Reklama

Książki

Nie dała się złamać

Są takie życiorysy, które trudno opowiedzieć spokojnie, bo same w sobie mają ciężar wielkiej powieści.

Niedziela Ogólnopolska 22/2026, str. 42

[ TEMATY ]

Polecamy

Mat. prasowy

Historia i świętość. Zofia Kossak. Biografia ilustrowana

Historia i świętość. Zofia Kossak. Biografia ilustrowana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Życie Zofii Kossak właśnie do takich należy. Szczęśliwe dzieciństwo w słynnej artystycznej rodzinie Kossaków, młodość, talent literacki, II Rzeczpospolita, wojna, konspiracja, Pawiak, Auschwitz, komunizm, emigracja, ciężka praca na farmie w Kornwalii, a potem powrót do Polski i dalsze pisanie – to materiał nie na jeden, lecz na kilka filmów. Czesław Ryszka w książce Historia i świętość. Zofia Kossak (wyd. Biały Kruk) prowadzi czytelnika przez ten niezwykły los spokojnie, jasno i z dużym szacunkiem dla bohaterki.

Reklama

To nie jest sucha biografia, w której odhacza się kolejne daty. Ryszka pokazuje Zofię Kossak jako osobę z krwi i kości: pisarkę, matkę, patriotkę, katoliczkę, kobietę mocną, wrażliwą, czasem bezkompromisową, a zawsze głęboko zakorzenioną w wierze. U Zofii Kossak wszystko się łączyło. Historia była dla niej przestrzenią działania Boga, literatura – formą służby, a wiara – nie dodatkiem do życia, lecz jego osią. Bardzo dobrze wybrzmiewa w tej książce także dramat XX wieku. Zofia Kossak przeżyła epokę, która potrafiła złamać niejednego człowieka: niemiecką okupację, obóz, sowieckie zniewolenie Polski, cenzurę i wygnanie. Komuniści pozbawili ją praw obywatelskich, jej książki usuwano z bibliotek, księgarń i instytucji badawczych. A jednak ona nie przestała być sobą. Nie przestała pisać ani wierzyć. To Zofia Kossak odegrała kluczową rolę w reaktywacji Niedzieli wiosną 1945 r. I właśnie dlatego jej postać robi dziś tak duże wrażenie. Nie była teoretykiem odwagi. Ona za swoją wierność naprawdę płaciła cenę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czesław Ryszka przypomina też, jak wielką pisarką była Zofia Kossak. Jej książki były czytane, tłumaczone, popularne także poza Polską, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Mówiono o niej jako o pierwszej po Sienkiewiczu. Po wojnie była nawet blisko literackiego Nobla, ale zabrakło jej wsparcia państwa i środowisk, które powinny były o nią zabiegać. To gorzki, ale ważny wątek tej biografii: Polska często zbyt łatwo zapomina o swoich największych, zwłaszcza jeśli nie pasują do aktualnej ideologii.

Wydanie Białego Kruka bardzo pomaga w odbiorze tej historii. Twarda oprawa, duży format, dobry papier i ilustracje sprawiają, że jest to książka nie tylko do przeczytania, ale także do spokojnego oglądania i wracania do niej. Przy biografii tak mocno osadzonej w dziejach rodziny, miejscach, historii i pamięci strona wizualna ma duże znaczenie. Dzięki niej Zofia Kossak nie jest wyłącznie nazwiskiem z podręcznika, lecz staje się kimś bliskim, realnym, obecnym.

Historia i świętość. Zofia Kossak to książka potrzebna szczególnie dziś. Nie tylko dlatego, że przypomina wielką polską pisarkę. Także, z tego powodu że pokazuje życie człowieka, który nie dał się złamać ani niemieckim okupantom, ani komunistom, ani biedzie, ani zapomnieniu. W czasach gdy wiara coraz częściej bywa spychana na margines, Zofia Kossak jawi się naprawdę jak latarnia morska: nie krzykliwa, ale pewna, jasna i wskazująca kierunek. To bardzo dobra, pięknie wydana i mądra książka o osobie, którą warto na nowo odkryć.

Historia i świętość. Zofia Kossak. Biografia ilustrowana
Czesław Ryszka
Liczba stron: 352, 116 ilustracji
Oprawa: twarda
Format: 16,50 x 23,50 cm

Specjalna promocja dla czytelników Niedzieli: Jeden egzemplarz książki Historia i świętość. Zofia Kossak – 59 zł (zamiast 79 zł), a dwa egzemplarze – 109 zł. Pakiet książek: Historia i świętość. Zofia Kossak oraz publikacja Cuda polskie. Matka Boża i święci w naszych dziejach – 99 zł (zamiast 158 zł).

2026-05-26 11:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek pod hełmem

2026-09-15 13:02

Niedziela Ogólnopolska 38/2026, str. 59

[ TEMATY ]

Polecamy

Mat.prasowy

Gladiator miał miecz, blizny i hełm, ale miał również żonę, przyjaciół, strach przed śmiercią i nadzieję, że po walce wróci żywy.

Diodorus wygrał. Jego przeciwnik Demetrius leżał na piasku bez miecza i tarczy, z ręką uniesioną w geście poddania. Zwycięzca mógł go zabić, ale tego nie zrobił. Sędzia nakazał jednak wznowić walkę. Tym razem zwyciężył Demetrius. Diodorus zginął. Takie historie Harry Sidebottom, historyk starożytności z Oksfordu, pokazuje w Idących na śmierć, by wydobyć spod hełmu gladiatora konkretnego człowieka zamiast po raz kolejny opowiadać o krwi wsiąkającej w piasek Koloseum. Autor zastosował znakomity zabieg. Siedemset lat historii gladiatorów zamknął w jednej umownej dobie. Wieczorem siadamy z nimi do ostatniej uczty, nocą poznajemy ich sny i lęki, rano oglądamy procesję i polowania na zwierzęta, w południe – egzekucje. Dopiero po południu przychodzi czas na walkę. Sidebottom nie udaje przy tym, że rekonstruuje konkretny dzień. Jego doba jest składanką źródeł z różnych stuleci i zakątków imperium.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: Poszkodowany w ataku nożownika ks. Adrian odprawił Mszę św.

2026-09-26 20:55

[ TEMATY ]

kapłan

PAP

W kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa w Jarosławiu odbyły się modlitewy w intencji tragicznie zmarłego ks. Stanisława Zbojnowicza oraz pozostałych ofiar brutalnego zamachu.

Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję