Reklama

Edytorial

Edytorial

Polski dekalog

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co najbardziej łączy nas, Polaków? Rodzina, historia, wiara, pasja, sport, muzyka...? A może ciągle ważna jest świadomość narodowa? Ta mająca określone wartości więź, to poczucie przynależności opartej na wspólnocie geograficznej, historycznej, religijnej. Świadomość kształtuje wspólnotę, a ta buduje osobowość narodu, czyli to, co odróżnia nas od innych nacji. Istnieje przekonanie, nie bez podstaw, że Polska, obok narodu izraelskiego, ma najgłębszą świadomość narodową, ponieważ to religia odegrała w powstaniu i tworzeniu się naszego narodu kluczową rolę. Dlatego nie dziwi fakt, że komuniści po II wojnie światowej dążyli do wpojenia Polakom nowej mentalności, niszczyli świadomość narodową, burzyli pomniki polskiej kultury i zniekształcali obraz polskich dziejów. Przypomniał o tym św. Jan Paweł II, gdy napisał: „O wartości człowieka ostatecznie decyduje to, kim jest, a nie to, ile ma. I jeżeli człowiek zatraci swoją godność, wiarę, świadomość narodową tylko dlatego, by więcej mieć, to postawa taka musi ostatecznie prowadzić do pogardy dla samego siebie. Natomiast człowiek świadomy swej tożsamości płynącej z wiary (...), dziedzictwa ojców i dziadów, zachowa swą godność, znajdzie poszanowanie u innych i będzie pełnowartościowym członkiem społeczeństwa, w którym wypadło mu żyć”.

Reklama

Stosunek do przeszłości odgrywa więc w narodzie kolosalną rolę. Jeżeli swoją przeszłość ocenia się negatywnie albo, co gorsza, fałszuje ją, zniekształca lub ośmiesza, to słabnie więź międzypokoleniowa, w tym tradycja, co może prowadzić do nasilania się konfliktów społecznych, a w efekcie do zachwiania tożsamości narodowej. Przykładem takich antytradycyjnych nastawień może być ideologiczna zasada poprawności politycznej. W jej imię apeluje się, żeby zerwać z przeszłością, a skupić uwagę na teraźniejszości, w której koegzystują różne kultury. W konsekwencji należałoby więc odrzucić przeszłość jako dzieło ludzi wyznających niezmienne zasady, odwołujących się do dogmatów i prawdy, których nie wolno przekreślić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kardynał Stefan Wyszyński, który żył w czasach PRL-u, przeciwstawiał się takiej postawie i polityce. Mówił: „Nie miejmy pokusy budowania nowej Polski w czystym polu, lecz wznośmy ją na ojczystej przeszłości, wiążąc to, co idzie, z tym, co było”. Społeczeństwo nie może więc zrywać ze swoją przeszłością, by budować przyszłość. „Naród, który odcina się od historii, który się jej wstydzi, który wychowuje młode pokolenie bez powiązań historycznych, skazuje się dobrowolnie na śmierć, podcina korzenie własnego istnienia” – przypominał kard. Wyszyński.

Warto powrócić do mądrości Prymasa Tysiąclecia, szczególnie w 70. rocznicę złożenia Jasnogórskich Ślubów Narodu przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Ten swoisty testament, który pozostawił bł. kard. Stefan Wyszyński, miał zmobilizować naród do zachowania i pogłębiania wiary, był odpowiedzią na ateizację i wezwaniem do moralnej odnowy narodu. I tak się wtedy stało. A dziś, po 70 latach, co z tych ślubowań pozostało? Ojciec Grzegorz Prus, przeor jasnogórskiego klasztoru, przekonuje, że ten jubileusz skłania do szukania sposobów, by treść ślubów była jak najlepiej wypełniana. Bo ważne jest, by śluby nie kojarzyły się tylko z historycznym aktem, ale by były nadal i niezmiennie naszym narodowym dekalogiem, szansą na uporządkowanie życia w Polsce w wymiarze zarówno jednostki, jak i całego kraju. Przyrzeczenia złożone Matce Bożej pozostają symbolem jedności narodu i nieustannej walki o wierność wartościom, które od wieków budowały naszą tożsamość. Dziś są wezwaniem do ponownego podjęcia tych zobowiązań, dlatego przypominamy je w bieżącym numerze. „Nie musimy zmieniać tekstu, żeby śluby były aktualne i pasowały do naszej rzeczywistości” – mówi w rozmowie z Grzegorzem Polakiem o. Samuel Pacholski, były przeor Jasnej Góry. I dodaje: „Jasnogórskie Śluby Narodu sprawiły, że katolicy w Polsce poczuli się wielką wspólnotą” (s. 12-13). Takiej wspólnoty, silnej i solidarnej, w której owa narodowa świadomość pozwoli lepiej spojrzeć na nasze dzieje, potrzebujemy jak nigdy dotąd.

2026-08-18 14:23

Oceń: +8 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Właściwy wybór

Życie człowieka składa się z małych zwycięstw lub porażek, które decydują o wygranej bądź przegranej bitwie. Tą bitwą jest nasze dążenie do osiągnięcia zbawienia. Czasami wydaje nam się, że jesteśmy zwycięzcami, ale niejednokrotnie to tylko złudzenie. Walczyć musimy codziennie. Nie jest prosto, gdy zmagając się problemami codzienności – chorobą dziecka, opieką nad zniedołężniałą matką, ciągłym brakiem pieniędzy etc. – musimy martwić się o to, co najważniejsze – o naszą wieczność. I chociaż wieczność wydaje nam się bardzo odległa, gdy żyjemy tu i teraz, tak naprawdę przenika całe nasze życie. Każda mała chwila, każdy wybór ma znaczenie.
CZYTAJ DALEJ

Papież dobroci

Jan XXIII przeszedł do historii jako papież, który zwołał Sobór Watykański II i zaangażował się w ratowanie pokoju na świecie. Jego pontyfikat był stosunkowo krótki – trwał od 28 października 1958 r. do 3 czerwca 1963 r.

Angelo Giuseppe Roncalli urodził się 25 listopada 1881 r. w miejscowości Brusico, na terenie Sotto il Monte, w prowincji Bergamo, w ubogiej rodzinie Giovanniego Battisty Roncallego i Marianny Mazzoli. Cennym źródłem poznania jego życia jest „Dziennik duszy” – jego zapiski duchowe, notatki z rekolekcji prowadzone niemal do ostatnich dni życia. O „Dzienniku duszy” sam mówił: „Na tych kartach jest więcej z mojej duszy niż w jakimkolwiek innym moim tekście”. 10 sierpnia 1904 r. w kościele Santa Maria in Monte Santo na Piazza del Popolo Roncalli otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Giuseppego Ceppetellego – tytularnego patriarchy Konstantynopola, prowikariusza Rzymu.
CZYTAJ DALEJ

Wyjaśnienie Sekretariatu Stanu ws. zakonów rycerskich

2026-10-11 15:04

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Sekretariat Stanu, w związku z licznymi prośbami o informacje, dotyczącymi stanowiska Stolicy Apostolskiej wobec zakonów rycerskich noszących wezwanie świętych lub mających wezwania o charakterze sakralnym, uznaje za stosowne ponownie potwierdzić to, co zostało już wcześniej opublikowane - czytamy w komunikacie.

Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej podkreśla, że „oprócz własnych orderów rycerskich – Najwyższego Orderu Chrystusa, Orderu Złotej Ostrogi, Orderu Piusa IX, Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego oraz Orderu Świętego Sylwestra Papieża – Stolica Apostolska uznaje i otacza opieką jedynie Suwerenny Zakon Maltański – czyli Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego zwanego Rodyjskim i Maltańskim – oraz Zakon Rycerski Świętego Grobu w Jerozolimie, i nie zamierza w tej materii wprowadzać żadnych zmian”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję