Pokaz poruszającego dokumentu fabularyzowanego Sabriny i Stevena Gunnellów zainteresował liczne grono Krakowian, którzy w czwartkowy wieczór, 19 lutego zajęli miejsca w Kinie Kijów.
Najlepszy przykład
Zebranych powitała red. Paulina Guzik, która opowiedziała, jak to kilka miesięcy temu zadzwoniła do niej francuska korespondentka amerykańskiej agencji, w której pracuje i powiedziała, że muszą mieć temat o tym filmie. Redaktor Guzik cytowała Francuzkę: „To jest niesamowite. Mimo oficjalnych zakazów pokazywania tego filmu we Francji, ludzie po prostu lgną do kin. Chcą ten film zobaczyć”. – Prawie pół miliona ludzi, a było to w listopadzie, zobaczyło ten film we Francji – poinformowała Paulina Guzik i dodała: – Coś niesamowitego dla katolickiego filmu w tej laickiej Francji, którą Jan Paweł II nazywał „najstarszą córą Kościoła”. I pytał, co stało się z jej chrztem. Dziś Francja odradza się i ten film jest najlepszym tego przykładem. Zauważyła, iż tłumy w kinach, w tym zebrani na krakowskiej premierze, pokazują, że wszyscy chcą ten film zobaczyć.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dziennikarka poinformowała, że w krakowskiej premierze miał uczestniczyć metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś, jednak ze względu na liczne obowiązki nie dotarł do kina. Podkreśliła obecność m.in. sióstr zakonnych i licznych, wiernych fanów filmów produkowanych i dystrybuowanych przez Rafaela.
Piękne doświadczenie
Reklama
Najświętsze Serce to 92 – minutowy dokument, w którym twórcy przypominają historię objawień Pana Jezusa s. Małgorzacie Marii Alacoque, wizytce w latach 1673-75 w klasztorze w Paray-le-Monial w Burgundii, we Francji. Jak wynika z filmu, wydarzenia sprzed 350 lat, mają wpływ na świat współczesny. A Serce Jezusowe kochało, kocha i pragnie nadal kochać każdego człowieka. Zaprezentowane świadectwa, bardzo różne, pokazujące cudowne przemiany w życiu konkretnych osób; chorych, samotnych, zmęczonych, opowiadają o istocie chrześcijaństwa – miłości Boga, która pozwala każdemu człowiekowi na nowo odkryć sens życia. Niczym refren pojawiają się w filmie kadry ukazujące rozśpiewany, rozmodlony Paray-le-Monial w Burgundii. I aż trudno uwierzyć, że to się dzieje w tej Francji, gdzie jeszcze niedawno zamykano kościoły!
– To było naprawdę piękne, niesamowite doświadczenie i myślę, że żadna ręka nie zostałaby podniesiona, gdybym zapytała, kto nie płakał i kto się nie uśmiał – stwierdziła po pokazie Paulina Guzik. Przywołała także wypowiedź Sabriny i Stevena Gunnellów, którzy podczas premiery warszawskiej powiedzieli, że są przekonani, że Bóg jest. I zaapelowali, aby tworzyć treści o wierze, o Bogu, wykorzystując współczesne narzędzia. Dziennikarka zwróciła też uwagę na inicjatywę wielkiezawierzenie.pl dotyczącą aktu oddania siebie, swojej rodziny lub parafii w opiekę Serca Jezusowego.
Kolejny dowód
Oglądając film, zanotowałam sobie kilka cytatów, w tym m.in. „Świat umiera, bo nie wie, że jest kochany”. Ale jestem przekonana, że każdy widz zauważy wątki, kadry, które są skierowane właśnie do niego. – Ten film budzi w człowieku miłość – usłyszałam opinię siostry zakonnej wychodzącej z kina, a starszy pan mówił do towarzyszącej mu kobiety: – To niesamowite, że taki film powstał we Francji, że stworzyli go Francuzi. To kolejny dowód na to, że dla Boga, dla Serca Jezusowego nie ma rzeczy niemożliwych!
