Czasem niezauważona, ale nierzadko też wzbudzająca ciekawość, bo na co dzień nieudostępniana i tajemnicza – to Kaplica Świętych Relikwii na Jasnej Górze. Tylko w uroczystość Wszystkich Świętych (1 listopada) oraz w Dzień Zaduszny (2 listopada) ta barokowa kaplica, która znajduje się w bocznej nawie bazyliki, zostanie otwarta dla pielgrzymów.
W tym wyjątkowym relikwiarium, jednym z największych w Polsce, znajdują się zarówno relikwie sprzed wieków, np. św. Walentego, jak i współczesne, np. św. Joanny Beretty Molli czy św. Karola de Foucauld. Te wymowne znaki przypominają o świętości, która nie przemija, a ci, którzy już ją osiągnęli, zachęcają innych, by upodabniać się do Jezusa. Barokowa XVII-wieczna kaplica znajduje się w bocznej nawie bazyliki, pod Kaplicą Serca Pana Jezusa. Z prawej nawy bazyliki do tej nieco tajemniczej kaplicy wiodą schody w dół. Na co dzień przez ozdobną kratę widać tylko barokowy piękny wystrój wnętrza. W szklanych gablotach pokrywających powierzchnie wszystkich ścian kaplicy znajdują się relikwiarze świętych i błogosławionych różnych wieków, także współczesnych.
Maj to ważny czas w polskim kalendarzu historycznym. Nasze myśli kierujemy ku narodowemu sanktuarium. Pamiętamy, że materialne dziedzictwo Jasnej Góry tworzyli ludzie. Poznajmy losy jednego z jej donatorów.
Stanisław Wincenty Jabłonowski herbu Prus III przyszedł na świat w 1694 r. Jego ojcem chrzestnym był jeden z najbardziej znanych monarchów Rzeczypospolitej, bohater spod Wiednia – król Jan III Sobieski. Wspomina o tym fakcie Teodor Żychliński w Złotej księdze szlachty polskiej z 1881 r. Znajdujemy w niej objaśnienie, że babka Stanisława Wincentego od strony matki – Ludwika Agrange de Arquien była siostrą królowej Sobieskiej, co uwiarygadnia tę informację. Losy Stanisława Wincentego Jabłonowskiego są mocno związane ze Lwowem. Tam w kolegium Jezuitów pobierał naukę, a we lwowskiej świątyni jezuickiej zostali pochowani jego rodzice. Solidne wykształcenie i koligacje rodzinne pozwoliły mu dostępować kolejnych zaszczytów i urzędów – m.in. w 1722 r. został starostą Białej Cerkwi. Dziewięć lat później otrzymał godność starosty międzyrzeckiego i w tym okresie w jego biografii pojawia się kolejny władca Polski – Stanisław Leszczyński. Stanisław Wincenty Jabłonowski uczestniczy w elekcji tegoż króla i staje się na pewien czas jego dworzaninem. W 1744 r. z rąk Karola VII Bawarskiego, czasowego cesarza Niemiec, otrzymuje tytuł książęcy. W międzyczasie zostaje też kawalerem Orderu Orła Białego (najstarsze polskie odznaczenie państwowe) oraz Orderu Świętego Ducha (najwyższe odznaczenie królestwa Francji).
"W kontekście działań wokół Trybunału Konstytucyjnego, bardzo proszę wszystkich wierzących o modlitwę w intencji Ojczyzny. Módlmy się o pokój społeczny, a dla rządzących o dar roztropności i pokory. Oby wszyscy sprawujący władzę postępowali uczciwie i praworządnie. Prośmy o to za wstawiennictwem Maryi Królowej Polski i wielkich Patronów naszej Ojczyzny" - napisał abp metropolita warszawski Adrian Galbas na swoim profilu w serwisie Facebook.
Z wielkim niepokojem obserwujemy wydarzenia, jakie mają miejsce wokół Trybunału Konstytucyjnego. Trwający już od dłuższego czasu spór o konstytucyjne podstawy funkcjonowania Rzeczpospolitej nie służy budowaniu jedności i pojednania narodowego, a jego eskalacja prowadzi do głębokiego kryzysu państwa.
„Niedziela” w czołówce tygodników opinii w internecie
W internecie, z którego uciekamy szybciej, niż zdążymy doczytać tytuł, ktoś zostaje na trzynaście minut. Nie dla sensacji, lecz dla pytań, które co roku wracają w pierwszych dniach listopada. Najnowsze badania pokazują, że niedziela.pl nie wygrywa głośnością. Wygrywa czymś znacznie rzadszym - zaufaniem.
Co roku, gdy nadchodzi Uroczystość Wszystkich Świętych, wracają te same pytania. Dlaczego 1 listopada nie jest „świętem zmarłych”? Jak uzyskać odpust zupełny za tych, którzy odeszli? Czy wypominki to jeszcze modlitwa, czy już tylko kartka z listą imion? Na takich pytaniach nie zbuduje się internetowej burzy. Nie rozgrzeją komentarzy, nie wywindują nikogo na listę trendów. Algorytm przy nich ziewa. A jednak właśnie z nimi setki tysięcy czytelników przychodzą na portal niedziela.pl. Nie po to, żeby się oburzyć. Po to, żeby zrozumieć. I to, jak się okazuje, da się dziś policzyć.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.