Reklama

Wiadomości

Podniebna tarcza

Rosyjskie drony nad Polską skłaniają do pytania, czy jesteśmy w stanie stworzyć zaporę tak skuteczną, jak Żelazna Kopuła?

Niedziela Ogólnopolska 39/2025, str. 60-61

[ TEMATY ]

Świat pod lupą

gov.pl

Żelazny Obrońca - bojowe strzelania z systemu PATRIOT

Żelazny Obrońca - bojowe strzelania z systemu PATRIOT

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas wojny za naszą wschodnią granicą Rosja wystrzeliła już tysiące dronów. A my, granicząc z Ukrainą, jesteśmy narażeni na kolejne przypadkowe lub celowe ich wtargnięcia. Gen. Leon Komornicki zwraca uwagę na to, że współczesne wojny przeniosły się znacząco do domeny powietrznej, gdzie drony i pociski manewrujące to podstawowa broń agresorów. Jak chroni się ludność cywilną przed takimi atakami, widzieliśmy niedawno na Bliskim Wschodzie.

Izraelski wzór

W czerwcu tego roku izraelska Żelazna Kopuła kolejny raz dowiodła, dlaczego jest uważana za wzorzec obrony. Podczas eskalacji konfliktu z Iranem Teheran wystrzelił ponad 300 rakiet i dronów w odwecie za izraelskie uderzenia. Kopuła zneutralizowała większość celów. Według raportów Euronews, skuteczność w Tel Awiwie sięgnęła 99%. W Jerozolimie wyniosła 90%, a w Beer Szewie i Aszkelonie ok. 85%. To nie pierwszy raz, kiedy system wykazał się skutecznością. Od debiutu w 2011 r. Kopuła przechwyciła tysiące rakiet z Gazy i Libanu, oszczędzając życie dziesiątek tysięcy cywilów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jak działa ta technologiczna tarcza? Wszystko zaczyna się od wielofunkcyjnego radaru EL/M-2084. Wykrywa on cele w odległości do 70 km, śledząc ich trajektorie. Centrum dowodzenia, oparte na zaawansowanych algorytmach sztucznej inteligencji, analizuje dane w czasie rzeczywistym. Oblicza, czy pocisk uderzy w obszar zaludniony – jeśli nie, system nie interweniuje. W przypadku zagrożenia wyrzutnie odpalają Tamira. Jest to pocisk naprowadzany za pomocą własnych sensorów optycznych i radarowych, wspomaganych przez dane z centrum. Kluczowa innowacja – Tamir nie musi trafiać bezpośrednio w cel. Zapalnik detonuje głowicę w optymalnym momencie, rozrzucając odłamki pod kątem, który niszczy nadlatujący obiekt. Cały proces trwa sekundy, a przechwyt intruzów odbywa się na wysokości ok. 3 km, minimalizując ryzyko wynikające ze spadających szczątków.

Izrael zbudował wielopoziomowy system obrony. Poza Kopułą są jeszcze Proca Dawida (David’s Sling) – zwalcza rakiety średniego zasięgu, do 300 km, i Strzała (Arrow) – przechwytuje rakiety balistyczne zdolne do przenoszenia głowic nuklearnych; najnowsza wersja Strzał może przechwytywać cele na wysokości ponad 100 km, czyli poza atmosferą. USA (z systemem THAAD) czy Indie (z Akash) czerpią z izraelskiego modelu, adaptując go do lokalnych zagrożeń. Singapur kupił radar EL/M-2084. Czechy, Węgry i Rumunia – komponenty radarowe. Z kolei Wielka Brytania – technologię i centrum kontroli ognia.

W budowie

Polska podąża w podobnym kierunku co Izrael. Według planów, nasze niebo będzie chronione przez cztery współpracujące ze sobą programy. Głównym filarem polskiej tarczy jest program Wisła, który ma nas chronić przed bronią średniego zasięgu oraz zestrzeliwać rakiety balistyczne. Oba te rodzaje broni mają być niszczone przez amerykańskie Patrioty. Ich zadaniem jest także zwalczanie samolotów i helikopterów, dronów oraz pocisków manewrujących.

Reklama

Patrioty to pięść Wisły, jego mózgiem zaś będzie system dowodzenia IBCS. To on ma integrować rozpoznanie radarowe z wyrzutniami, aby stanowiły jedną sieć obronną. Z systemem IBCS sprzęgnięta będzie kolejna warstwa naszej obrony, która nosi nazwę Narew. Projekt ten realizujemy razem z Brytyjczykami. Ich rakiety CAMM mają bronić miast, wojsk i infrastruktury przed samolotami, śmigłowcami i pociskami manewrującymi.

Najniższe piętro obrony to program Pilica+. Jest to zestaw artyleryjsko-rakietowy zaprojektowany z myślą o zwalczaniu dronów i innych nisko lecących obiektów. Pilica ma chronić lotniska, bazy wojskowe czy magazyny amunicji. Całość systemu uzupełni program Barbara. Jest to satelitarny system rozpoznawczy. A dokładnie – cztery aerostaty z radarami dalekiego zasięgu (do 400 km), operujące na wysokości 4,5-6 km. Ich zadaniem będzie wczesne ostrzeganie przed zbliżającym się niebezpieczeństwem.

Całość powyższych planów wygląda lepiej niż dobrze. Kłopot w tym, że obecnie mamy tylko fragment tej układanki. Jeśli chodzi o Wisłę, to zamknęliśmy pierwszy etap realizacji – kupiliśmy dwie z sześciu baterii Patriot i rok temu osiągnęliśmy wstępną gotowość operacyjną. Druga faza realizacji projektu ma się zakończyć za 3 lata. W przypadku Pilicy+ ostatnie z dwudziestu dwóch baterii z wyrzutniami iLauncher, radarami Bystra i pociskami CAMM mają być dostarczone wojsku do 2029 r. Jeszcze później w pełni ma działać Narew i Barbara.

Wyścig z czasem...

Jeśli przyjęty harmonogram zostanie zrealizowany, to nasza tarcza pełną zdolność osiągnie ok. 2035 r. Ale wcale tak być nie musi, bo po drodze jest kilka wyzwań. Jednym z ważniejszych jest, oczywiście, sfinansowanie wszystkich projektów.

Reklama

Wisła to koszt ponad 20 mld zł. Narew – podobny rachunek. Pilica+ to kolejne miliardy. W sumie – ponad 100 mld zł. Mówimy więc o jednym z najdroższych projektów zbrojeniowych w historii Polski. Izrael też płaci ogromne pieniądze, ale część kosztów wziął na siebie Waszyngton. My musimy zapłacić sami.

„Bezpieczeństwo nie ma ceny” – powtarza obecny szef MON i dokładnie to samo mówił jego poprzednik. Ale część ekspertów, jak np. Marek Budzisz z think tanku Strategy&Future, apeluje do decydentów, aby zwrócili uwagę na gigantyczny postęp ukraińskich firm zbrojeniowych. Ich produkty są znacznie tańsze i nieporównywalnie lepsze od tego, czym dysponuje nasze wojsko. Kolejnym wyzwaniem jest ciągła modernizacja wykorzystywanych technologii i poszukiwanie nowych rozwiązań. W Izraelu np. stawiają na lasery, takie jak testowany od ubiegłego roku Iron Beam. Niszczy on drony energią kosztującą 5 dol. Dla porównania – Tamir to wydatek co najmniej 50 tys. dol. Agresorzy również ulepszają swoją broń. Rosjanie np. dodają elementy sztucznej inteligencji i technologie stealth do dronów, aby były niewidoczne dla radarów przeciwnika. Największym wyzwaniem, przed którym stoimy, jest jednak czas. Polska tarcza ma być w pełni sprawna dopiero za dekadę, tymczasem natowskie raporty mówią, że Rosja może być gotowa do konfrontacji z Sojuszem już za 5 lat.

Czy więc zdążymy zbudować swoją tarczę, zanim historia zmusi nas do jej użycia? Na to pytanie potrzebna jest szybka i poważna odpowiedź.

2025-09-23 13:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzeci wymiar kina

Naukowcom, biznesmenom, ale przede wszystkim miłośnikom filmów wydawało się, że trójwymiarowe kino i taka sama telewizja są w zasięgu ręki. Niekoniecznie.

Nadzieję na trójwymiarowe projekcje dawała holografia, która jest metodą rejestracji i odtwarzania pełnej informacji, jaką ma i niesie światło. Aby dobrze zrozumieć konsekwencje powyższej definicji, musimy przypomnieć sobie pewne podstawowe wiadomości z podręczników do fizyki.
CZYTAJ DALEJ

Benedykt XVI: Centrum życia św. Jana Marii Vianneya stanowiła Eucharystia

W dzisiejszej katechezie pragnę pokrótce przypomnieć życie świętego Proboszcza z Ars, podkreślając niektóre jego charakterystyczne cechy, które mogą stanowić wzór również dla kapłanów naszych czasów, z pewnością różnych od tych, w których on żył, jednak pod wieloma względami naznaczonych tymi samymi podstawowymi wyzwaniami ludzkimi i duchowymi.

O drugiej nad ranem 4 sierpnia 1859 r. Jan Maria Vianney, po zakończeniu swego życia ziemskiego, udał się na spotkanie z Ojcem Niebieskim, aby otrzymać jako dziedzictwo królestwo przygotowane już od stworzenia świata tym, którzy wiernie wypełniają Jego naukę (por. Mt 25,34). Jakże wielkie święto musiało być w niebie w chwili wejścia do niego tak gorliwego kapłana! Jakże wspaniałe przyjęcie musiała mu zgotować wielka rzesza synów pojednanych z Ojcem za pośrednictwem jego pracy proboszcza i spowiednika! Z okazji tej rocznicy ogłosiłem Rok Kapłański, którego tematem jest, jak wiadomo: „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. Od świętości zależy wiarygodność świadectwa i w ostateczności sama skuteczność misji każdego kapłana.
CZYTAJ DALEJ

Z ufnością do Boga Ojca

2026-08-04 18:12

Marzena Cyfert

Modlitwę uwielbienia poprowadzili Jakub Tomalak i zespół Kocha Wierny Uwielbia

Modlitwę uwielbienia poprowadzili Jakub Tomalak i zespół Kocha Wierny Uwielbia

Bóg Ojciec pragnie, by był coraz bardziej znany, kochany i czczony, a święto poświęcone Jemu prowadziło ludzi do większego zaufania i miłości – mówił o. Krzysztof Piskorz podczas kulminacyjnego dnia Festiwalu Abba Pater we wrocławskiej parafii karmelitów na Ołbinie.

– Tak się złożyło, że w tym roku Festiwal Abba Pater rozpoczęliśmy od peregrynacji relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus i jej świętych rodziców, Zelii i Ludwika Martin. To pierwsze małżeństwo kanonizowane w Kościele – mówił o. Krzysztof.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję