Reklama

Wiara

Elementarz biblijny

Dom Jakuba

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fragment 19. rozdziału Księgi Wyjścia stanowi jeden z kluczowych tekstów odnoszących się do teologii przymierza w Pięcioksięgu: ukazuje przejście Izraela od doświadczenia wyzwolenia z Egiptu do ustanowienia relacji przymierza na Synaju. Izrael dociera na pustynię po wyjściu z Egiptu. Narracja podkreśla dynamikę wędrówki – wyjście nie jest jedynie ucieczką z niewoli, lecz jest też pielgrzymką ku spotkaniu z Bogiem.

Szczególną rolę w tym tekście odgrywa wyrażenie „dom Jakuba” (hebr. bet Ya‘aqov), które pojawia się jako określenie całej wspólnoty izraelskiej. Termin ten ma głębokie znaczenie teologiczne. Imię Jakub przywołuje patriarchę, którego historia jest naznaczona napięciem, walką i nawróceniem. W ten sposób staje się fundamentem tożsamości dwunastu pokoleń Izraela. Określenie „dom Jakuba” nie jest jedynie wzmianką etniczną, ale jest również teologicznym przypomnieniem ciągłości Bożej obietnicy. Wskazuje ono, że lud Synaju nie jest nową rzeczywistością, lecz stanowi wspólnotę zakorzenioną w obietnicach danych patriarchom. W tym sensie „dom” oznacza zarówno rodzinę, jak i wspólnotę przymierza, która ma wspólne dziedzictwo i tożsamość.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W dalszej części tekstu Bóg przypomina: „Widzieliście, co uczyniłem Egiptowi” oraz „jak niosłem was na skrzydłach orlich”. Obraz orlich skrzydeł wyraża zarówno opiekę, jak i dynamikę zbawienia – Bóg nie tylko wyzwala, ale prowadzi swój lud ku nowej rzeczywistości. Warunkowość przymierza zostaje tu wprowadzona przez strukturę obietnicy: jeśli Izrael będzie słuchał głosu Boga i strzegł przymierza, stanie się Jego szczególną własnością spośród wszystkich narodów.

W tym samym fragmencie pojawia się kluczowe określenie Izraela jako „szczególnej własności” (hebr. segullah), które wskazuje na relację wyjątkowej przynależności – nie w sensie wyłączności etnicznej, ale w sensie powołania do misji. Izrael zostaje wybrany nie po to, by się izolować, lecz w tym celu, by się stać pośrednikiem objawienia Boga wobec narodów.

Istotne jest również określenie Izraela jako „królestwa kapłanów i narodu świętego”. Kapłaństwo w tym ujęciu odnosi się nie do hierarchicznej struktury kultowej, lecz do pośrednictwa – cały lud ma uczestniczyć w przekazywaniu prawdy o Bogu przymierza, który zawsze wypełnia złożone obietnice.

W świetle tych treści wyrażenie „dom Jakuba” można rozumieć jako motyw teologiczny, który łączy patriarchalne korzenie z przymierzem synajskim. Jest to wspólnota odnajdująca swoje początki w historii Jakuba, a jednocześnie wchodząca w nową fazę tożsamości jako lud przymierza. Ten fragment Księgi Wyjścia ukazuje proces formowania się Izraela jako ludu poświęconego Bogu: od „domu” w sensie rodowym do „królestwa kapłanów” w sensie Bożego wyboru i obietnicy.

„Dom Jakuba” staje się wyrażeniem, które spina historię obietnicy z jej aktualizacją na Synaju. Podkreśla ono ciągłość, ale również przemianę: to ten sam lud, który teraz zostaje wezwany do nowej formy egzystencji – życia w przymierzu, które czyni go widzialnym znakiem obecności Boga w historii.

2026-06-09 14:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koniec wieków

Koniec świata to temat, który zawsze budzi emocje i różne skojarzenia. Wydarzenia ostatnich miesięcy – komentowane na żywo w przestrzeni wirtualnej – wielu uważa za koniec świata. Problem w tym, że Biblia nie mówi o końcu świata, lecz co najwyżej o końcu wieków. Co oznacza to określenie, pokazuje czytany dziś fragment Listu do Hebrajczyków. Jego autor wychodzi od porównania ofiary Chrystusa z rytuałem Dnia Pojednania.
CZYTAJ DALEJ

Rodzina Jezusa ma jeden znak rozpoznawczy, posłuszne słuchanie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Księga Przysłów daje dziś wiązankę sentencji, a pierwsza z nich należy do najodważniejszych zdań teologii politycznej Starego Testamentu: „serce króla w ręku Pana jak płynąca woda; On zwraca je, dokąd sam chce”. Starożytny władca uchodził za pana nieodwołalnych postanowień. Mędrzec spokojnie stwierdza, że i to serce jest gliną w ręku Boga. Zdanie to stało się ulubionym wersetem chrześcijańskiej refleksji o władzy, bo żaden dekret nie zapada poza Opatrznością. Druga sentencja przenosi wzrok z tronu do wnętrza człowieka: „każdego droga zdaje się prawa w jego oczach, lecz Pan waży serca”. Samousprawiedliwienie jest najstarszą z ludzkich sztuk. Bóg jednak waży serca. Stąd wniosek, który prorocy powtórzą wielokrotnie: „postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara”. Kult nie może być przykrywką dla niesprawiedliwości, bo pierwszą liturgią jest sprawiedliwe życie (zob. glossę na 21 IX o Oz 6,6). Końcowe wersety schodzą do konkretu, który boli: „kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku”. Miara miłosierdzia okazanego staje się miarą miłosierdzia otrzymanego. To ta sama zasada, którą Jezus ujmie w błogosławieństwie miłosiernych i w przypowieści o nielitościwym dłużniku (por. glosę na 13 IX). Mędrzec opisuje tu prawo duchowej akustyki. Głuchota na ubogich wraca echem w godzinie własnej biedy.
CZYTAJ DALEJ

Biskup, którego słuchała Ameryka

2026-09-23 07:01

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton John Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?

Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję