Muzyka zespołu Tinariwen, należąca do gatunku tishoumaren, nazywanego niekiedy pustynnym bluesem – połączenia tradycyjnej muzyki afrykańskich Tuaregów i bluesa właśnie – przemawia do wyobraźni. Tinariwen to dzieci pustyni; ich przodkowie żyli w dzisiejszym Mali, w Algierii, Libii i Nigrze, zanim granice rozdzieliły ich ojczyznę, a z nich zrobiły ishumar – lud w poszukiwaniu utraconego domu. Z tej tęsknoty 45 lat temu narodziła się ich muzyka, a stało się to ponoć po tym, jak Ibrahim Ag Alhabib, syn tuareskiego rebelianta, zbudował swoją pierwszą gitarę z puszki po konserwach, kija i linki od hamulca rowerowego. Podczas wędrówki po miastach i obozach dla uchodźców spotykał innych muzyków, z którymi nocami przy ogniskach tworzył pieśni o wolności, miłości i pustynnym życiu. Ludzie zaczęli nazywać ich Kel Tinariwen, czyli „Ludzie Pustyń”. Koncerty wielopokoleniowego, nagrodzonego Grammy zespołu są wydarzeniem wszędzie tam, gdzie on występuje. Nic dziwnego, że odegrał ważną rolę w kształtowaniu sposobu, w jaki postrzega się sztukę i samych Tuaregów. Na dziesiątym już albumie muzycy Tinariwen wracają do początków – do akustycznych gitar i wspólnego śpiewania przy pustynnym ognisku. Na płycie znalazły się utwory pełne emocji, zapadających w pamięć melodii i ciepła wspólnego śpiewu wielu głosów. Tytuł albumu nawiązuje do gór Hoggar w południowej Algierii, symbolicznego miejsca schronienia dla Tuaregów. Albumowi towarzyszy trasa koncertowa. W Polsce zespół wystąpi dwukrotnie: w Krakowie – 28 kwietnia i w Warszawie – dzień później. /w.d.
Dziś, aby podzielić się treścią religijną, wystarczy nagrać krótki film, opublikować post albo przygotować podcast. Internet daje możliwości, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było marzyć. Ewangelizacja nie zaczęła się jednak wraz z rozwojem nowych technologii. W XIX wieku, w zupełnie innych warunkach, swoją misję prowadził bł. Honorat Koźmiński. Nie miał do dyspozycji mediów społecznościowych, a mimo to potrafił docierać do ludzi i pomagać im odkrywać powołanie.
Działalność Honorata przypadła na czas zaborów, kiedy władze carskie ograniczały swobodę życia religijnego, a po kasacie wielu klasztorów życie zakonne w Królestwie Polskim znalazło się w trudnej sytuacji. W takich okolicznościach kapucyn szukał sposobów, by nadal służyć ludziom.
Co najmniej 18 obiektów sakralnych zostało uszkodzonych, a dwa uległy całkowitemu zniszczeniu w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,7, które w piątek, 9 października nawiedziło Panamę. Poważnie ucierpiała XVI-wieczna katedra św. Jana Chrzciciela w Penonomé, gdzie zawaliła się dzwonnica. Władze kościelne zawiesiły do odwołania nabożeństwa w tamtejszej diecezji.
Największe zniszczenia odnotowano na południu kraju, w pobliżu epicentrum. Według danych władz obrażenia odniosło co najmniej 28 osób, a ponad 300 ewakuowano. Uszkodzonych zostało ponad 400 budynków, w tym 142 domy mieszkalne i 188 szkół. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Początkowy alarm dotyczący zagrożenia tsunami został odwołany.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.