectw odchodzi wraz z pokoleniami - napisał metropolita wrocławski, udzielając wszystkim uczestnikom spotkania błogosławieństwo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję