Reklama

Niedziela Łódzka

Wdzięczni Bogu

Tegoroczne dożynki, zorganizowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, odbyły się w Buczku. To coroczna tradycja, w której mieszkańcy mogą podziękować za pracę rolników, spróbować regionalnych produktów czy dowiedzieć się więcej o kulturze danego regionu.

Niedziela łódzka 35/2025, str. I

[ TEMATY ]

dożynki

Ks. Paweł Kłys

Owocem ludzkiej pracy są plony

Owocem ludzkiej pracy są plony

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tego dnia była sprawowana Eucharystia w parafii św. Jana Chrzciciela w Buczku, której przewodniczył kard. Grzegorz Ryś, a mieszkańcy i rolnicy dziękowali za tegoroczne zbiory, obfitość plonów i zakończenie prac oraz dobrą pogodę, która to umożliwiła.

W słowie skierowanym do zebranych kard. Ryś zwrócił uwagę na wartość pracy ludzkiej, która łączy się z wysiłkiem umysłowym i fizycznym każdego człowieka. Jej owocem są plony. – Pan Jezus dziś mówi o podobnym procesie, odnosząc go do swojego własnego życia, do własnej misji i własnego umierania. Ma przyjąć chrzest, tzn. zostać zanurzony w śmierci po to, żeby z niej powstać, trochę tak jak ziarno, które się rzuca w ziemię i ono musi umrzeć. Jeśli umrze, to odradza się wielkim plonem. I tak też Jezus postrzega swoje życie, swoją misję i umieranie. Mówi wyraźnie, jakiego owocu się po tym procesie spodziewa. I tak sobie myślę, byłoby pięknie, gdyby owoce waszej pracy spotkały się z owocem życia i umierania Jezusa. Więc czego On się spodziewa? – pytał metropolita łódzki i kontynuował: – Jaki ma być owoc tego, że przyjmie chrzest i zobaczcie, mówi: „Jestem udręczony, dokąd to się nie stanie”. Miał poczucie, że dokąd nie przejdzie przez tę śmierć i zmartwychwstanie, to cały potencjał, który jest w Nim ukryty, wielka siła, która jest w Nim ukryta, jeszcze nie może wybuchnąć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Gdy Jezus przejdzie przez śmierć i zmartwychwstanie, jak nadmieniał kard. Ryś, powstanie do życia, to będzie niesłychany owoc, którego pragnie Jezus. Pragnie zapalonej ziemi, która jest ogarnięta płomieniem. – O jaką ziemię chodzi? Co jest tą ziemią? Tą ziemią jest ludzkie serce, najważniejszą ziemią, która ma być ogarnięta ogniem, przyniesionym przez Jezusa, jest ludzkie serce – tak mówili św. Grzegorz Wielki i św. Antoni z Padwy – wskazał kaznodzieja.

– Co macie w sercach po tej wielkiej pracy, ogromnej pracy? – zastanawiał się w homilii kard. Ryś. – „Na czym polega dramat pracy ludzkiej?” – tym pytaniem metropolita łódzki odwołał się do słów papieży i dodał: – Człowiek przy pracy zużywa wszystkie swoje siły fizyczne i intelektualne. I w wyniku tej pracy rzeczywistość wychodzi z jego rąk ulepszona. Dramat polega na tym, że człowiek niekoniecznie z tego procesu wychodzi lepszy.

Pod koniec Mszy św. kard. Ryś pobłogosławił i poświęcił wieńce dożynkowe oraz przypomniał zebranym, że składane na ołtarzu chleb i wino są darem pracy rolników. Po Eucharystii odbyła się procesja z wieńcami dożynkowymi (zwana też korowodem), poprowadzona przez Orkiestrę Dętą. Na boisku szkolnym odbył się ceremoniał dożynkowy, który polega na dzieleniu chleba z tegorocznych plonów.

Nie zabrakło również wystawców z różnych zakątków województwa, Kół Gospodyń Wiejskich czy strefy gier i zabaw dla najmłodszych, poczynając od dmuchawców, po warsztaty, animacje i malowanie twarzy. Można było także skosztować m.in. przepysznych ciast, pierogów, wędlin. Wystąpiły zespoły ludowe, a wieczorem na scenie pojawili się Zakopower i Kayah.

2025-08-26 10:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziękowali za dar chleba

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 36/2017, str. 1

[ TEMATY ]

dożynki

Karolina Krasowska

W Tuplicach rolnicy dziękowali za chleb, który jest owocem ciężkiej pracy rąk ludzkich

W Tuplicach rolnicy dziękowali za chleb, który jest owocem ciężkiej pracy rąk ludzkich

W niektórych parafiach naszej diecezji 26 i 27 sierpnia odbyły się dożynki, w czasie których rolnicy dziękowali Panu Bogu za otrzymane w tym roku plony. Gminno-parafialne uroczystości dożynkowe zostały zorganizowane m.in. w parafii pw. Chrystusa Króla w Tuplicach.

Dożynki w położonych w powiecie żarskim Tuplicach rozpoczęły się uroczystą Mszą św., której przewodniczył rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu ks. dr Dariusz Mazurkiewicz. W homilii przedstawił on rolę, jaką spełnia praca w życiu człowieka. – W ludzkiej pracy, która jest świadectwem chrześcijańskiego życia, musi być miejsce na dziękczynienie. Dlatego dzisiaj stajemy przed Bogiem z naszą modlitwą i plonami ziemi, by powiedzieć Panu Bogu, że nie wszystko od nas zależy. Ile razy jest tak, że coś planujemy, coś sobie zakładamy i po prostu się nie uda, choć niby zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Bo nie wszystko od nas zależy, dlatego potrzebne jest to zawierzenie i dziękczynienie Panu Bogu za to, co mamy – mówił Ksiądz Rektor. – To, że dzisiaj przynosimy plony ziemi, by podziękować Bogu, to jest ważne, ale nie potwierdzimy naszej przynależności do Chrystusa, jeżeli każdego dnia nie będziemy poprzez uczciwą pracę i dziękczynienie przyznawali się do Chrystusa – kontynuował. Wszystkich gości na uroczystości dożynkowej powitał ks. Jerzy Loch. – Dziękujemy Panu przede wszystkim za dar chleba, by ten chleb był zawsze szanowany w naszych domach, rodzinach, w parafii i gminie, by ten chleb był zawsze sprawiedliwie dzielony, by tego chleba nam nigdy nie zabrakło – powiedział proboszcz od ponad 30 lat posługujący w parafii w Tuplicach. Po Mszy św. uczestnicy dożynek udali się na Wzgórze Tuplickie, gdzie miała miejsce ceremonia dzielenia się chlebem, a także konkursy i zabawy. Uroczystości wspólnie zorganizowały wójt gminy Tuplice Katarzyna Kromp oraz prezes Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej Małgorzata Polak. Wójt gminy Tuplice szczególnie powitała tych, którzy trudzą się pracą na roli, czyli rolników. – To jest ich święto, ale to jest nasz obowiązek o tym święcie im przypominać, to jest nasz obowiązek im za ten dzień dziękować, bo dziękujemy nie tylko za chleb, który jest symbolem dożynek, lecz także za wszystko to, co spłodziła ziemia – mówiła Katarzyna Kromp.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Wrocławska szkoła włączyła się w światową akcję różańcową

2026-10-07 15:29

Vatican Media

Ponad milion dzieci na całym świecie zjednoczyło się na modlitwie różańcowej w intencji pokoju. W akcję „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” włączyła się również Niepubliczna Szkoła Podstawowa Sióstr Salezjanek im. św. Jana Pawła II we Wrocławiu.

Modlitwa była odpowiedzią na dramat konfliktów zbrojnych, szczególnie sytuacji w Libanie, ale także świadectwem wiary najmłodszych, którzy chcą mieć swój udział w budowaniu pokoju. O idei przedsięwzięcia opowiedział Mateusz Diduszko, przedstawiciel organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – Akcja „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” jest akcją, która, jak nazwa wskazuje, gromadzi dzieci na modlitwie różańcowej, ale przede wszystkim na modlitwie o pokój. Dzisiaj modliliśmy się we wrocławskim biurze w Szkole Sióstr Salezjanek przy ul. Franciszkańskiej wraz z dziećmi i całą społecznością szkolną o pokój na świecie. Szczególnie pamiętamy o Libanie, ale modlimy się także o nawrócenie serc tych, którzy prowadzą wojny, abyśmy nie musieli się zabijać i prowadzić kolejnych konfliktów – mówił Mateusz Diduszko z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, który wskazał też źródło inspiracji dla tej inicjatywy. – Akcja wzięła się z myśli św. Ojca Pio, który powiedział, że kiedy milion dzieci będzie modlić się na różańcu, świat się zmieni. Chcemy iść za tą myślą i ją urzeczywistniać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję