Nagrana przez renomowaną Philharmonia Orchestra pod dyrekcją Gustava Dudamela płyta nosi tytuł Life is a Dream. Poznaliśmy jej fragmenty. Już sam fakt, że kompozytorsko za albumem stoi laureat Oscara – sir Anthony Hopkins, czyni wydawnictwo sensacyjnym. A to, że jest to znakomita, pełna refleksji i romantycznego liryzmu muzyka, zapewne skłoni wielu melomanów do posłuchania. Ale czemu się dziwić, skoro sam Hopkins mówi: „Muzyka była moim pierwszym pragnieniem, moim pierwszym życzeniem”.
Hopkins komponuje od dzieciństwa, a Life is a Dream to najbardziej osobisty projekt w jego dorobku. To zbiór utworów powstających przez ponad sześć dekad (!), inspirowanych rodzinną Walią, bliskimi artyście osobami oraz wspomnieniami z różnych etapów życia. W nagraniu płyty obok wspomnianej orkiestry i genialnego dyrygenta Gustava Dudamela udział wzięli także: pianista – Sergio Tiempo, wiolonczelista – Gregorio Nieto oraz dwa chóry – The Bach Choir i Winchester Cathedral Choir. Jeśli ktoś bardzo chce już teraz poznać tę muzykę, to informujemy, że w serwisach cyfrowych dostępne jest jedno nagranie – II część Suite for Solo Piano & Orchestra opatrzone podtytułem Bracken Road.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Specjalnie dla mediów Hopkins wyznaje m.in.: „Komponuję przez całe życie. Niektóre z tych utworów towarzyszą mi od dziesięcioleci i wciąż do nich wracam”. W prywatnym wpisie w social mediach oznajmia: „Całe moje życie to sen. Podpisanie kontraktu z Decca Records to zaszczyt na całe życie. To była prawdziwa przyjemność współpracować z wybitną Orkiestrą Filharmonii i wirtuozowskimi solistami. (...) Moja najgłębsza wdzięczność i szacunek należą się Maestrowi Gustavowi Dudamelowi, którego kunszt jest nieodłączną częścią tej muzycznej podróży”.
Przełomowym momentem w muzycznej drodze Hopkinsa był 17 stycznia 2025 r., kiedy to zadebiutował na żywo jako kompozytor podczas Riyadh Season w Arabii Saudyjskiej. Uroczysty koncert Life is a Dream odbył się w Bakr Al-Sheddi Theater w Boulevard City. Efekt – studyjny album, o którym to pisanie.
„Muzyka często pomaga mi znaleźć drogę do ról” – zdradza Hopkins. „Słuchałem Coplanda, przygotowując się do roli Richarda Nixona. Wiem, że wnoszę do ról psychologiczną złożoność, a jestem pogodny, mam w sobie melancholijną część z czasów młodości w Walii. Uwielbiam brzmienia Vaughana Williamsa i Elgara za ich melancholię i duchowość”.
Reklama
Urodzony w Port Talbot w Walii Hopkins zdobył międzynarodowe uznanie dzięki wybitnym rolom w filmach takich jak Milczenie owiec, Okruchy dnia, Nixon oraz Ojciec. Oscar za tę ostatnią rolę – absolutnie zasłużony. Jak widać, obok imponujących osiągnięć aktorskich Hopkins od lat rozwija swoją głęboką pasję do muzyki i kompozycji. Zaczął grać na pianinie, gdy miał 4 lata, uwielbiał Beethovena oraz Chopina. Po kilku latach improwizował własne tematy, a jako nastolatek komponował muzykę do lokalnych sztuk. Jest kompozytorem samoukiem (aż trudno uwierzyć). Ale uwaga: to nie jest jego muzyczny fonograficzny debiut. Co więcej, tę mylną informację z niezrozumiałego powodu media powieliły i masowo kolportowały. Signum temporis? A to było tak...
W 2011 r. ukazał się album And the Waltz Goes On – dzieło słynnego André Rieu, holenderskiego skrzypka – na którym tytułowa kompozycja to dzieło Hopkinsa. Album został wydany na całym świecie, a prezentuje walce świata, w tym popularny fiński Valse Triste (Smutny walc) Sibeliusa i miniaturę La petite Valse z Francji. To sprawia, że najnowszy krążek to nie debiut Hopkinsa. Uściślając, skomponowany przez niego And the Waltz Goes On powstał w 1964 r. Wówczas żona Hopkinsa, prywatnie fanka holenderskiego skrzypka, wysłała go do Rieu z prośbą o rozważenie możliwości włączenia do repertuaru. Jak widać, sprawy zaszły znacznie dalej, stąd debiut fonograficzny Walijczyka datuje się na 15 lat wcześniej. Ostatnio sir Anthony Hopkins coraz częściej dzieli się swoją muzyką z publicznością na całym świecie. Nowy krążek zawiera łącznie 12 kompozycji. Gustavo Dudamel dodał: „Sir Anthony Hopkins to jeden z tych nielicznych artystów, których twórczy głos wykracza poza pojedyncze medium. Ta sama głębia wyobraźni, człowieczeństwa i emocjonalnej prawdy, która definiowała jego niezwykłą pracę na scenie i ekranie, obecna jest także w jego muzyce. Anthony podchodzi do muzyki z sercem opowiadacza i instynktem poety, tworząc światy dźwiękowe, które są zarówno głęboko osobiste, jak i uniwersalnie rezonujące”.
Jakby tego było mało, we wrześniu wyda album inny laureat Oscara – Morgan Freeman.
