Reklama

Niedziela plus

Mielec

Mali wielcy kolędnicy

Zaangażowanie dzieci w kolędę misyjną w diecezji tarnowskiej jest jednym z największych w kraju!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mielec był gospodarzem diecezjalnego spotkania grup kolędników misyjnych. Do Parafii Ducha Świętego w sobotę 17 stycznia przyjechało ponad 700 dzieci – grupy reprezentujące parafie diecezji tarnowskiej. Dzięki ich zaangażowaniu w całej diecezji udało się zebrać już prawie 1,5 mln zł, a liczenie środków jeszcze trwa.

Parafie z diecezji tarnowskiej aktywnie włączają się w akcję kolędy misyjnej. To zaangażowanie przekłada się na konkretną pomoc. Rok temu zebrano ponad 2 mln zł, które zostały przekazane na realizację aż 20 projektów misyjnych diecezji tarnowskiej na całym świecie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zaangażowanie

W diecezji tarnowskiej w kolędę misyjną co roku włączają się setki osób. Cieszy to biskupa diecezji Andrzeja Jeża, który tak powiedział o zaangażowaniu nauczycieli i rodziców: – Bardzo dużo zależy od rodziców i środowiska parafialnego, w którym wychowują się dzieci. Chcę podkreślić dużą rolę nauczycieli, którzy inspirują dzieci do zaangażowania. W naszej diecezji jest zarówno zaangażowanie nauczycieli, jak też otwartość wiernych na kolędników.

Diecezjalny duszpasterz kolędników misyjnych ks. Karol Kuźma mówił w Mielcu, że jest za co dziękować. – Dziękujemy za trud dzieci i opiekunów. Za świadectwo wiary, a także za ofiarność wiernych. Dzięki temu zaangażowaniu możemy realizować aż 36 projektów misyjnych w całym świecie – zaznaczył.

Reklama

Pierwsze diecezjalne spotkanie kolędników misyjnych miało miejsce w 1999 r. w Parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu. Co roku Wydział Misyjny koordynuje akcję, która uwrażliwia nie tylko dzieci, ale i cały Kościół tarnowski na dzieło misji. To zaangażowanie dzieci cieszy pasterza diecezji – bp. Jeża, który w rozmowie z Niedzielą przekazał, że dzieci podczas kolędowania były „misyjnymi światłami prawdy i miłości”. Zaznaczył: – Grupy kolędników misyjnych są znakiem młodego Kościoła. Zwłaszcza w zachodnim społeczeństwie, gdzie dostrzega się problemy związane z wiarą, ale i przede wszystkim z demografią, widok setek dzieci zaangażowanych w Kościół przynosi dla niego ogromną nadzieję.

W Mielcu ordynariusz diecezji tarnowskiej mówił w homilii o roli kolędników misyjnych, o tym, że zapraszają oni wszystkich do uczestnictwa w dziele misyjnym Kościoła. Przypomniał, że co roku zbierane są duże środki na pomoc – w zeszłym roku była to kwota 2 350 000 zł!

Kolęda

Do Mielca przybyło ponad 700 dzieci reprezentujących całą diecezję. Spotkanie było okazją do podsumowania diecezjalnych konkursów dla kolędników misyjnych. Wyróżniona została Parafia św. Floriana z Uszwi k. Brzeska. – Mamy 15 grup kolędniczych, w które zaangażowanych jest ok. siedemdziesięcioro dzieci. Kolędujemy co roku 26 grudnia, w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia – odwiedzamy każdy dom w naszej parafii. Wspólnie zebraliśmy ponad 14 tys. zł – powiedziała Niedzieli Anna Cichostępska, opiekunka grupy kolędniczej z Uszwi.

Diecezjalne spotkanie kolędników misyjnych w Mielcu było podsumowaniem 33. projektu Kolędnicy Misyjni na terenie diecezji tarnowskiej. Dzieci uczestniczyły we Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem bp. Jeża. Po Eucharystii miały miejsce adoracja figurki Dzieciątka Jezus z Jodłowej, a także podsumowanie diecezjalnych projektów i konkursów skierowanych do dzieci z całej diecezji.

2026-01-27 15:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Radość z pomagania

Wspólne tańce, śpiewy, piosenka dla papieża Leona XIV, opowieści o Peru, a także konkurs plastyczny na najładniejszą lamę – tak przebiegało spotkanie „Dzieci Misjom” w Arenie Jaskółka w Tarnowie.

Tak rozpoczęła się 33. edycja misyjnego kolędowania w diecezji tarnowskiej. Spotkanie, w którym wzięło udział kilkaset osób, zorganizował Wydział Misyjny Kurii Diecezjalnej w Tarnowie.
CZYTAJ DALEJ

Kim był Św. Gabriel Possenti?

[ TEMATY ]

wspomnienia

Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty

27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?

W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy. Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
CZYTAJ DALEJ

Zachodniopomorskie: Odnaleziony gotycki kielich liturgiczny wróci do kołobrzeskiej bazyliki

2026-02-27 07:11

[ TEMATY ]

kielich liturgiczny

PAP/Piotr Kowala

Gotycki, pozłacany kielich liturgiczny, jeden z trzech zaginionych w czasie II wojny światowej z Bazyliki Konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu, został odnaleziony i wróci świątyni 1 marca. Wcześniej będzie prezentowany w Muzeum Miasta Kołobrzeg – przekazała instytucja.

- W 2019 r. Muzeum w Stralsundzie przekazało naszemu muzeum zbiór zdjęć wykonanych prawdopodobnie w 1932 r., na których jest trzeci kielich. Wcześniej nikt nie wiedział, że taki istnieje. Z zachowanych dokumentów wynikało, że były tylko dwa i że do przełomu 1943/1944 r. były jeszcze w Kołobrzegu. Potem ślad po nich zaginął – mówił w czwartek podczas prezentacji zabytku dr Dziemba.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję