To łączy dzieci na całym świecie – w świątecznym czasie czekają na prezenty. W zależności jednak od dawnych wpływów, kultury i lokalnych legend czy folkloru przynoszą je różni święci czy legendarne albo fikcyjne postaci. I nie zawsze w Wigilię czy bożonarodzeniowy poranek. Nie zawsze pod świąteczną choinkę. Kto zatem przynosi dzieciom radość w różnych częściach świata?
Tego najpopularniejszego świętego spełniającego dziecięce marzenia nie trzeba przedstawiać. W anglosaskich krajach znany jest jako Santa Claus, w Niemczech – Weihnachtsmann, we Francji – Pere Noël, a w Kenii i części Afryki – Father Christmas. Utożsamiany jest ze świętym z Miry albo traktowany jako personifikacja Bożego Narodzenia. Prezenty zostawia pod choinką albo w wielkich skarpetach przy kominku.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
To dobrotliwa czarownica – życzliwa i opiekuńcza, choć czasem zdaje się złośliwa, która z 5 na 6 stycznia (czyli w święto Trzech Króli) lata na miotle i odwiedza włoskie dzieci. Te grzeczne obdarowuje prezentami i słodyczami, a niegrzecznym zostawia kawałek węgla – dziś to najczęściej cukierek. Łączy folklor Italii z Objawieniem, czyli Epifanią – do tego właśnie nawiązuje jej imię. W niektórych miasteczkach są organizowane festyny z jej udziałem, można też kupić skarpetki Befany wypełnione słodyczami.
Reklama
Według legendy, ta czarownica od Trzech Króli dowiedziała się o narodzeniu Jezusa, ale... zgubiła się w drodze i nie zdążyła na Jego powitanie. Od tego czasu lata na miotle i zostawia prezenty wszystkim dzieciom na wypadek, gdyby jednym z nich był Jezus.
Warto też wiedzieć, że w niektórych włoskich miastach (Werona, Cremona czy Bergamo) 13 grudnia podarkami obdarowuje dzieci św. Łucja.
To trzynastu świątecznych żartownisiów, którzy przez 13 nocy przed Bożym Narodzeniem przynoszą islandzkim dzieciom podarki. Pojawiają się jeden po drugim i zostawiają dzieciom drobne prezenty, które wkładają do butów zostawianych przez najmłodszych na parapetach. Niegrzeczne dzieci rano znajdują w bucie... zgniłego ziemniaka.
Każdemu z żartownisiów przypisywane są konkretne psoty – od kradzieży mleka, upieczonego mięsa czy świec, przez wyjadanie skyru, aż po trzaskanie drzwiami, zwłaszcza w uśpionym domu.
To grecki odpowiednik św. Mikołaja, znany z troski o ubogich, starszych i potrzebujących pomocy. Tym właśnie zyskał sobie miłość wiernych. Dzieci na prezenty czekają w Nowy Rok. Słodką tradycją związaną ze św. Bazylim jest pieczenie specjalnego ciasta na jego cześć. Wcześniej gospodyni wkłada do niego pieniążek. Po pokrojeniu gotowego smakołyku na liczbę osób zasiadających przy stole ten, komu trafi się część z pieniążkiem, ma mieć szczęście przez cały rok.
Kto jeszcze przynosi prezenty dzieciom? Tradycji – jak widać – mnóstwo, a dla przykładu: w Hiszpanii – 6 stycznia Trzej Królowie jadący na wielbłądach; w krajach skandynawskich – 13 grudnia św. Łucja; w Szwecji – w Boże Narodzenie przypominający św. Mikołaja Jultomten; w Finlandii zaś – prosto z Laponii Joulupukki.
