Pani Katarzyna z Nałęczowa napisała: Dobre myśli na dobry dzień... Pamiętam ze wzruszeniem cykl porannych
felietonów pani Elżbiety Nowak w Polskim Radiu, w gronie autorów –
zacnych ludzi. Przeczytałam felieton „Martwe liście” („Kochane Życie”) i wrócił
sentyment do kina francuskiego, a wraz z Marcelem Carné – „Les Feuilles Mortes”
Yves’a Montanda („Wrota nocy”) – 1946 r., filmowe porachunki z okresem
okupacji hitlerowskiej. Taka refleksja, którą dzielę się z Autorką felietonu
„co do joty”, także wzruszeniem nad pięknem jesieni – pomimo wszystko!
Ach, gdzie są ci dawni artyści, którzy śpiewali własnym głosem! Tam był człowiek,
którego teraz zwyczajne ma zastąpić rzemiosło. Człowieka i jego prawdę
ducha?!...
PS Tyle piękna zmieściła Autorka dla nas, pisząc felieton do „Niedzieli”
(nr 39/2025, „Bliżej Życia z Wiarą”)!
Nasza polska jesień obdarza nas hojnie, nie tylko pięknem przyrody, ale i wieloma pamiętnymi datami. Wśród nich – rocznica niepodległości Polski, melancholia wobec przemijania życia, a potem oczekiwanie na przyjście Zbawiciela. Ach, ta jesień! Jak to miło, że jest nas więcej w tym „klubie”, którzy to zauważamy, doceniamy, podziwiamy. I serdecznie dziękujemy, gdy Państwo – nasi czytelnicy i korespondenci – chcą się z nami dzielić swoimi jesiennymi – i nie tylko! – refleksjami.
Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?
Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
O projektach, realizowanych wspólnie z polskimi i międzynarodowymi partnerami, miejscu Polski pośród państw mających swoje stałe przedstawicielstwa przy Watykanie i znaczeniu relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską mówi w rozmowie z KAI Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej i Suwerennym Zakonie Maltańskim Adam Kwiatkowski.
O. Stanisław Tasiemski OP: Panie Ambasadorze, wkrótce zakończy Pan swoją czteroletnią misję dyplomatyczną jako przedstawiciel Polski przy Stolicy Apostolskiej. Jak podsumowałby Pan ten czas?
Błogosławiony Fulton J. Sheen przez radio i telewizję docierał do milionów ludzi. Gdyby żył dzisiaj, zamiast mikrofonu i telewizyjnej kamery miałby smartfon, podcast, YouTube, Instagram i TikToka. Jak mógłby dziś wykorzystać współczesne media, aby dotrzeć do człowieka żyjącego w świecie nieustannego natłoku informacji?
Najpierw radio, później telewizja stały się dla niego przestrzenią ewangelizacji. Jego program „Life Is Worth Living” przyciągał miliony widzów. Nie potrzebował jednak spektakularnej scenografii. Biurko, książki, tablica i człowiek, który potrafił mówić o Bogu, wierze i ludzkich problemach w sposób zrozumiały dla szerokiego grona odbiorców – to wystarczyło.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.