Reklama

Leon XIV

Papież pokoju

Nie jest ani kontynuatorem, ani kontestatorem. Jego pontyfikat jest wyrazisty, odczytujący znaki czasu w kwestiach społecznych, Kościoła jako komunii i misji, Kościoła młodych czy ekumenizmu.

Niedziela Ogólnopolska 19/2026, str. 10-13

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podsumowanie pontyfikatu papieża Leona XIV w mijającym pierwszym roku posługi jest zadaniem bardzo trudnym, przede wszystkim z tej racji, że pontyfikat trwa. W tej sytuacji warto sięgnąć do samego początku. Zarówno gesty nowego papieża, jak i słowa, które wypowiedział na inauguracji pontyfikatu, ujawniają pewien trend i dają pierwsze rozeznanie zmysłowi wiary ludu katolickiego. Sprawą, która uderzała, był wybór imienia przywołującego papieża Leona XIII, niezwykle mocno zaangażowanego w doktrynę Kościoła. Warto przypomnieć, że Leon XIV pojawił się zgodnie z obrzędowością przewidzianą w ceremoniale, którą wcześniej przerwał papież Franciszek. Już same te gesty wywołały naturalne przecież rozważania dotyczące ciągłości z poprzednim pontyfikatem bądź zerwania z nim.

Pierwsze gesty

Odpowiedź na to pytanie jest przedmiotem sporu współczesnych watykanistów, publicystów, komentatorów życia Kościoła. Trzeba wszakże zauważyć, że nawet przywrócenie pewnych form jest impulsem do myślenia o przywróceniu treści.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Niezwykle ważne były – i okazują się kluczowe dla tego pontyfikatu – życzenia pokoju w imię zmartwychwstałego Chrystusa. Temat pokoju ujęty w perspektywie zbawienia stał się w tym pierwszym roku pontyfikatu bodaj wiodący.

Reklama

W pierwszym noworocznym przemówieniu do członków korpusu dyplomatycznego Leon XIV zauważył: „Dyplomacja promująca dialog i poszukująca konsensusu między wszystkimi stronami jest zastępowana dyplomacją opartą na sile, stosowanej przez pojedyncze osoby lub grupy sojuszników. Wojna znów stała się «modna» i rozprzestrzenia się zapał do jej prowadzenia. (...). Pokój nie jest już postrzegany jako dar i dobro pożądane samo w sobie ani jako dążenie do «zachowania ustanowionego przez Boga porządku, który domaga się doskonalszej sprawiedliwości między ludźmi»”.

Przede wszystkim jednak Ojciec Święty skrytykował język współczesnych narracji: „Należy również zwrócić uwagę na paradoks polegający na tym, że osłabienie języka często odbywa się w imię samej wolności słowa. Jednak przy bliższym przyjrzeniu się sytuacji okazuje się, że jest odwrotnie, ponieważ wolność słowa i wypowiedzi jest gwarantowana właśnie przez pewność języka i fakt, że każdy termin jest zakotwiczony w prawdzie. Bolesne jest obserwowanie, jak zwłaszcza na Zachodzie przestrzeń dla prawdziwej wolności słowa gwałtownie się kurczy. Jednocześnie rozwija się nowy język w stylu «orwellowskim», który w dążeniu do coraz większej inkluzywności ostatecznie wyklucza tych, którzy nie podporządkowują się napędzającym go ideologiom. Niestety, prowadzi to do innych konsekwencji, które ostatecznie ograniczają fundamentalne prawa człowieka, począwszy od wolności sumienia”.

Nade wszystko pokój

Reklama

Wiodący temat pokoju jest tyleż ważny, ile skomplikowany w kontekście wydarzeń politycznych – wojny Rosji z Ukrainą, wojny Stanów Zjednoczonych z Iranem (w której sojusznikiem Amerykanów jest Izrael, oskarżany przez wielu o działania ludobójcze w Gazie). Wydarzenia te utrudniają czy wręcz uniemożliwiają proste, jednoznaczne oceny w kategoriach moralnych. W tym kontekście trzeba podkreślić, że rolą papieża, którym jest obecnie Leon XIV, jest bez wątpienia modlitwa o pokój i przypominanie, że najgłębszym źródłem wojny nie jest sam brak pokoju, ale są nim głębokie przyczyny wyrażające się w zakłóceniach relacji człowieka z Bogiem.

Doktryna

W tym kontekście, jak sądzę, warto odczytać jedną z ostatnich wypowiedzi Leona XIV, która stanowi komentarz do uporczywej próby zmiany doktryny Kościoła przez niektórych hierarchów niemieckich w zakresie etyki seksualnej i małżeńskiej. Wraz z odrzuceniem tych roszczeń papież stwierdził: „Uważam, że bardzo ważne jest zrozumienie, iż jedność lub podział Kościoła nie powinny koncentrować się na kwestiach seksualnych. Mamy tendencję do myślenia, że kiedy Kościół mówi o moralności, jedyną kwestią moralną jest kwestia seksualna. W rzeczywistości uważam, że istnieją o wiele większe i ważniejsze kwestie – takie jak sprawiedliwość, równość, wolność mężczyzn i kobiet oraz wolność religijna – które powinny mieć pierwszeństwo przed tą konkretną kwestią”.

Głos papieża Leona XIV skupiony na kwestii pokoju pozwala uniknąć rozstrzygnięć wokół kwestii: zerwanie czy ciągłość? To nie jest głos kontynuatora ani kontestatora papieża Franciszka. To jest głos papieża Kościoła Katolickiego wpisany w tradycję Kościoła i jego Magisterium. Głos wyrazisty i odczytujący znaki czasu w kwestiach społecznych, Kościoła jako komunii i misji, Kościoła młodych, ekumenizmu.

Autor jest profesorem teologii, publicystą.

2026-05-05 14:37

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jaki jest ulubiony przysmak nowego papieża? Powstaje szlak turystyczny Leona XIV

[ TEMATY ]

diecezja

Peru

Papież Leon XIV

szlak turystyczny

przysmak

Chiclayo

Zdjęcie poglądowe/Adobe Stock

W Peru powstanie szlak turystyczny zadedykowany papieżowi Leonowi XIV

W Peru powstanie szlak turystyczny zadedykowany papieżowi Leonowi XIV

W diecezji Chiclayo, na północnym zachodzie Peru, powstaje szlak turystyczny zadedykowany papieżowi Leonowi XIV, który przez osiem lat pracował w tym rejonie Ameryki Południowej.

Jak przekazała lokalnym mediom burmistrz Chiclayo Janet Cubas, wypowiedziane przez kardynała Roberta Prevosta w pierwszym swoim papieskim wystąpieniu pozdrowienie do mieszkańców tej peruwiańskiej diecezji zwróciły na nią uwagę całego świata.
CZYTAJ DALEJ

Bóg pragnie wnętrza prawdziwego

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 7 tysięcy „Posłańców” – 44. Piesza Pielgrzymka Tarnowska

2026-08-25 17:56

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Tarnów

#Pielgrzymka

Monika Książek

W drodze przyjęli 50 tys. Komunii św., zjedli 7,5 tys. bochenków chleba i wypili 24 tys. litrów herbaty. 44. Piesza Pielgrzymka Tarnowska dotarła na Jasną Górę. Szło w niej 7200 osób podzielonych na 26 grup. Część z nich to górale i góralki, którzy przyszli w tradycyjnych dla swojego regionu strojach. Szli pod hasłem „Posłani”. Wędrowali przez 9 dni, pokonując ponad 200 km. Na Szczycie Jasnogórskim uczestników powitali bp diecezji tarnowskiej Andrzej Jeż oraz biskupi pomocniczy Stanisław Salaterski i Leszek Laszkiewicz.

Monika Książek
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję