Reklama

Niedziela Lubelska

Siedem wieków wiary

Otrzymaliśmy wielki dar – podkreślił ks. Stanisław Duma.

2026-09-29 15:29

Niedziela lubelska 40/2026, str. V

[ TEMATY ]

Piaski

Ks. Mariusz Kozina

Uroczystości zwieńczyła procesja

Uroczystości zwieńczyła procesja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Piaskach świętowała jubileusz 700-lecia. Dziękczynnej Mszy św. przewodniczył abp Stanisław Budzik. Uroczystości zgromadziły kapłanów, parafian i gości, którzy wspólnie dziękowali Bogu za siedem wieków wiary, modlitwy i trwania wspólnoty. Zgromadzeni wspominali bogatą historię, ale także z ufnością spoglądali w złożoną w Boże ręce przyszłość.

Proboszcz ks. Stanisław Duma przypomniał, że pierwsza wzmianka o istnieniu parafii pochodzi z 1325 r. Wierni gromadzili się w drewnianej świątyni, która w okresie Reformacji uległa zniszczeniu. Na początku XVII wieku parafianie zbudowali nowy kościół pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego. Obecną świątynię wzniesiono w 1720 r., a jej konsekracja przez bp. Michała Kunickiego odbyła się zaledwie pięć lat później. Duszpasterz wyraził pragnienie, aby „parafialny kościół był znakiem żywej wiary i świadectwem przywiązania kolejnych pokoleń do Chrystusa i Jego Krzyża”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W homilii abp Stanisław Budzik podkreślił, że siedem wieków istnienia parafii to historia wielu pokoleń, które tu przeżywały najważniejsze chwile życia: gromadziły się i modliły wokół krzyża, przyjmowały sakramenty święte, przekazywały wiarę dzieciom oraz żegnały najbliższych, którzy ukończyli swą ziemską wędrówkę. – Pamięć prowadzi nas do wdzięczności i odpowiedzialności. Krzyż zawsze dawał moc, siłę i pokój – podkreślił metropolita. Wskazał, że krzyż dla chrześcijan zawsze jest znakiem zwycięstwa i nadziei oraz miłości Boga do człowieka, także wówczas, gdy podejmowane są próby usunięcia go z przestrzeni publicznej. – Nieść krzyż to wyznawać miłość silniejszą od nienawiści i nadzieję silniejszą od rozpaczy; to cierpliwie opiekować się starszym człowiekiem, znaleźć czas dla dzieci, dotrzeć do zagubionego, nie odpowiadać złem za zło – nauczał. Arcybiskup Budzik pytał jubileuszową wspólnotę, czy otrzymaną wiarę przekaże kolejnym pokoleniom. Wezwał, by „Chrystusowy krzyż nadal stawiała w centrum życia człowieka, tak, aby był widoczny w codziennym życiu”.

W imieniu parafian podziękowanie abp. Stanisławowi Budzikowi za pasterskie słowo i przewodniczenie Eucharystii złożyła Agnieszka Skomorowska. – To spotkanie umacnia nas pod Krzyżem Chrystusa, który od siedmiu wieków prowadzi i jednoczy kolejne pokolenia – powiedziała, prosząc o błogosławieństwo na kolejne lata piaseckiej wspólnoty. Na zakończenie proboszcz ks. Stanisław Duma podziękował kapłanom z dekanatu piaseckiego, przedstawicielom Straży Pożarnej, paniom z Kół Gospodyń Wiejskich, członkom piaseckiego Klubu Seniora, Legionu Maryi, Żywego Różańca i Kościoła Domowego, a także służbie liturgicznej, organiście Pawłowi Bogdańskiemu, Eugenii Pośnik za kompozycje kwiatowe i innym osobom, które aktywnie uczestniczyły w przygotowaniu i przebiegu uroczystości odpustowej.

Jubileusz 700-lecia parafii w Piaskach był wyjątkowym czasem refleksji nad historią, wiarą i dziedzictwem wielu pokoleń, które przez wieki zamieszkiwały tę ziemię. Było to siedem stuleci modlitwy, Eucharystii, sakramentów, codziennej pracy i troski o Kościół oraz świadectwa ludzi, którzy przekazywali kolejnym pokoleniom miłość do Boga i drugiego człowieka. To nie tylko piękna karta historii, ale również zobowiązanie do dalszego budowania wspólnoty opartej na wierze, nadziei, miłości i trosce o pomnażanie otrzymanego dziedzictwa.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W DIECEZJALNYM ARS

[ TEMATY ]

relikwie

sanktuarium

Czeladź

św. Jan Maria Vianney

diecezja sosnowiecka

Piaski

Matka Boża Bolesna

ks. Tomasz Zmarzły

Wizerunek św. Jana Marii Vianneya czczony w sanktuarium w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Marii Vianneya czczony w sanktuarium w Czeladzi

Na terytorium diecezji sosnowieckiej wyjątkowym miejscem jest sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi-Piaskach. Minęło pięć lat od oficjalnego erygowania sanktuarium przez biskupa sosnowieckiego Grzegorza Kaszaka. W tym roku, 8 maja, mija 234. rocznica urodzin św. Proboszcza z Ars.

Wszystko zaczęło się od utworzenia na tym terenie kopalni należącej do francuskiego Towarzystwa Bezimiennego Kopalń Węgla „Czeladź”. Przy niej utworzono osiedle patronackie Piaski. Robotnicy zamieszkujący tam terytorialnie przynależeli do parafii pw. Świętej Trójcy w Będzinie. Pierwszym miejscem kultu była kaplica w Domu Zbornym na kopalni. Kościół o cechach neoromańskich wybudowany został staraniem pierwszego proboszcza ks. Zygmunta Boratyńskiego, z fundacji francuskiego Towarzystwa Bezimiennego Kopalń Węgla „Czeladź” oraz pracowników kopalni „Czeladź’ w latach 1922-1924. Do powstania kościoła przyczynił się Wiktor Vianney – krewny św. Jana Marii Vianneya. Świątynia powstała w stylu neoromańskim na wzór bazylik budowanych we wczesnym średniowieczu we Włoszech i na południu Francji. Charakteryzuje ten styl oszczędność wzoru, proste bryły geometryczne zestawione są ze sobą z wyraźnym wyróżnieniem każdej z nich. Każda nakryta jest osobnym dachem. Jako wzór posłużył kościół Matki Bożej Najświętszego Serca w Karbonne we Francji, obecnie dzielnicy miasta Brest w Bretanii. Francuska świątynia budowana była w latach 1909-1923, a jej architektem był Jean-Marie Agrall (1846-1926). – Świątynię z zewnątrz licowano blokami betonowymi imitującymi naturalny kamień - porfir o kolorze różowo-rdzawym i jasnobeżowym, naśladując piaskowiec. Dzięki temu przez zestawienie „piaskowcowych detali” uzyskano efekt dwubarwnej kontrastującej elewacji. Gra kolorów została odwrócona w stosunku do domów mieszkalnych, które posiadały czerwone detale i jasne połacie ścian – zauważa Stefania Lazar.
CZYTAJ DALEJ

Prawda mówiona w oczy kosztuje

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

geralt/pixabay

Lekcjonarz otwiera dziś lekturę Listu do Efezjan od jego wielkiego berakah, błogosławieństwa, które w greckim oryginale jest jednym zdaniem długim na dwanaście wersetów, jakby autor nie chciał przerywać oddechu uwielbienia. „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa; On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie”. Formuła „w Chrystusie” powraca w tym hymnie jak refren. Wszystko, co Bóg czyni, czyni „w Nim”. Wybranie, przeznaczenie, odkupienie, objawienie, zjednoczenie. „W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem”. Wybranie wyprzedza stworzenie, zanim był świat, był zamysł miłości o nas. Ta prawda, u Pawła będąca czystą pociechą, stała się w dziejach teologii polem najcięższych sporów o predestynację. Hymn Efezjan pozostaje najlepszym korektorem ich tonu, bo mówi o przeznaczeniu wyłącznie językiem doksologii: „ku chwale majestatu swej łaski”. Cel wybrania jest adopcyjny: „z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów”. Prawnik usłyszy tu huiothesia, adopcję, instytucję, którą świat grecko-rzymski znał doskonale (i którą Rzym cenił tak, że adoptowani zasiadali na tronie cezarów). Łaska posługuje się jej figurą, by wyrazić rzecz niesłychaną, status dziecka nadany aktem miłości Ojca. „W Nim mamy odkupienie przez Jego krew - odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski”. Apolytrōsis to wykup z niewoli. Cena została wymieniona. Zwieńczeniem hymnu jest słowo, które nadało tytuł całym epokom teologii: Bóg oznajmił „tajemnicę swej woli według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął dla dokonania pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi”. Grecki czasownik anakephalaiōsasthai, zjednoczyć pod jedną głową, Wulgata odda przez instaurare omnia in Christo. Ireneusz zbuduje na nim swoją teologię rekapitulacji, a Pius X uczyni zeń program pontyfikatu. Dzisiejsza patronka, Teresa z Avili, mistrzyni twierdzy wewnętrznej, dopowiada temu kosmicznemu hymnowi wymiar najmniejszy i największy zarazem. Zjednoczenie wszystkiego w Chrystusie zaczyna się w komnatach ludzkiej duszy, gdzie mieszka Król.
CZYTAJ DALEJ

25 watykańskich żandarmów chroni na zmianę przez całą dobę Leona XIV. Obecni są także żołnierze Gwardii Szwajcarskiej i policjanci

2026-10-15 07:19

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/FABIO FRUSTACI

25 watykańskich żandarmów chroni na zmianę przez całą dobę papieża Leona XIV, przebywającego po operacji w rzymskiej Poliklinice Gemelli - podały włoskie media. Obecni są także żołnierze Gwardii Szwajcarskiej i włoscy policjanci z inspektoratu w Watykanie. Papież pozostanie w szpitalu około tygodnia.

Leon XIV przebywa w wielkim rzymskim szpitalu od wtorku, gdzie odzyskuje siły po operacji usunięcia nowotworu płuca. Nie zajmuje jednak papieskiego apartamentu na 10. piętrze, w którym wiele razy przebywał Jan Paweł II, a w ostatnich latach kilkakrotnie Franciszek. W pomieszczeniach tych trwa remont i dlatego w związku z operacją Leona XIV w krótkim czasie przygotowano dla niego i bardzo ścisłego kręgu jego współpracowników inną część skrzydła na tym samym piętrze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję