Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Od ateistki do katoliczki

„Kocham życie, które dał mi Bóg. Nie ma innego, które wolałabym przeżyć” – powiedziała kilka dni przed śmiercią Ruth Pakaluk, matka siedmiorga dzieci, proaborcyjna ateistka nawrócona na katolicyzm.

2025-12-15 13:00

Niedziela Ogólnopolska 51/2025, str. 68-69

[ TEMATY ]

nawrócenie

Ruth Pakaluk

Zdjęcia dzięki uprzejmości Fundacji Ruth V. K. Pakaluk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Watykan zatwierdził rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego członkini Opus Dei, której niezwykła historia życia uważana jest przez wielu za piękny przykład świętości w codziennym życiu.

Studentka Harvardu

Ruth urodziła się 19 marca 1957 r. w South Orange w stanie New Jersey, na obrzeżach Nowego Jorku. Była bardzo zdolną uczennicą, interesowała się sztuką, grała w teatrze, w musicalach i różnych zespołach muzycznych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kiedy w 1975 r. rozpoczęła studia na Harvardzie, była ateistką i popierała prawo do aborcji. Na uniwersytecie poznała Michaela Pakaluka, młodego, inteligentnego studenta, byłego katolika, który deklarował się jako „osoba sceptycznie nastawiona wobec religii”. Kiedy między pierwszym a drugim rokiem mężczyzna cudem uniknął śmierci, postanowił, że poszuka odpowiedzi na temat prawdziwości chrześcijaństwa.

Ruth i Michael zaczęli się spotykać, a wkrótce także planować przyszłość. Wspólne poszukiwania chrześcijaństwa doprowadziły ich do United Church Congregational – kalwińskiego kościoła położonego blisko Harvardu. Z czasem jednak coraz bardziej przeszkadzało im to, że wspólnota skupia się nie na teologii i duchowości, a jedynie na tematach związanych z polityką i społeczeństwem.

Żona, matka, wolontariuszka i konwertytka

Reklama

W 1978 r. Ruth i Michael postanowili wziąć ślub i kontynuować poszukiwania prawdy. Rok później, w Wigilię Bożego Narodzenia, Ruth została przyjęta do Kościoła katolickiego w St. Paul’s w Harvard Square i stała się katoliczką. Michael zaś po wielu latach powrócił do praktykowania wiary.

Małżonkowie wyjechali na dwa lata do Szkocji, ponieważ Michael zdobył stypendium Marshalla na uniwersytecie w Edynburgu. „Życie układa nam się tak dobrze – często jestem zdumiona ilością i jakością otrzymywanych błogosławieństw” – napisała Ruth w liście do swoich teściów.

Pierwszy syn Pakaluków – Michael urodził się 27 listopada 1981 r. Narodziny dziecka zmieniły stosunek Ruth do aborcji. Zrozumiała, że przerwanie ciąży to zabicie niewinnego człowieka. Kobieta zaangażowała się w sprawy ochrony życia. Na Harvardzie założyła stowarzyszenie Human Rights Advocates, później stanęła także na czele Massachusetts Citizens of Life, gdzie pełniła funkcję przewodniczącej.

W ciągu kolejnych lat Ruth i Michael doczekali się jeszcze kolejnych dzieci: Maxa (czerwiec 1983), Johna Henry’ego (marzec 1986) oraz córki Marii (październik 1987).

Wkrótce małżonkowie odkryli także duchowość Opus Dei i, jak stwierdzili, było to coś, czego szukali. „Odkąd przeszliśmy na katolicyzm, zdaliśmy sobie sprawę, że potrzebujemy jakiejś pomocy, jakiejś zewnętrznej struktury, aby praktykować życie wewnętrzne” – podkreślali.

Ruth tak bardzo zaangażowała się w formację, że już latem 1984 r. została supernumerarią Opus Dei. Michael dołączył do żony kilka miesięcy później.

Potrafiła łączyć ludzi

Reklama

Dom Pakaluków stał się miejscem spotkań i przyjacielskich rozmów, nie tylko dla członków wspólnoty. Przyjaciółka rodziny – Grace Cheffers wspomina Ruth jako ciepłą i kreatywną osobę, która potrafiła łączyć ludzi. Organizowała nawet spotkania na cmentarzu Notre Dame, gdzie ludzie odmawiali wspólnie Różaniec, a dzieci bawiły się ze sobą w alejkach.

„Nigdy nie była zgorszona zachowaniem dzieci. Rozumiała ludzką naturę. Wiedziała, że dzieci potrafią narozrabiać, ale złość tylko pogarsza sprawę” – opowiada Grace Cheffers.

Ruth Pakaluk zasłynęła także z programu „Quiz Game”, konkursu wiedzy religijnej, w którym brały udział dzieci z całej diecezji. „Prowadziła dynamiczny program, łącząc radość wiarę z jej solidnym przekazem” – wspomina ks. Richard Reidy, biskup Norwich.

Nowotwór zmienił jej życie

We wrześniu 1989 r. Pakalukowie doczekali się kolejnego dziecka, Thomasa. Niestety, siedem tygodni później dziecko straciło życie z powodu śmierci łóżeczkowej.

Dwa lata później, będąc w ciąży z córką Sarah, Ruth odkryła guzek w piersi. Lekarze zapewniali ją, że nie ma powodów do obaw. Wkrótce jednak guzek stał się na tyle widoczny, że kobieta zgłosiła się ponownie do lekarza. Nalegała na przeprowadzenie szczegółowych badań. Mammografia wykazała 4-centymetrowego raka. Ruth przeszła mastektomię i rozpoczęła pięciomiesięczną chemioterapię. „Mam całkowitą pewność, że Bóg wyciągnie coś dobrego z tego doświadczenia, niezależnie od wyniku. Mimo to byłabym wdzięczna za dodatkową modlitwę” – napisała do swojej przyjaciółki.

Reklama

Podczas chemioterapii Ruth dużo czasu spędzała na rozmyślaniach, modlitwie i czytaniu. Starała się żyć normalnie, mimo że czuła się przytłoczona chorobą. W ostatnim liście do przyjaciela wyznała: „Chcę zobaczyć Boga. Chcę zobaczyć Tego, który to wszystko wymyślił”.

Na miesiąc przed śmiercią Ruth poprosiła męża, aby po jej odejściu ponownie się ożenił. Wskazała nawet kandydatkę: Catherine Hardy, znajomą rodziny i studentkę Harwardu. „Ufam Bogu, że wszystko ułoży się najlepiej, nawet jeśli nam się tak nie wydaje” – powiedziała Ruth.

Ruth zostanie świętą?

Pakaluk zmarła 23 września 1998 r. w wieku 41 lat. Niezwykłą historię życia Ruth opisał jej mąż w książce: The Appalling Strangeness of the Mercy of God (Zadziwiająca niezwykłość Bożego miłosierdzia). W 1999 r. Michael i Catherine pobrali się. Dziś mają ośmioro dzieci, a Michael i Ruth – już 32 wnucząt.

W 2025 r. watykańska Dykasteria Spraw Kanonizacyjnych udzieliła zgody na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Ruth Pakaluk.

Źródła: opusdei.org; churchpop.com; ruthpakaluk.com

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek: problemem jest nie grzech, ale brak skruchy i pokuty

[ TEMATY ]

nawrócenie

Franciszek

pokuta

Grzegorz Gałązka

Problemem jest nie to, że jesteśmy grzesznikami, ale to, że nie dajemy się przemieniać w miłości przez spotkanie z Chrystusem – powiedział w piątek papież w kazaniu podczas porannej Mszy św. w Domu św. Marty w Watykanie. Tym razem uczestniczyli m.in. niektórzy pracownicy Muzeów Watykańskich.
CZYTAJ DALEJ

Nowy pastorał Leona XIV: Chrystus wstępujący do Ojca

2026-01-09 09:13

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Nowy pastorał papieski ukazuje Chrystusa już nie przybitego gwoździami męki, lecz z ciałem uwielbionym, w akcie wstępowania do Ojca. Znamienne, że Leon XIV posłużył się nim po raz pierwszy 6 stycznia 2026 roku, w uroczystość Objawienia Pańskiego, podczas zamknięcia Drzwi Świętych Bazyliki św. Piotra i zakończenia Jubileuszu 2025 roku - informuje Vatican News.

Pastorał Leona XIV, stylistycznie nawiązuje do pastorału, który dla papieża Pawła VI wykonał rzeźbiarz Lello Scorzelli. Tamten pastorał przedstawiał Chrystusa Ukrzyżowanego. Nowy pastorał papieski Leona XIV ukazuje natomiast Chrystusa już nie przybitego gwoździami męki, lecz z ciałem uwielbionym, w akcie wstępowania do Ojca. „Jak w ukazaniach Zmartwychwstałego, przedstawia On swoim uczniom rany krzyża jako jaśniejące znaki zwycięstwa, które – nie usuwając ludzkiego cierpienia – przemieniają je w brzask życia Bożego” – wyjaśnia Biuro Papieskich Celebracji Liturgicznych, które informuje o szczegółach związanych z nowym pastorałem.
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boże przychodzi jako uzdrowienie

2026-01-09 19:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję