Reklama

Kościół

Podróż na peryferie

Cztery afrykańskie kraje, dziesięć dni, blisko 20 tys. km, jedenaście odwiedzanych miejscowości, osiem Mszy św. i jedenaście przemówień. Tak w liczbach przedstawia się najdłuższa do tej pory zagraniczna podróż Leona XIV. W dniach 13-23 kwietnia papież odwiedzi w kolejności: Algierię, Kamerun, Angolę i Gwineę Równikową.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wybór Afryki jako celu pielgrzymki można oceniać jako kontynuację Franciszkowej strategii pielgrzymowania, która ogniskowała się na peryferiach. I o ile z punktu widzenia geopolityki takie spostrzeżenie byłoby słuszne, o tyle jeśli zmienimy perspektywę na optykę kościelną, Afryka przestaje być peryferiami, a staje się kontynentem o największej chrześcijańskiej dynamice i jest znacznie bliżej centrum Kościoła niż niektóre stare chrześcijańskie kraje. Jest jeszcze jeden element. W zglobalizowanym świecie problemy wszędzie są podobne. W Afryce papież prawdopodobnie będzie mówił o pokoju. A w jakim zakątku świata dziś się go nie pragnie? Zapewne powie też o sprawiedliwości społecznej. Gdzież ona nie ma mankamentów? Nie braknie motywów o godności ludzkiej – a te są aktualne pod każdą szerokością geograficzną w sytuacji, gdy siła argumentów coraz częściej zastępowana jest argumentem siły. Ojciec Święty w Afryce będzie mówił do całego świata.

Syn Afryki

Reklama

Spośród czterech destynacji papieskiej podróży najbardziej wyróżnia się Algieria. Dziś to muzułmański, w wersji sunnickiej, kraj z małą (niecałe 10 tys. na 47 mln) mniejszością katolicką. Kraj jest muzułmański, przy czym konstytucyjnie zagwarantowana jest wolność religii, choć z tym w przeszłości różnie bywało, o czym świadczą całkiem niedawni męczennicy. Komentatorzy przeważnie przedstawiają ten etap afrykańskiej podróży Leona XIV jako najbardziej osobisty. Chodzi, oczywiście, o św. Augustyna, biskupa Hippony, dzisiejszej Annaby. Papież, zakonnik augustiański, jest jego duchowym synem. W pewnym sensie jest to także legitymizacja Leona XIV wobec mieszkańców całego kontynentu. Augustyn był Afrykańczykiem i Ojciec Święty, odwiedzając miejsce, w którym św. Augustyn sprawował urząd, przedstawia się Afrykańczykom w pewnym sensie jako duchowy syn Afryki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dialog międzyreligijny

W Algierii zapewne mowa będzie o dialogu międzyreligijnym i w tym kontekście o roli religii w osiągnięciu pokoju. Tu też fundamentem porozumienia może być św. Augustyn, którego duchowe dziedzictwo jest bardzo ważnym elementem skarbca mądrości Kościoła, ale z którego korzystają i którym się inspirują niektóre nurty filozofii islamskiej. Augustyńskie przesłanie staje się jeszcze bardziej aktualne z tego powodu, że na myśl świętego biskupa Hippony wpływał zapewne kontekst czasowy, czyli turbulencje w zachodnim cesarstwie, które ostatecznie przed piętnastoma wiekami doprowadziły do jego upadku. Coś z tych czasów przeżywamy aktualnie. Nie braknie zapewne nawiązania do wkładu chrześcijańskiej mniejszości w społeczny rozwój kraju.

W sercu konfliktu

Reklama

15 kwietnia papież wyląduje w stolicy Kamerunu – Jaunde. To francuskojęzyczny kraj o większości katolickiej, w którym Kościół cieszy się dużym autorytetem i odgrywa znaczną rolę społeczną. O stabilności katolicyzmu świadczy fakt, że w tym roku obchodzona będzie 60. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Kamerunem i Stolicą Apostolską. Wizyta Leona XIV będzie piątą wizytą papieską w ostatnim półwieczu. Kameruńscy obserwatorzy spodziewają się, że będzie to najważniejsze tegoroczne wydarzenie w państwie, a spotkania z papieżem zgromadzą tłumy wiernych nie tylko z Kamerunu, ale i z całego regionu. I temu państwu, jak niemal każdemu w Afryce, nie brakuje kłopotów, z których największy to rebelia w jego północno- i południowo-zachodnich regionach. Zaczęła się w 2016 r. od niewinnego z pozoru protestu anglojęzycznych prawników i nauczycieli we wspomnianych regionach przeciw marginalizacji anglojęzycznej mniejszości i wkrótce przerodziła się w krwawy bunt, który pochłonął już tysiące ofiar, a setki tysięcy zmusił do opuszczenia domów. Leon XIV uda się w serce konfliktu, do Bamendy, aby tam swoim duchowym autorytetem nawoływać do dialogu i pokoju.

Bieda i wyzysk

W Angoli, gdzie papież wyląduje 18 kwietnia, oficjalnie konfliktu nie ma. Bardzo krwawa wojna domowa, która wybuchła po uzyskaniu niepodległości w 1975 r. i trwała 27 lat, zakończyła się w 2002 r. Trudno jednak powiedzieć, że zagoiły się rany po konflikcie. Przede wszystkim dlatego, że był bardzo krwawy. W tej wojnie domowej życie straciło niemal milion Angolczyków. Podziały, waśnie, a nawet nienawiść czuć nadal i może wystarczyć tylko iskra, aby powrócono do przeszłości. Sytuacja w tej byłej portugalskiej kolonii jest nadal niestabilna, a ową niestabilność potęgują bieda, rosnące nierówności społeczne, bezrobocie wśród młodych i wysoki dług państwa. Kościół (Angola jest jednym z najbardziej katolickich krajów na kontynencie) nieustannie występuje w roli mediatora i dzięki rozbudowanej sieci administracyjnej – jednego z najważniejszych stabilizatorów sytuacji. Wizytę papieża, już trzecią w krótkiej historii państwowości angolskiej, przedstawiciele Kościoła i rządzących widzą jako kolejny krok w kierunku pojednania. Bogactwem Angoli jest ropa naftowa. Tyle że przeciętni Angolczycy niewiele z tego bogactwa mają. Zyski trafiają do kieszeni nielicznych, jak to się przeważnie dzieje w afrykańskich krajach bogatych w surowce naturalne.

Na równiku

Ojciec Święty zakończy swoją afrykańską podróż w Gwinei Równikowej, którą odwiedzi w dniach 21-23 kwietnia. Będzie mówił po hiszpańsku, bo to jedyny hiszpańskojęzyczny kraj w Afryce; w Angoli będzie mówił po portugalsku, a w Kamerunie – po francusku, co pokazuje różnorodność kontynentu. Gwinea jest stosunkowo niewielkim pod względem populacji państwem. Liczy niecałe 2 mln obywateli, z czego trzy czwarte to katolicy. Kościół, od 170 lat prowadzony na tych ziemiach przez hiszpańskich mnichów, jest już wspólnotą dojrzałą, w której odpowiedzialność za dzieła ewangelizacji przejęli miejscowi duchowni. Co ciekawe, oczekując na wizytę papieża i jej błogosławione owoce, liczą przede wszystkim na to, że Leon XIV pomoże im walczyć z laicyzacją, co jak na państwa afrykańskie wydaje się zjawiskiem rzadkim. Historyczny moment – tak określają wizytę Ojca Świętego władze polityczne. Relacje między Kościołem a politykami z Gwinei Równikowej są dobre, a nawet – jak niektórzy określają – kordialne. Dowodzi tego m.in. fakt, że prezydent Gwinei Równikowej Teodoro Obiang Nguema Mbasogo był pierwszym afrykańskim liderem, który spotkał się z następcą papieża Franciszka. Władze robią wszystko, aby wizyta przebiegała bez zakłóceń, a w świat poszły precyzyjne informacje; są nawet organizowane szkolenia dla dziennikarzy, żeby wyjaśnić meandry katolickiej terminologii.

Dla najbardziej w geopolityce zapomnianego kontynentu wizyta papieża jest szansą, by w sytuacji, gdy świat jest skoncentrowany na innych miejscach, przypomnieć mu o jego dynamizmie, o jego młodości, ale i o problemach.

Za tydzień rozmowa z abp. Kryspinem Dubielem, nucjuszem apostolskim w Angolii, którą Leon XIV odwiedzi 18 kwietnia.

2026-04-07 14:10

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Drugi dzień pielgrzymki Leona XIV: „Nie bój się mała trzódko”

Od spotkania modlitewnego w katedrze Ducha Świętego w Stambule po modlitwę ekumeniczną w Izniku – starożytnej Nicei przebiegał drugi dzień podróży apostolskiej Leona XIV do Turcji. Papież spotkał się też z osobami starszymi z domu opieki oraz z naczelnym rabinem Turcji i biskupami katolickimi.

Już na długo przed przyjazdem Leona XIV do katedry Ducha Świętego w Stambule, przed świątynią zgromadziły się tłumy. Ludzie – z wielu stron świata – czekali z flagami i w radosnym napięciu na pojawienie się Leona XIV. To piąty Papież, który nawiedził tę świątynię – po Pawle VI, Janie Pawle II, Benedykcie XVI i Franciszku – w której przechowywane są m.in. relikwie pierwszego następcy św. Piotra – św. Linusa, papieża męczennika.
CZYTAJ DALEJ

Maryja zrozumiała wielkość Boga i dzieli się swoją wiedzą z nami

2026-08-10 12:25

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Maryja zrozumiała wielkość Boga i dzieli się swoją wiedzą z nami. Niczego nie chce zatrzymać dla siebie. Chętnie, z radością, ze śpiewem na ustach, rozgłasza prawdę o Bogu.

„W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu”.
CZYTAJ DALEJ

Co Jan Paweł II mówił o różańcu? Posłuchaj najnowszego audiobooka

2026-08-15 08:32

Vatican Media

Św. Jan Paweł II

Św. Jan Paweł II

Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Dzięki niemu zawsze doznawałem otuchy – napisał w 2002 r. Jan Paweł II w Liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae. Dziś po 24 latach Redakcja Radia Watykańskiego udostępnia go polskiemu odbiorcy w formie audiobooka. - Powracamy do tego tekstu, idąc w ślady samego Papieża Leona. Kiedy za przykładem Jana Pawła II w pierwszą rocznicę pontyfikatu udał się do sanktuarium w Pompejach, w homilii odwoływał się właśnie do Listu świętego Papieża z Polski - napisała redakcja Radia Watykańskiego w komunikacie.

Rosarium Virginis Mariae to jeden z najbardziej osobistych dokumentów św. Jana Pawła II. Ojciec Święty wprowadza czytelnika w intymność własnej modlitwy. Zachęcając do odmawiania różańca, sam zaświadcza o jego mocy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję