Reklama

Parafia pw. św. Floriana w Częstochowie

Wspólnota wiary i miłości

Parafia św. Floriana Męczennika to jedna z młodszych w naszym mieście. Znajduje się na Rakowie, w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu. Liczy około 4 tys. wiernych, ofiarnych i pracowitych, o czym najlepiej świadczy tempo, z jakim nowa świątynia powstawała. Bez głębokiej wiary i świadomości jak wielkim darem jest posiadanie własnego kościoła nie byłoby również wszystkich dzieł, które wraz z parafią wzrastały. Przy okazji opisywanej poniżej uroczystości warto poznać bliżej parafię św. Floriana Męczennika, posługujących w niej kapłanów i tworzących ją wiernych.

Niedziela częstochowska 42/2003

Mszy św. przewodniczył ks. inf. Ireneusz Skubiś

Mszy św. przewodniczył ks. inf. Ireneusz Skubiś

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość

Reklama

Niedzielę Podwyższenia Krzyża Świętego nieprzypadkowo wybrał ks. proboszcz Andrzej Parusiński na poświęcenie zainstalowanego niedawno na szczycie świątyni krzyża. Zarówno czas jak i charakter uroczystości stanowiły wyjątkową okoliczność do dziękczynienia Bogu za dar Krzyża. Podkreślił ten fakt również sprawujący Eucharystię ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego Niedziela. W swej homilii Ksiądz Infułat przypomniał teologiczny wymiar Krzyża Chrystusowego oraz Jego znaczenie w życiu pojedynczego człowieka i całych narodów. „To na krzyżu Chrystus wyjednał przebaczenie ludzkości” - przypominał ks. inf. Ireneusz Skubiś. „Ramiona krzyża obejmują nas wszystkich z miłością, bo jest on właśnie znakiem wielkiej miłości Boga do człowieka. Pamiętajmy o tym zawsze, czcijmy go i brońmy” - apelował Ksiądz Redaktor. Na zakończenie Eucharystii Ksiądz Proboszcz wespół z parafianami raz jeszcze podziękował Księdzu Infułatowi za poświęcenie krzyża, przewodnictwo Eucharystii i wygłoszone słowo Boże. Nie byłyby możliwe takie uroczystości gdyby nie było ludzi o wielkim sercu i głębokiej wierze. Jednym z nich jest parafianin ks. Andrzeja Parusińskiego, Kazimierz Biernacki - fundator krzyża umieszczonego na szczycie kościoła. Firma pana Biernackiego była też wykonawcą krzyża, a całość prac, w tym jego montaż, również bezinteresownie nadzorował Wiesław Podczaszy. Aktywność i współodpowiedzialność świeckich za parafię jest z pewnością efektem świetnej współpracy Księdza Proboszcza z wiernymi. Dzieje się to nie tylko w samym kościele, ale również poza jego murami.

Dzieła miłosierdzia

Ta młoda przecież parafia, tak niedawno jeszcze budowana, dziś rozrasta się i tętni życiem kolejnych podejmowanych dzieł. Ks. Andrzej Parusiński, będący pierwszym proboszczem parafii św. Floriana Męczennika, jest człowiekiem niezwykle energicznym i twórczym. Z pasją angażuje się w każde przedsięwzięcie. To dzięki niemu już od 9 lat parafialne dzieci wypoczywają każdego roku w ośrodku „Misericordia” w Żegiestowie. Dziesiąty rok działa przy parafii świetlica - od grudnia ubiegłego roku zmodernizowana i poszerzona o pomieszczenia byłej kaplicy. Dzieciaki mają tu do dyspozycji pracownię internetową, mogą uczestniczyć w kołach zainteresowań (m. in. szachowe, turystyczne, plastyczne, muzyczne), korzystać z darmowych korepetycji. Zaangażowanie w pracę świetlicy wielu specjalistów jest kolejnym potwierdzeniem zdolności organizacyjnych Księdza Proboszcza i otwartości parafian na potrzeby innych. W parafii pamięta się również o starszych. Działa Klub Seniora, którego członkowie spotykają się co dwa tygodnie. Sam ks. Parusiński pytany skąd bierze siły do tak intensywnej pracy - jest przecież również jednym z kapłanów, których Ksiądz Arcybiskup wyznaczył na pomocników przy organizowaniu peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego na terenie naszej archidiecezji - mówi, że jest to: „Niewątpliwe działanie łaski Bożej, wielka pomoc wikariusza - ks. Grzegorza Cyparskiego i wyrozumiałość parafian”. Praca na rzecz innych, zdolność człowieka do poświęcenia bliźnim swego czasu, sił i niejednokrotnie środków materialnych to świadectwo dojrzałej wiary, pogłębianej modlitwą. W parafii św. Floriana Męczennika trwa ona nieustannie.

W modlitewnej łączności

Wspólnoty modlitewne mają różny charakter i skupiają zarówno młodszych jak i starszych wiekiem. Ks. Parusiński bardzo cieszy się współpracą z młodymi, zwłaszcza że spośród swych wychowanków ma już kilka par małżeńskich. Teraz widuje ich na niedzielnych Mszach św. z pociechami, które żartobliwie nazywa swymi wnukami. To są wychowankowie dawnych grup oazowych. Dziś młodzież parafialna spotyka się w świetlicy, tworzy niemal 60-osobową służbę liturgiczną i scholę, którą prowadzi Izabela Hoffman. 8 października 1992 r. w Łagiewnikach, w czasie parafialnej pielgrzymki, przy grobie św. Faustyny zrodziło się Stowarzyszenie Czcicieli Miłosierdzia Bożego. Z dnia na dzień staje się ono coraz liczniejsze, coraz bardziej obecne na terenie archidiecezji, a nawet Polski. Na terenie parafii znajdują się relikwie św. Faustyny, przy których każdego dnia odmawiana jest Koronka do Bożego Miłosierdzia. Członkowie Stowarzyszenia dwa razy do roku biorą udział w rekolekcjach zamkniętych a prócz tego pogłębiają swą wiarę u Ojców Jezuitów i Pallotynów. Czciciele Bożego Miłosierdzia włączają się aktywnie w każde parafialne dzieło. Są obecni na letnich akcjach wakacyjnych a w każdą sobotę pracują w świetlicowej kuchni przygotowując obiady dla przebywających tam dzieci. W taki sposób świadczą Boże Miłosierdzie bliźnim. W parafii działa 25 kół różańcowych, męskich i żeńskich a 22 rodziny tworzą Przyjaciół Rodziny z Nazaretu. Troską ks. Andrzeja Parusińskiego jest, aby wierni wzrastali duchowo, aby rozwijali w sobie pokłady dobra, które jak sam mówi, jest mniej hałaśliwe i przez to mniej widoczne, ale w dużej koncentracji działa mocno i długo. Patrząc na dzieła, jakie zrodziły się w parafii pw. św. Floriana Męczennika, śledząc jej życie, można mieć nadzieję, że nie zabraknie Proboszczowi pomocników. Tego mu z całego serca życzymy i gratulujemy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie pełne bólu i miłości jednocześnie

2026-05-29 20:48

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

Adobe Stock

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

To spojrzenie nie wybiera między bólem a miłością. Ono niesie jedno i drugie. Miłość nie usuwa cierpienia. Ale sprawia, że nie jesteś w nim sama/sam. Maryja patrzy — i kocha do końca.
CZYTAJ DALEJ

Św. Joanna d´Arc

[ TEMATY ]

Joanna d'Arc

pl.wikipedia.org

Drodzy bracia i siostry, Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią. Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989). Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących. Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki. Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę. 22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica. Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Lublin. Święcenia kapłańskie

2026-05-30 16:07

Paweł Wysoki

W sobotę, 30 maja, w archikatedrze lubelskiej 5 diakonów Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie z rąk abp. Stanisława Budzika przyjęło święcenia prezbiteratu.

– Uroczystość święceń kapłańskich jest jednym z najważniejszych wydarzeń w ciągu roku liturgicznego. W tym dniu widać, ile wiary jest w ludzie Bożym, ile jest we wspólnocie Kościoła odwagi i nadziei, która młodym ludziom może dać siłę i radość z poświęcenia się Panu – powiedział metropolita. Do Andrzeja, Michała, Karola, Mateusza i Rafała skierował Chrystusowe słowa: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i aby owoc wasz trwał” (J 15,16).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję