Reklama

Nauczycielu Dobry...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nowy rok szkolny jest okazją do pochylenia się z głębokim szacunkiem nad Nauczycielami. To specyficzna grupa ludzi, która stara się realizować w sposób wyjątkowy służebne powołanie. Bycie Nauczycielem jest marzeniem wielu dzieci i pragnieniem wielu młodych ludzi. Od dziecięcego marzenia do jego realizacji jest daleka, trudna i pełna wyrzeczeń droga. Droga wielu lat nauki, kształcenia, nieustannego dokształcania, by w trosce o dzieci jak najlepiej spełniać swoje powołanie, szlachetne powołanie, służbę drugiemu człowiekowi. Niełatwa to służba, wymagająca szczególnych predyspozycji, zwłaszcza gdy w szkołach mnoży się prawa ucznia i obciąża się coraz większymi obowiązkami barki nauczycieli. Trudna to służba, jakby zamknięta w przekleństwie „obyś cudze dzieci uczył!”. Ile trudu i czasu muszą poświęcić, by nauka nie poszła w las? Zastanawiam się, ile zdrowia i nerwów kosztuje Was, Drodzy Nauczyciele, brak zrozumienia, brak zainteresowania ze strony rodziców - ilustrują to w większości wypadków wywiadówki szkolne - by młodemu człowiekowi otworzyć oczy na możliwość lepszego życia? Ile czasu, nieraz kosztem własnej rodziny i domu, poświęcacie, by zapalić w uczniach umiłowanie wiedzy, które dla niego może stać się wielką szansą na dobre życie? Z iloma przykrościami się spotykacie, ze strony uczniów, rodziców, a zdarza się, że i ze strony rozmaitych władz (różnego szczebla), by swoje powołanie realizować konsekwentnie i z godnością Nauczyciela? Ciężka jest Wasza służba, nie do pozazdroszczenia, ale i przynosząca też wiele radości. Ileż zapału i szczęścia w sercu podczas tej pierwszej samodzielnie prowadzonej lekcji, ile miłości i szacunku w wypowiadanych przez dzieci słowach: nasz Pan, nasza Pani? Ile mieści się wdzięczności zawartej w słowach pozdrowień od byłych wychowanków i uczniów. Ileż serdecznych słów podziękowań za włożony trud, w rozmowach, w modlitwach, w zapalonych zniczach na mogiłach tych Nauczycieli, którzy już odeszli? Jaka słuszna duma rozpiera wtedy, gdy komuś z Waszych uczniów powiedzie się w życiu, bo to również Wasz wkład, część Waszego życia. Dla takich właśnie słów i chwil warto być Nauczycielem. Warto mimo wszystkich przeciwności, bo służycie człowiekowi, a to służba samemu Chrystusowi.
Z wielką wdzięcznością wspominam wszystkich moich Nauczycieli, wszystkich, dzięki którym zdobywałem wiedzę, którzy kierując się także moim dobrem, nie szczędzili uwag, pochwał i kar. Pamiętam o Was przed Bogiem w modlitwie i wiem, że nigdy się nie wypłacę za Wasze serce i Wasz trud. Niech błogosławieństwo Boga w życiu osobistym będzie dla Was nagrodą za wszelkie dobro, jakiego doznałem dzięki Wam. Podziwiam w życiu Waszym wielkość duszy, szlachetność serca, zacność uczynków i gorliwość w służbie. Wiem również, że nie tylko ja, że jest bardzo wielu szlachetnych ludzi, którzy rozumieją, wspierają, pomagają i wtedy, kiedy trzeba, stają murem za swoimi Nauczycielami. Bo tak trzeba, bo dobry Nauczyciel to sługa miłości, który z jej pomocą prowadzi człowieka do poznania świata i Boga.
Chciałbym, aby wszyscy Nauczyciele usłyszeli głos ewangelicznego młodzieńca, skierowany do Chrystusa, ale również i do każdego z Was: Nauczycielu dobry. Jesteście godni tych słów, ponieważ dzieci w znakomitej większości widzą Wasze dobre serca i dusze, bo zatroskani rodzice przychodzą po dobrą radę właśnie do Was. Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński porównał ogromny trud nauczyciela do cierpienia, do drogi krzyżowej. W kazaniu wygłoszonym 30 czerwca 1957 r., podczas Ogólnopolskiej Pielgrzymki Nauczycielstwa Polskiego, powiedział: „Ojciec Niebieski wydał Was, jak wydał swojego Syna na krzyż. Wydał Was w objęcia dzieci, aby ich dziecięce ramiona zrobiły z Wami wszystko, jak na Kalwarii zrobiono wszystko z Jezusem. Bo nie masz prawdziwej służby Narodowi bez poświęcenia, wyrzeczenia się i ofiary... W najtrudniejszych nawet chwilach nie możecie opuścić swych dzieci”.
Mimo wielu trudności, może nawet zniechęcenia i rozczarowania, Kochani Nauczyciele, wiedzcie, że dla wielu jesteście jak ta bezcenna kropla wody, która przynosi ulgę spieczonym wargom. Jesteście szansą na lepsze, sprawiedliwsze, mądrzejsze dni, bo przecież takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie. Nigdy nie czujcie się w tym wychowawczym znoju osamotnieni. Są jeszcze na tym świecie mądrzy ludzie, którzy w swoich domach z największą czcią i szacunkiem mówią o Was i modlą się, prosząc Boga dla Was o siły i zdrowie. Brzemię powołania, które niesiecie, niech będzie słodsze po słowach, które na progu nowego roku szkolnego chciałbym dedykować szczególnie wszystkim uczniom i ich rodzicom. Są to słowa z popularnej powieści De Amicisa Edmondo (1846-1908) pt. Serce, skierowane przez ojca do syna, byłoby dobrze, gdyby dzisiaj podobne wypowiadali ojcowie do swoich dzieci: „Szanuj, synu, i kochaj nauczyciela swego. Kochaj go, bo twój ojciec kocha go i szanuje... Kochaj go, bo on rozwija i oświeca twój rozum, bo on kształci duszę twoją... Nawet miłość twoja dla mnie cieszyć mnie przestanie, jeśli jej nie będziesz mieć dla tych wszystkich, którzy się trudzą dla twojego dobra, a między którymi nauczyciel twój pierwszy jest po twoich rodzicach. Kochaj go więc tak, jakbyś brata mego kochał. Kochaj go tak samo, gdy cię pochwali i gdy cię zgani; czy jest sprawiedliwy, czy ci się niesprawiedliwym wydaje. Kochaj go, gdy jest pobłażliwy i wesoły, a bardziej jeszcze, gdy go smutnym widzisz. Kochaj go zawsze, mój synu! I zawsze ze czcią wymawiaj to słowo «nauczyciel». Ono bowiem po słowie: «ojciec» - jest najszlachetniejszym i najmilszym słowem, jakie człowiek człowiekowi dać może”.
Niech Waszej służbie towarzyszy w tym nowym roku szkolnym radosny uśmiech uszczęśliwionych dzieci, łzy wdzięczności ich rodziców, a błogosławieństwo Boga niech odbija się radosnym wypełnianiem służebnego powołania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup Kiciński: Wielość form życia konsekrowanego świadczy o mocy Ducha Świętego

2026-01-29 23:28

Magdalena Lewandowska/Niedziela

S. Teresa Romotowska otrzymała od bp. Kicińskiego specjalne podziękowania

S. Teresa Romotowska otrzymała od bp. Kicińskiego specjalne podziękowania

Dzień Życia Konsekrowanego jest okazją do ukazania obecności osób konsekrowanych zarówno w Kościele, jak i w przestrzeni publicznej. Jak podkreślił bp Jacek Kiciński CMF podczas konferencji prasowej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski: - Ten dzień jest po to, żeby z jednej strony pokazać Kościołowi i światu, że osoby konsekrowane są pośród nas, żyją, posługują, towarzyszą nam na co dzień.

Hierarcha zwrócił jednocześnie uwagę, że Dzień Życia Konsekrowanego ma także wymiar wewnętrzny. - Z drugiej strony ten dzień jest po to, żeby same osoby konsekrowane miały chwilę zatrzymania się, refleksji nad swoim życiem i powołaniem, po to, by jeszcze bardziej ożywić swoją obecność w Kościele i świecie — zaznaczył.
CZYTAJ DALEJ

W Biblii żniwo bywa obrazem czasu, w którym Pan zbiera swój lud i odsłania prawdę o człowieku

2026-01-15 09:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Wielka Brytania: już 700 duchownych anglikańskich przeszło na katolicyzm

2026-01-30 18:14

[ TEMATY ]

Anglia

Karol Porwich/Niedziela

W latach 1992-2024 około 700 duchownych, w tym 16 biskupów, z Kościoła anglikańskiego w Wielkiej Brytanii przeszło do Kościoła katolickiego. Wynika to z danych zebranych i opracowanych przez i Ośrodek Benedykta XVI na St Mary’s Twickenham University w Londynie na zlecenie działającego od 1896 roku Stowarzyszenia św. Barnaby, zajmującego się pomocą duszpasterską, prawną i finansową dla duchownych i osób konsekrowanych z innych wyznań chrześcijańskich, którzy chcą stać się katolikami.

Spośród około 700 anglikańskich duchownych - konwertytów na katolicyzm, 486 zostało katolickimi kapłanami, a 5 diakonami stałymi. 69 proc. zostało wyświęconych dla diecezji w Anglii i Walii, pozostali dla diecezji na świecie lub w zgromadzeniach zakonnych, do których wstąpili. Nieliczne przypadki powrotu do Kościoła anglikańskiego miały miejsce głównie w latach 90. XX wieku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję