Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Kilometry w stronę Światła

Ekstremalna Droga Światła po raz pierwszy wyruszyła z Pierśćca. Nocna, wymagająca wędrówka prowadziła 42-kilometrową trasą w ciszy, medytacji i modlitwie.

Niedziela bielsko-żywiecka 24/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Piersiec

Monika Jaworska/Niedziela

Indywidualne błogosławieństwo uczestników pierwszej Ekstremalnej Drogi Światła

Indywidualne błogosławieństwo uczestników pierwszej Ekstremalnej Drogi Światła

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To jest coś nowego, mniej popularnego niż EDK, ale równie głębokiego. Szliśmy nocą, w ciszy, podejmując wysiłek, który zbliżał nas do Boga. To była droga nie przez mrok, lecz przez poranek. Nie przez grób, ale przez Życie. Zmartwychwstanie nie kończy historii. Ono ją zaczyna na nowo – mówi Daniel Augustynowicz, organizator i Lider Rejonu EDK Pierściec. Na podstawie świadectw uczestników poprzednich edycji przygotował autorskie rozważania i książeczkę, którą każdy otrzymał na starcie. – Dostałem 14 świadectw. Zredagowałem je anonimowo i stworzyłem z nich rozważania typowo pod Drogę Światła – dodaje.

Zanim pielgrzymi wyszli na trasę, modlili się podczas Mszy św. wieczornej 15 maja w Sanktuarium św. Mikołaja. Ks. Krzysztof Wilk, wikary, mówił o sensie wysiłku i duchowej drogi. – Ci, którzy dziś wyjdą na Drogę Światła, wyjdą w noc. A noc jest ważna, bo człowiek odkrywa światło dopiero wtedy, kiedy robi się ciemno. Chrystus przyszedł w noc ludzkiego serca: w lęk, samotność, zmęczenie i cierpienie. Jezus nie obiecuje łatwej drogi, ale obiecuje światło w drodze. A najważniejsza droga prowadzi przez serce – podkreślał. Po Eucharystii ks. Sebastian Rucki, kustosz, udzielił uczestnikom indywidualnego błogosławieństwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Mimo zapowiadanych burz w trasę wyruszyło 38 osób – najmłodsza miała 13 lat, najstarsza 62. Barbara Barańska z Kowali przeszła już dwie EDK. – Pasja Daniela mnie zaraziła. Nigdy nie znałam takiej formy modlitwy jak Droga Światła. A intencje... to one niosą człowieka dalej. Bo tam, gdzie kończy się siła mięśni, zaczyna się wola Boga – mówi. W tym roku po raz pierwszy zabrała swoje córki, Wiktorię i Weronikę. – Chciały iść już na EDK, ale wybraliśmy z mężem najtrudniejszą trasę, więc musiałam im odmówić. Obiecały, że pójdą następnym razem. I są tu dziś ze mną na EDŚ – podkreśla. Wspomina też najtrudniejszy moment z poprzedniej EDK: podejście pod Czantorię w śniegu, mgle i deszczu. – To była walka. Ale kiedy zeszliśmy z mgły i zobaczyliśmy gwiazdy, wiedziałam, że damy radę. A na końcu były łzy radości: – Dałam radę. Bóg pomógł – cieszy się. – Potrzeba wyciszenia jest ogromna. Na niedawnej EDK z mężem doszliśmy do 9 stacji. Teraz na EDŚ spróbowałam sama. Może w przyszłym przejdziemy już całość – dodaje Ewa Rączka. Barbara i Ireneusz Mendrochowie postanowili wyruszyć częściowo na rowerach. – Zawsze chodzimy na EDK. Jak jest kontynuacja, to trzeba kontynuować – mówią. – To był mój siódmy albo ósmy raz. Zawsze jest ciężko, ale intencja mnie niesie – dodaje p. Ireneusz.

