Reklama

Ku wolności

Niedziela kielecka 35/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sierpień jest miesiącem szczególnym dla nas, Polaków. Kto nie zna „polskich sierpniów” tak naprawdę nie zna najnowszej historii Polski. Dobrze, że są jeszcze osoby, które pielęgnują patriotyczne tradycje. Cieszy fakt, że pałeczkę w sztafecie pokoleń przejmują młodzi.
Młodych nie brakowało podczas uroczystości wybuchu Powstania Warszawskiego, rozbicia kieleckiego więzienia. Młodość „królowała” wśród uczestników Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Kilkuset uczestników Kadrówki wyszło 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów, by po kilkudniowym marszu dotrzeć do Kielc. Szli szlakiem marszałka Józefa Piłsudskiego i jego Strzelców.
12 sierpnia w samo południe weszli do Kielc.
Pierwsze kroki skierowali na cmentarz stary, gdzie leżą pochowani żołnierze Wojsk Polskich z lat 1863 - 1921. Tu złożone zostały wieńce i wiązanki kwiatów. Po krótkiej modlitwie odmówionej w intencji pochowanych na cmentarzu żołnierzy przeszli przed pomnik Czwórki Legionowej. Gorąco witani przez kielczan stanęli obok pomnika. Uroczystość rozpoczęło wciągnięcie na maszt flagi państwowej, któremu towarzyszyło odegranie Mazurka Dąbrowskiego. Wszystkich uczestników tej niecodziennej uroczystości powitał gospodarz miasta Wojciech Lubawski, który odczytał rezolucję kieleckiej Rady Miasta składającej hołd uczestnikom czynu legionowego. Następnie generał Stanisław Nałęcz-Komornicki przyjął meldunek od komendanta marszu Jana Kasprzaka. Dziękując wszystkim uczestnikom Kadrówki, generał Nałęcz podkreślił znaczenie wydarzeń sprzed 90 laty. „Ten marsz Strzelców Piłsudskiego rozpoczął marsz Polaków ku wolności” - stwierdził.
W podobnym tonie utrzymany był odczytany list ostatniego prezydenta II RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Niestety, w tym roku Prezydent nie mógł wziąć udziału w uroczystościach z powodu choroby.
Po przemówieniach, przedstawiciele władz miasta oraz uczestnicy marszu złożyli podpisy pod aktem erekcyjnym, który został zakopany pod posadzonym rocznicowym dębem. Zastanawiam się, co zostanie z tych wydarzeń? Patrząc na młodych można mieć nadzieję, że obcokrajowcy nie będą nas uczyć „jak to Strzelce zdobywali Kielce”.
Obserwując obchody kolejnych rocznic, naprawdę mam nadzieję, że pamięć o wielkich historycznych zrywach polskiego narodu będzie nadal żywa, a nasza tożsamość, mimo iż weszliśmy do Unii Europejskiej, będzie zachowana. Walczyły o to pokolenia naszych rodaków przez wieki. My wciąż uczymy się pamiętać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dramat w Chełmnie. Nie żyje matka i troje dzieci

2026-01-15 22:02

[ TEMATY ]

Chełmno

PAP/Tomasz Więcławski

Matka i troje dzieci zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy w śródmieściu Chełmna – poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska. Policję zaalarmowała siostra ofiary.

Do zdarzenia doszło na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka, a także syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat. Tragicznego odkrycia dokonali strażacy. Interweniowali po zgłoszeniu rodziny, która była zaniepokojona brakiem kontaktu z krewną.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł Angelo Gugel - kamerdyner trzech papieży, zaufany współpracownik św. Jana Pawła II

2026-01-16 08:53

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

kamerdyner

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

W wieku 90. lat zmarł Angelo Gugel, kamerdyner trzech papieży – Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. W Watykanie pracował od czasów Piusa XII. Tuż po zamachu 13 maja 1981 r. to on podtrzymywał rannego papieża w papamobile w drodze do ambulatorium, a od początku pontyfikatu św. Jana Pawła II należał do grona jego najbliższych i najbardziej zaufanych współpracowników.

Pochodzący z Miane na północy Włoch Angelo Gugel w Watykanie pracował przez 50 lat. Najpierw służył w żandarmerii watykańskiej, następnie w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego, zaś od 1978 r. pełnił funkcję papieskiego kamerdynera – najpierw Jana Pawła II, potem św. Jana Pawła II, a następnie Benedykta XVI, któremu towarzyszył w pierwszych miesiącach jego pontyfikatu.
CZYTAJ DALEJ

Boże wartości przywódcy. Co naprawdę kieruje liderem?

2026-01-16 22:43

Andrzej Lewek

Czwarte spotkanie cyklu Męski Azymut 10, prowadzone przez Billa Moyera (SOS Leadership Institute / Catholic Men’s Leadership Alliance) w czwartek 15 stycznia było momentem przełomowym w całej drodze formacyjnej.

Po refleksji nad charakterem lidera, jego zależnością od Boga oraz uczciwością i integralnością, uczestnicy zostali zaproszeni do zmierzenia się z pytaniem najbardziej fundamentalnym:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję