Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Gala cichych bohaterów

Świat potrzebuje ludzi otwartych sercem, gotowych do czynienia dobra (...). Jan Paweł II

Niedziela zamojsko-lubaczowska 51/2025, str. I

[ TEMATY ]

Lubaczów

Ks. Mariusz Pastuszak/Niedziela

Wyróżnieni wolontariusze na scenie

Wyróżnieni wolontariusze na scenie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Są takie wieczory w roku, kiedy miasto zdaje się oddychać inaczej. Kiedy gwar codzienności cichnie, światła na rynku migoczą jakby odrobinę mocniej, a ludzie zatrzymują się, by spojrzeć na siebie z życzliwością. W Lubaczowie takim właśnie momentem stała się V Gala Wolontariatu, która 8 grudnia po raz kolejny przypomniała, że dobroć nie potrzebuje wielkich słów wystarczy, że jest. Sala, w której odbywała się uroczystość, wypełniła się osobami o różnych twarzach, różnych doświadczeniach, ale jednym wspólnym celu – chęci pomagania. Wolontariusze, ci młodzi, którzy dopiero odkrywają, że drugi człowiek to najlepszy kierunek rozwoju, oraz ci dojrzali, którzy przez lata swojego życia obrany cel realizują z miłością i oddaniem do drugiego człowieka, wszyscy spotkali się, by podzielić się cichymi historiami dobra. Organizatorem tego wyjątkowego wieczoru była poseł Teresa Pamuła, od lat wspierająca inicjatywy społeczne na ziemi lubaczowskiej. W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na coś, co często nam umyka że wolontariat nie jest dodatkiem do życia ale jest jego dopełnieniem: – Dobro rodzi dobro, ale tylko wtedy, gdy ma odwagę wyjść z serca ku drugiemu człowiekowi. Wolontariat bywa wymagający, wymaga mocnej identyfikacji danej osoby z ideałami i celami na rzecz chorych czy potrzebujących – mówiła.

Gala nie była jedynie ceremonią wręczenia wyróżnień. Była świadectwem o cichych bohaterach, którzy codziennie robią to, na co innym brakuje czasu lub odwagi. O młodzieży, która zamiast narzekać, wybiera działanie. O nauczycielach, opiekunach i animatorach, którzy rozniecają w młodych tę iskrę odpowiedzialności za innych. O ludziach, którzy po prostu chcą pomóc, choć dla wielu to „po prostu” jest czymś niezwykłym. Bo jeśli jest coś, czego dziś szczególnie nam potrzeba, to właśnie takich spotkań. Takich ludzi. Takiej wiary, że świat naprawdę można zmieniać po kawałku, gestem, uśmiechem, telefonem wykonanym o właściwej porze. V Gala Wolontariatu pokazała, że Lubaczów nie tylko świętuje dobro, ale je tworzy. I że choć grudzień jest miesiącem świateł, to najjaśniej świecą ci, którzy bezinteresownie zapalają je w sercach innych. Nagrodzeni to m.in.: Szkolne Koło Caritas S.P. Nr 1, Szkolne Koło Wolontaryjne S.P. Nr 2 w Lubaczowie, Szlachetna Paczka Lubaczów, Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów P.W.O. Lubaczów, LO Lubaczów, 9 Drużyna Harcerska w Krowicy Samej, S.K.W. przy Z. P. J.P. II w Lubaczowie oraz wiele innych – ponad 36 formacji działających na rzecz wolontariatu.

V Gala Wolontariatu stała się wyrazem wdzięczności oraz inspiracją do dalszej budowy społeczeństwa opartego na życzliwości i wzajemnym wsparciu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-12-15 18:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stolica polskiego rysunku współczesnego

Niedziela zamojsko-lubaczowska 42/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Lubaczów

Adam Łazar

Nagrodzeni artyści

Nagrodzeni artyści

Wernisaż wystawy pokonkursowej XI Triennale Polskiego Rysunku Współczesnego Lubaczów 2023 odbył się w Lubaczowie.

W niedzielę, 24 września 2023 r. w Galerii Oficyna w Zespole Zamkowo-Parkowym przy Muzeum Kresów odbył się jubileuszowy wernisaż, w 30-lecie istnienia konkursu i został poświęcony pamięci dr Bożeny Kowalskiej (1930-2023), wybitnej historyk sztuki oraz przewodniczącej Triennale w latach 1996-2005. – Na tegoroczny konkurs wpłynęło 487 prac od 180 artystów. Oceny ich dokonało jury w składzie: prof. Dariusz Kaca (przewodniczący jury), Iwona Dorota Bigos, dr Marek Głowacki, dr Anna Hlebowicz, Mariusz Jończy oraz Janusz Szpyt. Do wystawy zakwalifikowało 112 prac 57 artystów. Pierwsza wystawa pokonkursowa Polskiego Rysunku Współczesnego była prezentowana w 1993 r. Od tamtego wydarzenia minęło 30 lat. Obecna jedenasta edycja przeglądu stawia lubaczowski konkurs wśród nielicznych trwających nieprzerwanie, mimo, że organizowany jest w mieście odległym od dużych ośrodków kulturotwórczych. Okazuje się, że sztuka nie ma granic. Lubaczów jest miastem sztuki. Dzięki temu konkursowi Muzeum Kresów w Lubaczowie ma jedną z największych kolekcji współczesnego rysunku, najlepszych artystów z Polski – poinformowała kurator wystawy pokonkursowej Katarzyna Warmińska-Mazurek.
CZYTAJ DALEJ

Dobra nowina jest bliska

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ozeasz porównuje Izrael do bujnej winorośli. Plon jest obfity. Wierność nie wzrasta. Przeciwnie. Im większy dostatek, tym więcej ołtarzy oraz stel. W wersecie 2 pojawia się ważne zdanie o sercu podzielonym. Hebrajski zapis może wskazywać na serce śliskie, gładkie, nieszczere. Gesty religijne zostają zachowane. Wnętrze człowieka pozostaje rozdwojone. Taki stan prowadzi do rozpadu życia publicznego. Samaria wraz ze swym królem unosi się jak piana na wodzie. Obraz jest przejmujący. To, co wydawało się trwałe, okazuje się lekkie i nietrwałe. Wyżyny kultowe zostaną porośnięte cierniem oraz ostem. Miejsce czci zamienia się w pustkowie. Taki jest koniec religii oderwanej od Boga. Na końcu czytania prorok przechodzi do wezwania pełnego nadziei. „Siejcie sprawiedliwość. Zbierajcie według ḥesed. Wykarczujcie ugór”. Pole nieuprawiane zarasta. Serce nieuprawiane także zarasta. Potrzeba pracy na głębi człowieka. Czasownik „szukać” Pana oznacza zwrócić się do Niego po światło oraz kierunek. Deszcz sprawiedliwości przychodzi z wysoka. Człowiek nie wytwarza go własnym wysiłkiem. Może jednak przygotować ziemię. Dobra nowina jest prosta. Nawet pośród zniszczenia pozostaje „czas szukania Pana”. Łaska otwiera możność nowego zasiewu.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję