Reklama

Kultura

Nie ma boga

Liturgia Słowa nie przestaje mnie frapować. Znów znajduję w niej coś, co zwraca moją uwagę pod względem językowym.


Bardzo interesujący jest fragment otwierający dzisiejsze pierwsze czytanie. Chodzi o zdanie z Księgi Mądrości: „Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie osądziłeś niesprawiedliwie” (Mdr 12, 13).
W zdaniu tym kryją się co najmniej dwa językowe smaczki. Jeden z nich dotyczy frazy: nie osądziłeś niesprawiedliwie. Mamy tu dwa przeczenia – nie osądziłeś oraz niesprawiedliwie – a całość ma faktycznie wydźwięk pozytywny. Oznacza w istocie: osądziłeś sprawiedliwie. Można powiedzieć: minus i minus dają plus.
Kiedy piszemy w ten sposób, używamy konstrukcji bardziej zawiłej, którą odbiorca musi sobie „odpakować”, przetłumaczyć, sprowadzić do prostszej postaci. Strukturę taką lubią prawnicy i osoby, dla których ważna jest precyzja wypowiedzi, wszak nie zawsze można postawić znak równości między frazami: powiedział prawdę oraz nie powiedział nieprawdy. Takie ujęcie łagodzi wydźwięk wypowiedzi, bywa bardziej dyplomatyczne czy bezpieczne.
W retoryce i poezji wyróżnia się figurę o nazwie litota. Polega ona na osłabieniu wydźwięku jakiegoś określenia tak, że używa się jego zaprzeczonego przeciwieństwa, np. niegłupi zamiast mądry, niewysoki zamiast niski. Środek ten pozwala złagodzić wypowiedź i zmniejszyć „moc” użytego przymiotnika. Litota działa trochę jak eufemizm, tyle że ten ostatni łagodzi określenia negatywne, a nasza figura – także te pozytywne i neutralne.
Przy tej okazji warto powiedzieć o zjawisku typowym dla języka polskiego, związanym z użyciem cząstki nie. Chodzi o podwójne przeczenie, kiedy w zdaniu pojawia się zaimek przeczący, taki jak nikt, nic, nigdy czy nigdzie. W takiej sytuacji czasownik musimy dodatkowo wzmocnić cząstką nie.
Negacja staje się wtedy wyrazista, co dobrze widać we frazach: nikt nie wie, nic się nie zgadza, nigdy nie przychodzi, nigdzie nie ma. Choć wydaje się, że przeczy to zasadom logiki, tak właśnie ukształtowało się to w większości języków słowiańskich (por. czeskie nikdo to neví, chorwackie nitko ne zna), a także chociażby we francuskim (ne... pas, por. je sais ‘wiem’ – je ne sais pas ‘nie wiem’).
Wracając do fragmentu z Księgi Mądrości, trzeba powiedzieć, że taka podwójnie zaprzeczona konstrukcja wynika zapewne z wiernego tłumaczenia oryginału. U mojego ulubionego Jakuba Wujka, a więc w przekładzie z końca XVI wieku, znajdujemy zdanie jakże symetryczne: „Bo nie masz inszego Boga oprócz ciebie, który masz staranie o wszytkich, abyś pokazał, iż nie sądzisz niesprawiedliwie sądu”.
Tu nie dość, że mamy frazę nie sądzisz niesprawiedliwie, to jeszcze występuje inne zdublowanie: nie sądzisz sądu. We współczesnym języku raczej ograniczamy tego typu redundancję, czyli znaczeniową nadmiarowość („masło maślane”). Aczkolwiek w środowisku młodych ludzi, zwłaszcza dziewcząt i kobiet prezentujących swoje stylizacje w mediach społecznościowych, popularne stają się frazy typu: włosy włosują, makijaż makijażuje. Te nowe czasowniki mają oznaczać, że wszystko gra i elementy wyglądu budzą zadowolenie osoby mówiącej.
Z tych nieoczywistych kontekstów powróćmy (z powrotem?) do naszego zdania wyjściowego. Chciałabym jeszcze skupić się przez chwilę na ortografii.
Jeśli porównamy dwa zapisy, dawny i współczesny, zobaczymy ciekawą rozbieżność:
„Bo nie masz inszego Boga oprócz ciebie” (dawniej)
„Panie, nie ma oprócz Ciebie boga” (dziś)
Oczywiście zasady ortograficzne kształtowały się przez kolejne stulecia i często się zmieniały. Odnosi się to zwłaszcza do tzw. reguł konwencjonalnych, czyli dotyczących pisowni wielką i małą literą, a także razem i osobno. Dawna pisownia była rozchwiana szczególnie mocno.
W naszym przykładzie zdarzyło się akurat, że dwa miejsca są ortograficznie rozbieżne. Chodzi o słowa bóg/Bóg oraz ciebie/Ciebie. Jakiś czas temu pisałam już o używaniu wielkich liter w pisowni zaimków. Kiedy zwracamy się do kogoś z szacunkiem, posługujemy się właśnie wielką literą. Nie dotyczy to – przypomnijmy – naszej skromnej osoby (piszemy: mnie, mną, mój).
Ciekawa jest pisownia słowa Bóg. Wyraz ten jest taki „odruchowy” – wielu z nas przyzwyczaiło się do tego, że piszemy go wielką literą, gdyż przeważnie odnosi się on do pierwszej Osoby Trójcy Świętej. Słownik notuje jednak znaczenie ogólniejsze (od małej litery): ‘istota duchowa będąca przedmiotem kultu w religiach, które uznają istnienie wielu takich istot’.
I jeśli wnikniemy w sens naszego fragmentu, zobaczymy, że mowa tu o innych bogach, a raczej o tym, że faktycznie nie ma innych. Tak to ortografia podtrzymuje prawdę teologiczną i zatrzymuje naszą uwagę. >>n
Magdalena Wanot-Miśtura
językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego
na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium
Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji
Języka Polskiego

2026-07-14 10:49

Niedziela Ogólnopolska 29/2026, str. 53

[ TEMATY ]

polszczyzna

Adobe Stock/Studio Graficzne "Niedzieli"

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W zdaniu tym kryją się co najmniej dwa językowe smaczki. Jeden z nich dotyczy frazy: nie osądziłeś niesprawiedliwie. Mamy tu dwa przeczenia – nie osądziłeś oraz niesprawiedliwie – a całość ma faktycznie wydźwięk pozytywny. Oznacza w istocie: osądziłeś sprawiedliwie. Można powiedzieć: minus i minus dają plus.Kiedy piszemy w ten sposób, używamy konstrukcji bardziej zawiłej, którą odbiorca musi sobie „odpakować”, przetłumaczyć, sprowadzić do prostszej postaci. Strukturę taką lubią prawnicy i osoby, dla których ważna jest precyzja wypowiedzi, wszak nie zawsze można postawić znak równości między frazami: powiedział prawdę oraz nie powiedział nieprawdy. Takie ujęcie łagodzi wydźwięk wypowiedzi, bywa bardziej dyplomatyczne czy bezpieczne.W retoryce i poezji wyróżnia się figurę o nazwie litota. Polega ona na osłabieniu wydźwięku jakiegoś określenia tak, że używa się jego zaprzeczonego przeciwieństwa, np. niegłupi zamiast mądry, niewysoki zamiast niski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 29/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Solenizant czy jubilat?

Chciałoby się powiedzieć – najlepiej jedno i drugie, ale wiadomo, że w zależności od regionu preferowane jest świętowanie imienin bądź urodzin. Wydaje się, że to reminiscencje jeszcze po zaborach, pokutujące u nas do tej pory. Jakkolwiek by było, chodzi nie tylko o toasty na okolicznościowych przyjęciach, ale też o nieco odmienne podejście do tego, co należy świętować. Urodziny – moment ważny i jedyny. (Swoją drogą dobrze, że niepamiętany, bo pewnie mocno traumatyczny). Ze wszech miar godzien upamiętnienia i świętowania, chociaż związany z licznikiem. Imieniny zaś to akcent przeniesiony na chrzest, ale obchodzony w dniu patrona. Imię, kiedyś nadane i noszone, określa niejako charakter czy też rys osobowościowy solenizanta. Tak przynajmniej było w świecie biblijnym i coś z tego przeniknęło do naszej kultury i zwyczajów. W związku z tym do nadania imienia przywiązywano dużą wagę. Nie działo się to pewnie z automatu, chodziło o wzorce, ale też o opiekę, wstawiennictwo oraz pewien rodzaj więzi i bliskości. W tym rozumieniu patron brał noworodka w kuratelę, zapewniał mu polisę na lata ziemskiego padołu i osiągnięcie celu ostatecznego. Nie dziwi więc, że w sferze języka hiszpańskiego imion nadawano kilka albo i więcej, aby zabezpieczyć malucha na przyszłe życie. Obok Anioła Stróża człowiek otrzymuje osobistego opiekuna i przewodnika, jeśli tylko pozwoli mu się inspirować i być w jakiejkolwiek z nim zażyłości. Pomaga? Wielu powie, patrząc na przeżyte lata, że realnie i wręcz namacalnie. Inni nie przywiązują do tego wagi bądź w ogóle jest to poza ich świadomością. A szkoda. Bez tej opieki jesteśmy biedni, a na pewno mocno ubożsi i słabsi. Amputujemy sobie beztrosko dodatkowy obwód bezpieczeństwa i pozbawiamy się udziału w czymś, co wprawdzie niewidoczne dla oczu, ale wiara to dostrzec potrafi. Coraz mniej religijnych znaków w przestrzeni i w domu, coraz więcej elektronicznych gadżetów. Wbrew pozorom ważne jest to, na co na co dzień patrzę i co na mnie patrzy. Co mnie inspiruje, co na mnie wpływa, co mnie kształtuje i mi podpowiada. Komu daję przyzwolenie na wniknięcie do mojej świadomości – mrokowi czy światłu? To ma swoje konsekwencje.
CZYTAJ DALEJ

Nikaragua: Reżim odmawia informacji w sprawie zaginionego biskupa

2026-07-17 06:14

[ TEMATY ]

Nikaragua

Episkopat Flickr

Reżim współrządzących Nikaraguą prezydenta Daniela Ortegi i jego małżonki, wiceprezydent Rosario Murillo, odmawia podania informacji o miejscu pobytu 80-letniego biskupa Juana Abelardo Maty. Ślad po duchownym zaginął na początku lipca.

Z informacji bliskich emerytowanego biskupa wynika, że został on zatrzymany przez podległe reżimowi służby po wizycie w jednej z klinik.
CZYTAJ DALEJ

Abp Gallagher na Ukrainie: stworzyć warunki sprawiedliwego pokoju

2026-07-17 16:38

[ TEMATY ]

Ukraina

pokój dla Ukrainy

abp Paul Richard Gallagher

@Vatican Media

Abp Paul Richard Gallagher na Ukrainie

Abp Paul Richard Gallagher na Ukrainie

Watykański sekretarz ds. relacji z państwami abp Paul Richard Gallagher przebywa na Ukrainie do 21 lipca jako legat papieski z okazji 35. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego oraz 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w tym kraju. We Lwowie spotkał się z abp. Mieczysławem Mokrzyckim. Podczas rozmów ponownie wyraził nadzieję na przywrócenie sprawiedliwego pokoju w tej części Europy.

Słoneczna pogoda towarzyszyła rozpoczęciu misji abp. Gallaghera na Ukrainie, gdzie pełni on funkcję legata papieskiego na obchody 35. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Uroczystości odbędą się 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej z Góry Karmel w Berdyczowie. Wizyta jest również okazją do upamiętnienia pielgrzymki św. Jana Pawła II, który odwiedził Ukrainę w 2001 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję