Pomnik przy Szpitalu Klinicznym im. ks. Anny Mazowieckiej poświęcił metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
Obchody rozpoczęły się Mszą św. pod przewodnictwem kard. Grzegorza Rysia w warszawskim kościele sióstr wizytek. W homilii hierarcha przypomniał heroiczną postawę „Mateczki z Auschwitz”. Jak zaznaczył, mimo nieludzkich warunków, potrafiła dawać kobietom rodzącym „kilka minut bezpieczeństwa, obecności i człowieczeństwa”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wierna Bogu
Metropolia krakowski podkreślał jej świadectwo w rzeczywistości Auschwitz, „kiedy zamiast obłoku widzi się dym z krematorium”, a codziennością staje się „fabryka śmierci”. Jak zaznaczył, nic nie oddzieliło położnej od miłości Boga. Po opuszczeniu obozu pierwsze kroki skierowała do kościoła, by przyjąć Komunię św. Przywołał też świadectwa, mówiące, że dzieliła się z innymi własną porcją chleba, choć w Auschwitz „nie było nic ważniejszego niż chleb”.
Na zakończenie homilii kard. Ryś zaznaczył, jak ważna jest pamięć o położnej z Bałut nie tylko dla pracowników ochrony zdrowia, ale każdego człowieka. – Mamy wszystkie możliwości techniczne i narzędzia, ale często brakuje nam sensu. Ona pokazuje, gdzie ten sens jest – podsumował.
Jest drogowskazem
Reklama
Na uroczystości obecni byli także przedstawiciele z archidiecezji łódzkiej – bp pomocniczy Marek Marczak, ks. Krzysztof Helik, proboszcz Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie znajduje się grób sługi Bożej oraz ks. Paweł Gabara, redaktor Niedzieli Łódzkiej. To właśnie w Łodzi Stanisława Leszczyńska mieszkała, pracowała i spędziła większość lat swojego życia.
Dalsza część uroczystości odbyła się przy Szpitalu Klinicznym im. Ks. Anny Mazowieckiej. Hierarcha podkreślił, że pomnik sługi Bożej nie jest jedynie „lekcją historii”, ale także „drogowskazem” przypominającym o godności człowieka i ochronie życia. Nawiązując do słów przypisywanych Stanisławie Leszczyńskiej: „Nigdy nie wolno zabijać dzieci”, powiedział, że „klęska ludzkości zaczyna się w chwili, gdy jest choćby jedna osoba, która się z tym zdaniem nie zgadza”.
Dwa medale
Metropolita warszawski zwrócił także uwagę na symbolikę rzeźby autorstwa Andrzeja Renesa. – Stanisława Leszczyńska nie stoi w miejscu, tylko idzie naprzód – w naszą stronę i z nami – mówił. Dodał, że na piersi niesie „dwa najwspanialsze medale”, czyli narodzone i ocalone dzieci.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele środowisk medycznych, władz państwowych i samorządowych oraz rodzina położnej. Obecna była również Ewa Machaj--Antosiewicz, jedna z ponad trzech tysięcy osób ocalonych przez Stanisławę Leszczyńską w Auschwitz.