W odróżnieniu od EDK uczestnicy nie nieśli krzyży. Szli ze światłem. Każdy otrzymał ledową świecę, którą zapalił po błogosławieństwie. – Chciałem, żeby symbolika była jasna: z ciemności wchodzimy w światło. Wschód słońca miał nas zastać na trasie, ok. 5 rano – wyjaśnia Daniel. Deszcz spadł dopiero ok. 3. nad ranem, gdy większość była już blisko celu. Wschodu słońca nie udało się zobaczyć, ale za to wszyscy podziwiali zachód.

Trasa prowadziła przez Goleszów, górę Chełm, Kisielów, Ogrodzoną, Zamarski, Kostkowice, Dębowiec, Pruchną i Drogomyśl. Były lasy, stawy, błoto, ciemność i cisza – wszystko, co sprawia, że ta forma modlitwy staje się ekstremalna. Po godzinach marszu całość ukończyły 22 osoby. W salkach czekały na nich certyfikaty uczestnictwa. – To nie była droga dla idealnych. To droga dla tych, którzy chcieli pozwolić, by poranek Zmartwychwstania rozproszył ich noc – podsumowuje Daniel Augustynowicz. 25 lipca na Małej Czantorii odbędzie się górskie spotkanie uczestników EDK i EDŚ. Następne edycje zaplanowano za rok: EDK 12 marca, EDŚ 14 maja.

2026-06-09 14:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Noc, która zmienia życie

Niedziela bielsko-żywiecka 15/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Piersiec

Monika Jaworska/Niedziela

Błogosławieństwo uczestników ED K

Błogosławieństwo uczestników ED K

Jak noc, zimno i samotność stają się przestrzenią głębokiego spotkania z Bogiem?

Druga Ekstremalna Droga Krzyżowa w Pierśćcu 20 marca zgromadziła 207 osób gotowych podjąć nocne zmaganie w ciszy, modlitwie i wysiłku na 3 różnorodnych trasach.
CZYTAJ DALEJ

Oświęcim: koronacja obrazu MB Wspomożenia Wiernych po 60 latach od pierwszych starań

2026-09-22 16:26

[ TEMATY ]

Oświęcim

koronacja obrazu

Matka Boska

diecezja.bielsko.pl

Koronacja cudownego obrazu Matki Bożej Wspomożenia Wiernych odbędzie się w sobotę 26 września w sanktuarium salezjańskim w Oświęcimiu. Uroczystej Mszy św. z obrzędem koronacji przewodniczyć będzie bp Roman Pindel. Wydarzenie będzie zwieńczeniem starań o ukoronowanie wizerunku, które rozpoczęły się 60 lat temu, przy okazji obchodów Millenium Chrztu Polski. Zaplanowana wówczas uroczystość ostatecznie nie doszła do skutku.

Obraz Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, czczony w Oświęcimiu od początku XX wieku, zostanie ozdobiony koronami biskupimi po roku intensywnych przygotowań wspólnoty parafialnej i Rodziny Salezjańskiej. Bezpośrednie przygotowania rozpoczęły się 21 września 2025 r. Mszą św. pod przewodnictwem bp. Romana Pindla.
CZYTAJ DALEJ

Świebodzice. Przez 23 lata był ich proboszczem. Rok po jego śmierci parafianie zrobili coś wyjątkowego

2026-09-23 11:41

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Świebodzice

ks. Jan Mrowca

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Portret śp. ks. kan. Jana Mrowcy (25 marca 1946 – 12 września 2025) podczas uroczystości pogrzebowych w Świebodzicach.

Przez 23 lata był proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła. W pierwszą rocznicę śmierci ks. kan. Jana Mrowcy świebodziczanie modlili się za swojego dawnego duszpasterza. W kruchcie kościoła poświęcono tablicę upamiętniającą jego posługę.

Mszy św. sprawowanej w niedzielę 20 września przewodniczył bp Ignacy Dec, który przybył na zaproszenie obecnego proboszcza, ks. prał. Tadeusza Chlipały. Eucharystię koncelebrowali także ks. Piotr Fąfrowicz, siostrzeniec zmarłego, ks. dr Arkadiusz Harbar, wikariusz sądowy diecezji świdnickiej, oraz ks. kan. Andrzej Adamiak. Wśród modlących się byli: siostra ks. Jana z rodziną i parafianie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję