Bruce Wszechmogący, nowy film amerykański z udziałem popularnego komika Jima Carreya, wywołał kontrowersje z uwagi na dziwny plakat reklamowy, mogący nasunąć skojarzenia z bluźnierczą
parodią religijnego obrazu. Jednakże utwór ten zawiera ciekawe wątki, zmuszające do poważniejszej refleksji. Jim Carrey znany jest z uprawiania specyficznego stylu komediowego, polegającego
na nawiązywaniu do tradycji niemych zwariowanych burlesek, w których występowali wielcy komicy: Chaplin, Buster Keaton i inni sławni wykonawcy. Jego nieco błazeński, zwariowany humor
mogliśmy oglądać w kasowych filmach, tak doskonałych jak Maska czy Truman Show, w których autorzy zawarli krytykę wynaturzeń współczesnej cywilizacji i mediów.
W obrazie Bruce Wszechmogący Carrey gra pechowego i nieudacznego reportera telewizyjnego, mającego ambicje prowadzenia głównego wydania dziennika. Sympatyczny i komiczny bohater
nieustannie wzywa imienia Boskiego na pomoc, więc pewnego dnia Pan Bóg objawia się mu pod postacią czarnoskórego staruszka, aby wystawić go na próbę. Przez tydzień Bruce będzie dysponował boską wszechmocą.
Zakochany w sobie reporter natychmiast zaczyna kompromitować swoich wrogów, załatwiać swoje sprawy, itd. Zbytnia koncentracja na własnej osobie przynosi jednak opłakane rezultaty. Pan Bóg
pyta go więc, co przez ten czas zrobił dla innych ludzi? Bruce dopiero teraz zaczyna widzieć swoją osobowość we właściwym świetle.
Ten satyryczny film zawiera więc niegłupi morał, sprowadzający się do postulatu, żeby człowiek nie łamał II przykazania, poskramiał własny egotyzm i był wrażliwy na potrzeby bliźnich. Niektórych
widzów mogą zrazić do tego filmu momentami zbyt trywialne dialogi i gagi. Komedia ta wydaje się zresztą bardzo nierówna jeśli chodzi o poziom dramaturgii i subtelność
prezentowanego humoru. Z tymi zastrzeżeniami trzeba jednak powiedzieć, że dla widzów lubiących współczesne komedie Bruce Wszechmogący jest pozycją wartą przemyślenia. W tradycji
chrześcijańskiej kultury znajdujemy przecież mnóstwo dzieł literackich, muzycznych i malarskich o podobnych wątkach.
Ks. José Antonio Plancarte y Labastida, meksykański kapłan żyjący w XIX w., który troszczył się o formację duchowieństwa i promował integralną edukację skoncentrowaną na osobie, pozostawił dziedzictwo, które również dziś pomaga stawiać czoła wyzwaniom społeczeństwa dotkniętego kryzysem człowieczeństwa i edukacji.
Świętość nigdy nie pozostaje zamknięta w życiu prywatnym człowieka. Gdy rodzi się z głębokiej jedności z Bogiem, staje się służbą, zaangażowaniem i konkretną odpowiedzią na potrzeby ludzkości. W wywiadzie dla mediów watykańskich postulatorka procesu beatyfikacyjnego Czcigodnego Sługi Bożego ks. José Antonio Plancarte y Labastidy, s. Lucía Margarita Bañuelos Yañez z Instytutu Sióstr Maryi Niepokalanej z Guadalupe, opowiada o meksykańskim kapłanie żyjącym w XIX w., który potrafił odczytać wyzwania swoich czasów i odpowiedzieć na nie w duchu Ewangelii poprzez intensywną działalność duszpasterską, edukacyjną i społeczną.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.
Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
Kościoły jako miejsca schronienia podczas fal upałów? Coraz więcej wspólnot chrześcijańskich w Europie dostrzega, że chłodne wnętrza świątyń mogą służyć nie tylko modlitwie, ale także ochronie życia i zdrowia najbardziej narażonych osób - zwłaszcza seniorów, chorych i samotnych. Np. w Niemczech rozwijają się inicjatywy otwierania kościołów w czasie ekstremalnych temperatur, trwa ogólnokrajowa akcja #KühleKirche („Chłodny Kościół”). Podobne pomysły pojawiają się także w innych krajach.
Podziel się cytatem
- wskazuje WHO Europe. Organizacja zaleca tworzenie planów ochrony przed upałami, obejmujących m.in. zapewnianie dostępu do chłodnych miejsc dla osób najbardziej narażonych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.