Inicjatorem wydarzenia było miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich, które zaprosiło do współpracy koła gospodyń z całej gminy. Agnieszka Drapała, główna organizatorka wydarzenia, podkreśliła, że takie jarmarki odbywają się w wielu miejscowościach. Cmolas poszedł ich śladem. Mimo chłodnej, jesiennej pogody, zainteresowanie było ogromne.
Podczas jarmarku można było spróbować różnych smakołyków – stoiska uginały się pod naczyniami z gorącymi pierogami, smacznym bigosem, gołąbkami czy chlebem ze smalcem i kiszonymi ogórkami. Gospodynie oferowały domowe wypieki – ciasta świąteczne, pierniki itd. Można było kupić wspaniały serek podpuszczkowy, produkowany przez jednego z cmolaskich rolników.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wystawcy oferowali także oryginalne wyroby rękodzielnicze i świąteczne dekoracje. Ręcznie robione bombki choinkowe, piękne aniołki wykonane na szydełku oraz różne ozdoby przyciągały wzrok każdego, kto szukał unikalnych dekoracji na choinkę.
Reklama
Wielkim zainteresowaniem cieszyły się stroiki na stół oraz ozdoby choinkowe wykonane przez uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej w Cmolasie. Rada Rodziców z Ostrów Tuszowskich, sprzedając drewniane stroiki w kształcę choinki, zbierała pieniądze na wycieczkę dla dzieci z miejscowej szkoły podstawowej. Wśród oferowanych produktów nie zabrakło świec woskowych w kształcie choinki z szopką, a także suszu do przygotowania aromatycznych zimowych herbatek – z cynamonem czy goździkami.
Jednak to nie tylko bogata oferta sprawiła, że jarmark był wyjątkowy. Dzięki odpowiedniej oprawie muzycznej jarmark tchnął atmosferą nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Sprzyjał także integracji mieszkańców i kultywowaniu kultury lasowiackiej.
O ochronę uczestników jarmarku zadbał jeden z cmolaskich gospodarzy, ustawiając zabezpieczające przed ruchem samochodów traktory, a przy okazji – na wywieszonym transparencie – przekazując prostą prawdę, że „od myszy do cesarza każdy żyje z gospodarza”!
