Posługę lektoratu z rąk biskupa pomocniczego diecezji przyjęli klerycy III roku: Mateusz Pindel i Kacper Mazurek, natomiast posługę akolitatu klerycy IV roku: Jakub Maślanka, Krzysztof Palus i Michał Wieruszewski. Wydarzenie miało miejsce 22 lutego podczas Mszy św. w konkatedrze św. Jadwigi Śląskiej w Zielonej Górze.
W homilii bp Adrian Put zauważył, że Ewangelia przypisana na I Niedzielę Wielkiego Postu to nie tylko opis kuszenia Pana Jezusa i wzorzec w duchowej walce, ale coś jeszcze – jest to tekst, w którym Pan Jezus próbuje pokazać, co tak naprawdę jest bronią wobec zła. Biskup przestrzegał również kandydatów do lektoratu i akolitatu, by nigdy nie pozwolili sobie na choćby odrobinę dialogu ze złem. – Proszę was, abyście idąc do kapłaństwa, dzisiaj podejmując bardzo ważny krok w tę stronę, żebyście zabrali z tej liturgii to jedno: nigdy, ale to przenigdy nie wejdziecie w dialog ze złym duchem, nie pozwolicie sobie na flirt, bo jak pozwolisz sobie na odrobinę, to przegrasz – podkreślał biskup. – Idźcie do kapłaństwa radośnie, idźcie pięknie, bo czeka na was ten Kościół, ale nigdy nie pozwólcie sobie na odrobinę dialogu ze złem – dodał biskup. W tym kolejnym ważnym etapie na drodze do kapłaństwa klerykom towarzyszyli rodzina, bliscy i przyjaciele, oraz przedstawiciele wspólnoty seminaryjnej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jak klerycy przeżywali to wydarzenie i co ono zmienia na ich drodze formacji? – Kapłaństwo jest m.in. posługą Słowa, stąd lektorat jest ważnym stopniem na drodze do święceń. Jako że powierza mi się głoszenie Słowa Bożego, czuję się zobowiązany do jak najlepszego zgłębiania Pisma Świętego. Dobrze przez nie uformowany, będę mógł dobrze głosić je innym – zauważa kl. Mateusz Pindel z parafii św. Józefa w Dobiegniewie. – Bardzo długo czekałem na moment, kiedy przyjmę posługę akolitatu. Ogromnie się cieszę, że będę mógł udzielać Komunii św. Zawsze wielką radością napawał mnie widok ludzi przyjmujących Jezusa podczas Komunii św. Natomiast posługa akolitatu to również możliwość wystawienia Najświętszego Sakramentu, pójścia do chorych z Najświętszym Sakramentem oraz puryfikacji naczyń liturgicznych. Posługa akolitatu to dla mnie kolejny wymiar służby, ale nie służby, która napawa mnie lękiem, ale właśnie radością, że Kościół zaufał mi, udzielając tej posługi – dzieli się kl. Michał Wieruszewski, który przyjął posługę w rodzimej parafii.
Formacja do kapłaństwa, jak przypomina rektor seminarium, ma pewne etapy, a posługi są ich zwieńczeniem. – Sami chcemy odkrywać, co jest największym bogactwem Kościoła po to, żeby potem, doświadczywszy tego bogactwa, móc nim służyć w Kościele – mówi ks. Mariusz Jagielski. – Pierwszym bogactwem jest Słowo Boże, z którego rodzi się wiara. Jest ono umacniane i pogłębiane. To przeżywanie spotkania ze Słowem Bożym, jego proklamowanie, bycie tym, który nim posługuje to właśnie lektorat. Z kolei Eucharystia, Ciało Pańskie, to początek tej miłości, która w Jezusie Chrystusie jest potężniejsza niż śmierć. To, że możemy się karmić Jego Ciałem, sami odkrywamy moc tego sakramentu, tej obecności Pana w Jego Ciele i w Jego Krwi i chcemy tym posługiwać – to jest akolitat – dodaje kapłan i podkreśla, że obie posługi są pewnym dojrzewaniem do bycia prezbiterem i do posługiwania w Kościele.
