Reklama

Z życia diecezji

Niedziela toruńska 45/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dekanaty toruńskie

Wykład o Ojcu Świętym w CDS

Reklama

Pontyfikat Jana Pawła II na tle dwóch tysięcy lat historii papiestwa - to temat wykładu, którym Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Toruńskiej zapoczątkowało 21 października nowy sezon wykładów otwartych w Centrum Dialogu Społecznego im. Jana Pawła II w Toruniu.
Dr Waldemar Rozynkowski, historyk toruński, autor i redaktor wielu opracowań z historii Kościoła toruńskiego, m.in. wydanej ostatnio książki Sanktuaria Maryjne diecezji toruńskiej, dokonał niezwykle interesującego i syntetycznego podsumowania historii papiestwa w dziejach Kościoła. Prelegent rozpoczął od statystyki dotyczącej liczby papieży (co nie jest łatwe nawet dla historyków), częstości występowania ich imion, narodowości i długości pontyfikatów. Omówił też sposoby wyboru papieży i zmiany w procedurze przeprowadzania konklawe na przestrzeni wieków, rolę soborów i Rzymu. Prelegent w sposób wyważony i obiektywny poruszył też sprawy trudniejsze, jak rozbudowane formy odpustów w średniowieczu, relacje między papiestwem i państwem watykańskim, władzą świecką a kościelną, spory o inwestyturę.
Sylwetkę Ojca Świętego jako pasterza pokazał Prelegent również na tle imponującej i wyjątkowej statystyki, by zakończyć nieoczekiwaną konkluzją: „Pontyfikat ten wyjątkowym czyni jednak przede wszystkim fakt, że my w nim żyjemy i mamy własne doświadczenia”. Głębszy wyraz nadały temu stwierdzeniu świadectwa przeżywania własnych spotkań z Ojcem Świętym wykładowcy i uczestników spotkania.

mm

Prowadź nas przez życie, św. Franciszku!

Świat stworzony przez Boga i na Jego chwałę jest Bożą świątynią, a w niej każdy byt, jak słońce, księżyc, ogień, woda, wszystko, co żyje, jest jej pięknym wystrojem. W prezbiterium tej Bożej świątyni stoi najwspanialsze ze stworzeń - człowiek, za którego Bóg oddał życie. Dlatego, świadomy swej wielkości, winien nieustannie wyśpiewywać Mu chwałę, jak to czynił św. Faranciszek: „Wsławiony bądź, o Panie mój, ze wszystkim, co stworzyłeś nam”. Ten refren Pieśni słonecznej rozbrzmiewa co roku, 3 października, w świątyni Chrystusa Króla w Toruniu, gdzie gromadzi się duża wspólnota tercjarzy, natomiast 4 października - w klasztorze Ojców Franciszkanów na Podgórzu. Tegorocznej uroczystej koncelebrze w kościele Chrystusa Króla przewodniczył franciszkanin o. Maksymin, który niedawno powrócił z Ziemi Świętej. Stojąc pod kopią krzyża z San Damiano, o. Maksymin wygłosił piękną homilię o św. Franciszku, który modląc się nieustannie słowami: „Kimże ja jestem, a kim Ty, Panie”, dał nam wspaniałą lekcję pokory wobec Boga i poszanowania wszelkich stworzeń. W kościele na Podgórzu młodzież należąca do Franciszkańskiego Ruchu Apostolskiego (FRA) zaprezentowała po Mszy św. wzruszające misterium pt. Transitus, opiewające ostatnie chwile życia św. Franciszka i jego przejście z ziemi do nieba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jadwiga Stempa

Dekanaty grudziądzkie

Wspólne świętowanie w parafii na Lotnisku

Reklama

13 października głęboko zapisał się w pamięci grudziądzkiej parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła na Lotnisku. O godz. 17.00 przybył do naszej parafii bp Józef Szamocki, który rozpoczął wizytację pasterską naszego dekanatu. Gość został przywitany przez dzieci, młodzież, radnego parafii i proboszcza ks. kan. Piotra Neumanna. Biskup Józef przewodniczył uroczystej Mszy św. w asyście dziekana dekanatu Grudziądz II - ks. kan. Henryka Kujaczyńskiego i ks. kan. Stanisława Andrika, proboszcza naszej parafii, oraz innych kapłanów z dekanatu. Podczas Eucharystii udzielił sakramentu bierzmowania ponad 200-osobowej grupie młodzieży. W czasie homilii w wypełnionym po brzegi młodzieżą, rodzicami, świadkami, gośćmi i parafianami kościele Biskup Józef mówił o wielkiej miłości do naszego Pana.
13 października, w rocznicę objawień w Fatimie, do tradycji parafii od siedmiu lat należy procesja fatimska. W tym roku był z nami i pielgrzymował bp J. Szamocki. O godz. 19.00 po modlitwie w kościele zaczęła się formować procesja ze znakiem krzyża na czele i figurą Matki Bożej Fatimskiej, która w koronie pobłogosławionej przez Ojca Świętego w czasie jego wizyty w Toruniu w 1999 r. i z różańcem w ręku wyszła na ulice naszego osiedla. Figurę nieśli przedstawiciele parafii, dzieci, młodzież, matki, babcie, ojcowie, dziadkowie oraz służba liturgiczna i kapłani. Nasze pielgrzymowanie z Matką Bożą zakończyliśmy w kościele modlitwą i wspólnym odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego oraz błogosławieństwem Księdza Biskupa. Bp J. Szamocki powrócił we wspomnieniu na Plac św. Piotra w październiku 2000 r., kiedy był tam na zjeździe biskupów zwołanym z okazji Wielkiego Jubileuszu 2000. „Kto zawierza Panu tak jak Papież, ma poryw wiary i miłości Matki Bożej” - powiedział. W radosnej atmosferze, wsłuchani w głos naszej Matki i dostojnego Gościa, rozeszliśmy się do domów, a Ksiądz Biskup pozostał jeszcze w świątyni, by spotkać się z młodzieżą i służbą liturgiczną. Następnego dnia rano sprawował wraz z kapłanami naszej parafii Mszę św. Oprawę liturgiczną przygotowali przedstawiciele wspólnot, z którymi Ksiądz Biskup spotkał się w czasie wizytacji. Po południu modlił się ze wspólnotą parafialną modlitwą różańcową. Wizytacja zakończyła się spotkaniem z małymi dziećmi, matkami i błogosławieństwem. Świąteczne dni były dniami łaski i czasem refleksji nad słowami skierowanymi do nas przez Księdza Biskupa.

Maria Szczęsna

Zespół do wzięcia

Reklama

Nazwę „OTIS” wymyślił Jarek Maternowski, który szukając kompana do grania, napotkał Tomka Sikorskiego. Grudziądzki zespół powstał w 1999 r. Muzycy grają muzykę taneczną, utwory od lat 60. po współczesne piosenki biesiadne. Sami komponują i piszą teksty. Cechuje ich radość życia i wiara w Boga, a także nuta romantyzmu, która dziś już u wielu zanikła. Jarek gra na gitarze, śpiewa i wprowadza w ruch instrumenty perkusyjne.
Specjalnością Tomka są instrumenty klawiszowe oraz aranżacja utworów. Dali się polubić, wykonując piękną muzykę podczas kolejnych festynów parafialnych na Strzemięcinie (grali gratis!). Muzyka country wyśmienicie urozmaica wszelkiego rodzaju festyny, gdyż nie tylko dobrze się jej słucha, ale i przy niej tańczy. Wiedzą o tym parafianie od św. Maksymiliana. Muzycy, na co dzień skromni, małomówni, warsztat muzyczny i wokalny zdobyli w szkole muzycznej w Grudziądzu. Najczęściej można ich usłyszeć latem w miasteczku westernowym „Kansas City” przy barze Rancho nad Jeziorem Rudnickim.
Oryginalne rytmy zespołu „Otis” rozpoznamy na niejednym weselu, dancingu, festynie, studniówce czy połowinkach, zabawach andrzejkowych, sylwestrowych i karnawałowych. Przecież wiele parafii pragnie zorganizować festyn, młodzież szuka zabawy, a dzieci muszą gdzieś wyładować swoją energię. Nie korzystają nigdy z żadnych dyskietek ani playbacku. Dzięki wykorzystaniu możliwości rytmicznych i szerokiej gamy barw instrumentów klawiszowych oraz dodaniu gitary elektroakustycznej brzmienie zespołu jest naturalne, o czym można się przekonać dzięki wysłuchaniu fragmentów jego muzyki na stronie internetowej (www.zespolmuzycznyotis.prv.pl) lub płycie demonstracyjnej, którą udostępnią wszystkim zainteresowanym. Wypada życzyć muzykom Bożego błogosławieństwa i nowych krążków.

Ks. Bartłomiej Sławiński

Wkrótce

Nowy cykl wykładów otwartych w WSD

12 listopada w Wyższym Seminarium Duchownym odbędzie się pierwszy z nowego cyklu wykładów otwartych pt. „Kościół wobec wyzwań XXI wieku”. Zaplanowany do maja 2004 r. cykl zainauguruje wykład ks. dr. hab. Jana Perszona z Zakładu Teologii Fundamentalnej UMK w Toruniu, zatytułowany Chrystus czy Wodnik? Kościół a religijność bezkonfesyjna. Wszystkie wykłady odbywają się o godz. 20.00 w Auli WSD, plac bł. ks. S. Frelichowskiego 1.

20 lat Ruchu Domowy Kościół w parafii św. Józefa w Toruniu

W bieżącym roku mija 20 lat od powstania pierwszego kręgu Kościoła Domowego jako gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie w parafii św. Józefa w Toruniu. Pragnieniem całej parafialnej wspólnoty Ruchu jest uczczenie tego wydarzenia poprzez złożenie Bogu dziękczynienia w uroczystej Eucharystii, jak i oddanie Ruchu pod opiekę patronów parafii - św. Józefa i Najświętszej Maryi Panny czczonej w tej parafii w ikonie Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
W ramach obchodów, które odbędą się 15 listopada, przewidujemy:
12.00 - uroczystą Mszę św. dziękczynną
13.30 - wspólny obiad
15.00 - sesję wspomnieniową
16.00 - spotkanie w grupach
17.00 - wspólne Nabożeństwo Różańcowe
18.30 - pożegnalną agapę z podsumowaniem pracy w grupach.
Zapraszamy wszystkie osoby związane na przestrzeni 20 lat ze wzrastaniem Wspólnoty do udziału w uroczystościach w Toruniu na Bielanach. Niech to dziękczynienie będzie żywym świadectwem zachodzących przemian, jakich Bóg dokonywał i wciąż dokonuje w naszych sercach dzięki Ruchowi Domowego Kościoła. W imieniu Wspólnoty zapraszają

O. Wiesław Majewski - moderator RDK
Ewa i Sylwester Winiarscy - para rejonowa RDK

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Polak współtworzył muzykę Mszy św. Leona XIV w Paryżu

2026-10-01 07:16

[ TEMATY ]

muzyka

Autorstwa ElenaDelaporte/commons.wikimedia.org

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski, polski organista tytularny kościoła Saint-Sulpice w Paryżu, znalazł się w zespole odpowiedzialnym za przygotowanie muzyki liturgicznej podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej przez papieża Leona XIV 26 września na paryskim Place de la Concorde i Polach Elizejskich.

Jego udział był jednak znacznie większy, niż wynikało z pierwszych oficjalnych informacji. Szczegóły swojej pracy organista przekazał bezpośrednio redakcji „Muzyka w diecezji”. Cytując informacje przekazane przez Karola Mossakowskiego, prosimy o podanie źródła: Muzyka w diecezji – muzykawdiecezji.pl.
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję