Była to pierwsza na terenie Chojnowa wigilia Związku Inwalidów Narządu Ruchu. W uroczystości uczestniczyli członkowie chojnowskiego koła Związku. Całość imprezy przygotowała i nad
jej przebiegiem czuwała przewodnicząca koła Teresa Kamińska, a wspomagały ją dzielnie: Danuta Wdowińska i Katarzyna Lisowska. Na uroczystość przybyli również: ks. Tadeusz Jurek -
proboszcz parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, duszpasterz niepełnosprawnych z terenu miasta i gminy - ks. Krzysztof Klim. Obecny też był zaproszony specjalnie
na tę uroczystość burmistrz Chojnowa Jan Serkies. W krótkich przemówieniach burmistrz J. Serkies i ks. T. Jurek nawiązali do zbliżającego się okresu Bożego Narodzenia, wskazując
na jego znaczenie dla katolickiej społeczności naszego miasta. Mówcy podkreślili ważność świąt i takich spotkań dla ludzi, jak się potocznie mówi, „sprawnych inaczej”, czyli tych,
którym los nie poskąpił trosk i cierpień. W uroczystości uczestniczyła również zaprzyjaźniona z ruchem, s. Gregoriana z Domu Sióstr Służebniczek Najświętszej
Maryi Panny. Przewodnicząca Związku Teresa Kamińska w imieniu członków koła złożyła gościom serdeczne podziękowanie za obecność na spotkaniu. Uroczystość uświetniły dzieci ze świetlicy
działającej przy Szkole Podstawowej nr 3, które pod kierunkiem swoich wychowawców zaprezentowały program jasełkowy nawiązujący do zbliżających się uroczystości. Dzieci zostały nagrodzone brawami, a także
słodyczami. Święta Bożego Narodzenia są czasem, w którym słowo „rodzina” nabiera szczególnego znaczenia. „Rodzina” jednak to nie tylko krewni, ale także wszyscy ludzie,
którzy darzą się wzajemną życzliwością i zrozumieniem, pomocą w potrzebie, tak jak członkowie Związku Inwalidów. Wszyscy stworzyliśmy taką rodzinę. Mamy nadzieję, że pozostaniemy
nią na zawsze.
W niedzielę szczątki św. Franciszka, wystawione na widok publiczny 22 lutego, powrócą do grobowca w krypcie poświęconej mu bazylice w Asyżu. W czasie miesięcznego wystawienia szczątki świętego nawiedziło ponad 400 tys. wiernych z całego świata.
Uroczystość zamknięcia miesięcznego wystawienia szczątków zaplanowano na niedzielę 22 marca.
Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów.
Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek.
Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.
Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.