Reklama

Nauka

Upał pod kontrolą

Wysokie temperatury wpływają na samopoczucie, sen i wydolność organizmu, dlatego warto wiedzieć, jak przeżyć gorące dni.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeszcze kilkanaście lat temu temperatury przekraczające 30°C były w Polsce raczej wyjątkiem niż regułą. Dziś fale gorąca pojawiają się coraz częściej i trwają coraz dłużej. Wysoka temperatura nie jest jedynie kwestią dyskomfortu, w skrajnych przypadkach może prowadzić do odwodnienia czy udaru cieplnego.

Zanim poczujesz pragnienie

Podczas upałów odpowiednie nawodnienie staje się jedną z najważniejszych kwestii wpływających na nasze zdrowie i samopoczucie. Organizm człowieka składa się w ok. 60% z wody, a każda komórka potrzebuje jej do prawidłowego funkcjonowania. Gdy temperatura otoczenia wzrasta, ciało uruchamia naturalne mechanizmy chłodzenia. Najważniejszym z nich jest pocenie się. Wraz z potem tracimy jednak nie tylko wodę, ale także elektrolity, które odpowiadają za prawidłową pracę mięśni, układu nerwowego i serca.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wiele osób popełnia błąd, sięgając po wodę dopiero wtedy, gdy pojawia się uczucie pragnienia. Tymczasem jest ono pierwszym sygnałem, że organizm już zaczyna odczuwać skutki niedoboru płynów. Eksperci zalecają, aby w czasie upałów pić regularnie przez cały dzień niewielkie porcje płynów.

Szczególną uwagę na nawodnienie powinny zwracać osoby starsze. W upalne dni dobrze sprawdzają się również produkty bogate w wodę. Arbuz, melon, ogórek, pomidor, truskawki mogą stanowić dodatkowe źródło płynów.

Reklama

W czasie upałów lepiej ograniczyć alkohol. Choć zimne piwo może wydawać się kuszącym sposobem na ochłodzenie, w rzeczywistości alkohol działa odwadniająco i utrudnia organizmowi utrzymanie prawidłowej temperatury ciała.

Unikaj słońca

Najwyższe temperatury oraz najsilniejsze promieniowanie słoneczne występują zazwyczaj między godz. 11 a 17. To właśnie wtedy organizm jest najbardziej narażony na przegrzanie i odwodnienie.

Przebywanie na pełnym słońcu przez dłuższy czas powoduje, że ciało musi intensywniej pracować, aby utrzymać prawidłową temperaturę. Serce bije szybciej, zwiększa się ilość wydzielanego potu, a organizm zużywa więcej energii. Dla zdrowej osoby może to oznaczać zmęczenie i osłabienie.

W przypadku seniorów, małych dzieci czy osób cierpiących na choroby układu krążenia skutki mogą być znacznie poważniejsze. Dlatego gdy planujemy aktywności na zewnątrz, warto wybierać godziny poranne lub wieczorne. Wczesny spacer, trening przed śniadaniem czy zakupy wykonane przed południem pozwalają uniknąć największego gorąca. Jeśli musimy wyjść w ciągu dnia, dobrze jest korzystać z zacienionych ulic, parków czy miejsc osłoniętych od bezpośredniego działania słońca.

Warto pamiętać, że przegrzanie organizmu nie zawsze daje od razu wyraźne objawy. Czasem pierwszymi sygnałami są jedynie zmęczenie, rozdrażnienie lub trudności z koncentracją.

Spacer w czapce

Reklama

To, co zakładamy na siebie podczas upałów, ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Odpowiedni ubiór pomaga organizmowi regulować temperaturę i ogranicza ryzyko przegrzania. Najlepiej sprawdzają się jasne kolory, które odbijają część promieni słonecznych. Czarne lub granatowe ubrania pochłaniają więcej ciepła, przez co szybciej się nagrzewają.

Równie istotny jest materiał. Len, bawełna czy nowoczesne tkaniny techniczne dobrze przepuszczają powietrze i ułatwiają odprowadzanie wilgoci ze skóry. Wbrew pozorom bardzo krótkie i obcisłe ubrania nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem. Luźna odzież pozwala na swobodny przepływ powietrza wokół ciała i może skuteczniej chronić przed nadmiernym nagrzewaniem skóry. Takie rozwiązania od wieków stosowane są w krajach o gorącym klimacie.

Nie należy zapominać o nakryciu głowy, która jest szczególnie narażona na działanie promieni słonecznych. Kapelusz z szerokim rondem, czapka z daszkiem czy lekka chusta mogą skutecznie zmniejszyć ryzyko przegrzania.

Chłód w mieszkaniu

Podczas upałów wiele osób szuka schronienia we własnym domu lub w mieszkaniu. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy wnętrza nagrzewają się do temperatur przekraczających 28 czy nawet 30°C. W takich warunkach trudno odpocząć, skoncentrować się na pracy czy spokojnie zasnąć.

Najważniejszą zasadą jest ograniczenie ilości ciepła wpadającego do wnętrza. W ciągu dnia warto zasłaniać rolety, żaluzje lub grube zasłony, szczególnie od strony południowej i zachodniej. To właśnie przez okna do mieszkań dostaje się największa ilość energii słonecznej. Nawet proste zaciemnienie pomieszczeń może obniżyć temperaturę o kilka stopni.

Reklama

Równie ważne jest odpowiednie wietrzenie. Okna najlepiej otwierać późnym wieczorem, nocą oraz wcześnie rano, gdy temperatura na zewnątrz jest niższa niż wewnątrz budynku. W ciągu dnia warto je zamknąć, aby nie wpuszczać gorącego powietrza.

Jeżeli nie posiadamy klimatyzacji, pomocne mogą być wentylatory. Nie schładzają one powietrza, ale poprawiają jego cyrkulację i zwiększają odparowywanie potu ze skóry, dzięki czemu odczuwamy większy komfort.

Jedz lżej

Latem zmieniają się potrzeby organizmu. Gdy temperatura na zewnątrz jest wysoka, ciało koncentruje się przede wszystkim na utrzymaniu odpowiedniej temperatury. W gorące dni warto stawiać na lekkostrawne produkty. Doskonale sprawdzają się warzywa, owoce, jogurty naturalne, chłodniki, sałatki oraz dania przygotowywane na parze. Są one łatwiejsze do strawienia, a jednocześnie dostarczają organizmowi niezbędnych składników odżywczych.

W czasie upałów warto również zwrócić uwagę na regularność posiłków. Zamiast dwóch czy trzech bardzo obfitych dań lepiej spożywać częściej mniejsze porcje. Organizm łatwiej poradzi sobie z ich trawieniem, a my unikniemy uczucia ciężkości. Dobrym pomysłem jest również ograniczenie pikantnych potraw oraz nadmiaru cukru. Mogą one zwiększać uczucie pragnienia i dodatkowo obciążać organizm.

Sygnały ostrzegawcze

Przegrzanie organizmu nie pojawia się nagle. Zwykle wcześniej wysyła on szereg sygnałów, których nie należy lekceważyć. Problem polega na tym, że wiele osób tłumaczy je zwykłym zmęczeniem lub gorszym samopoczuciem.

Do pierwszych objawów należą najczęściej bóle i zawroty głowy, nadmierne zmęczenie, trudności z koncentracją oraz zwiększona drażliwość. Pojawić się mogą również bolesne skurcze mięśni. W bardziej zaawansowanym stadium dochodzą nudności, przyspieszone bicie serca, silne osłabienie oraz zaburzenia równowagi.

Fale upałów stają się coraz częstszym elementem polskiego lata, dlatego warto wiedzieć, jak skutecznie chronić siebie i swoich bliskich przed ich skutkami. Odpowiednie nawodnienie, unikanie słońca w najgorętszych godzinach, lekki ubiór, utrzymywanie chłodu w mieszkaniu oraz zwracanie uwagi na sygnały wysyłane przez organizm mogą znacząco zmniejszyć ryzyko przegrzania i odwodnienia. Szczególnej troski wymagają osoby najbardziej narażone na działanie wysokich temperatur. Kilka prostych nawyków i odrobina rozsądku wystarczą, by nawet podczas największych upałów zadbać o zdrowie, bezpieczeństwo i codzienny komfort.

2026-08-11 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spuchnięci od upałów

Niedziela Ogólnopolska 31/2021, str. 57

[ TEMATY ]

zdrowie

upał

Adobe.Stock.pl

Wiele osób zmaga się z opuchniętymi nogami właśnie w upały. Jakie mogą być przyczyny obrzęków? Jak sobie z nimi poradzić w domu?

Żar lejący się z nieba. Temperatura przekraczająca 30oC. W takich warunkach nasz organizm nie ma łatwego zadania – aby ochronić ważne dla życia narządy przed przegrzaniem, musi pozbyć się nadmiernej ilości ciepła, tracąc przy tym jak najmniej wody. Naturalną reakcją organizmu na przegrzanie jest rozszerzenie naczyń krwionośnych, by przepływająca przez nie krew mogła oddać większą ilość ciepła, niesie to jednak ze sobą również negatywne skutki. Przez rozszerzone naczynia krwionośne przesącza się osocze, które zbierając się w rękach i nogach, tworzy obrzęki.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Bp Mendyk na pogrzebie ks. Wojciecha Draba: niech śmierć tego kapłana zaowocuje modlitwą o nowe powołania

2026-10-01 17:06

[ TEMATY ]

pogrzeb

bp Marek Mendyk

diecezja legnicka

ks. Wojciech Drab

Karol Porwich/Niedziela

Bp Marek Mendyk

Bp Marek Mendyk

- Śmierć tego kapłana niech zaowocuje naszą serdeczną modlitwą o nowe powołania. Tak bardzo nam potrzeba ofiarnych, pełnych poświęcenia i gotowych na ofiarę księży - mówił bp Marek Mendyk podczas pogrzebu ks. kan. Wojciecha Draba. Uroczystości odbyły się 1 października w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich. Po Mszy św. ciało kapłana zostało odprowadzone na miejscowy cmentarz.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk. Ks. Wojciecha Draba, który 21 września zginął w wypadku motocyklowym, żegnały tłumy duchownych i wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję