Reklama

Chrońmy uniwersytety!

Po raz pierwszy w 37-letniej historii Uniwersytetu Śląskiego rektor uczelni zainaugurował nowy rok akademicki w Sosnowcu. Uroczystość odbyła się w nowej auli labolatoryjno-konferencyjnej przy Wydziale Nauk o Ziemi, którą poświęcił bp sosnowiecki Adam Śmigielski SDB.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość zgromadziła władze uczelni, pracowników i studentów, a także zaproszonych gości, przedstawicieli świata nauki, polityki i kultury. Zgodnie z tradycją uniwersytecką, podczas inauguracji roku nastąpiła immatrykulacja studentów I roku i ceremonia złożenia przez nich ślubowania akademickiego.

Najpierw nagrody

Uroczystość była również okazją do wręczenia nagród i wyróżnień. „Najwyższą i najbardziej zaszczytną nagrodę uczelni - »Pro scientia et arte« otrzymali znakomici naukowcy: prof. dr hab. Jerzy Mioduszewski z Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii oraz prof. dr hab. Ireneusz Opacki z Wydziału Filologicznego. Złote Odznaki »Zasłużony dla Uniwersytetu Śląskiego« odebrali: prof. dr nauk filozoficznych Vladimir Řehan, prorektor Uniwersytetu Palackiego w Ołomuńcu oraz prof. dr hab. Witold Żabiński z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Prof. dr hab. Wiesław Banyś, prorektor ds. nauki, współpracy i promocji uniwersytetu przedstawił informację o sukcesach badawczych i dydaktycznych pracowników uczelni: uzyskanych profesurach, habilitacjach i doktoratach” - powiedziała Niedzieli dr Mirosława Wielopolska-Szymura, rzecznik prasowy UŚ.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Klimat bez większych zmian

Reklama

Wykład inauguracyjny pt. „Klimatyczna katastrofa - naukowa fikcja czy realne zagrożenie?” wygłosił prof. dr hab. Zbigniew Ustrnul z Wydziału Nauk o Ziemi. Wynikało z niego, że na razie możemy być spokojni o zmiany klimatyczne w naszej części Europy.

Moc studentów

Nowy rok akademicki na Uniwersytecie Śląskim rozpoczęło ponad 41 tys. studentów, w tym około 13 tys. nowo przyjętych. Do tego dochodzi blisko 3 tys. słuchaczy studiów podyplomowych i 1,5 tys. słuchaczy studiów doktoranckich. Łącznie z bogatej oferty edukacyjnej uniwersytetu skorzysta 45 tys. osób. „Z jednej strony stanowi to uzasadniony powód do dumy ze znaczącej roli, jaką odgrywamy w systemie szkolnictwa wyższego w Polsce. Z drugiej wszakże jest miarą wyzwań i odpowiedzialności, przed jakimi stoimy” - powiedział podczas inauguracji rektor UŚ prof. dr hab. Janusz Janeczek.

Bolączki szkolnictwa wyższego

Rektor wyraził ubolewanie, że w kolejny rok akademicki polskie uczelnie wchodzą bez nowego prawa, tak niezbędnego i oczekiwanego od co najmniej 5 lat. „Projekt nowej ustawy o szkolnictwie wyższym stał się przedmiotem gry interesów różnych partykularnych grup, a to nie wróży najlepiej. Nie wiem, jaki ostateczny kształt przybierze projekt ustawy, nad którym pracuje obecnie komisja sejmowa. Ważne, aby nowa ustawa służyła całej polskiej edukacji wyższej, interesowi wszystkich Polaków, a nie interesowi wąskiej grupy zapobiegliwych lobbystów. Znając krajowe realia, optymistą w tym względzie nie jestem” - przekonywał Rektor UŚ.
W jego odczuciu problemy z ustanowieniem nowego prawa o szkolnictwie wyższym wynikają z braku przejrzystej wizji kierunku rozwoju szkolnictwa wyższego. „Śmiem twierdzić, że nie będziemy mieli dobrego prawa o szkolnictwie wyższym dopóty, dopóki nie określimy jasno celów, jakie chcemy osiągnąć, dopóki nie opiszemy polskiego systemu edukacji wyższej w przeciągu najbliższych 10-20 lat” - mówił. Rektor UŚ na pierwszy plan nowej reformy wysunął kwestie finansowania szkolnictwa wyższego i jego organizacji. Według danych rządowych wydatki na 1 studenta w Polsce w 1999 r. wynosiły niecałe 4 tys. $, na Węgrzech 6 tys. $, a średnio w UE 8,5 tys. $. „Wielu wskazuje na konieczność wprowadzenia opłat za studia na wszystkich ich rodzajach. Nie rozwiąże to jednak problemu, gdyż nigdzie na świecie uniwersytety nie utrzymują się w 100% z czesnego. Zatem i tak nie obyłoby się bez subwencji rządowych. Tym bardziej, że w Polsce nie ma regulacji prawnych i rozwiązań podatkowych, które zachęcałyby przemysłowców i biznesmenów do wspierania uczelni publicznych. W 2000 r. wydatki na doskonalenie, dokształcanie i przekwalifikowanie w sektorze prywatnym stanowiły tylko 0,8% kosztów pracy. Nijak się to ma do haseł o gospodarce opartej na wiedzy i konieczności rozwoju kształcenia ustawicznego” - tłumaczył prof. Janusz Janeczek.
Wystąpienie zakończył apelem: „Chrońmy uniwersytety! Przy całej ich niedoskonałości i rozlicznych wadach są to jedyne miejsca, gdzie wciąż jeszcze kultywuje się głęboko humanistyczne idee i gdzie młody człowiek znajdzie wszystko to, co potrzebne mu jest do zaspokojenia chłonnego umysłu. Wierzę, że dopóki na uniwersytecie znajdziemy takich uczonych, jak ci, których dzisiaj uhonorujemy zaszczytnymi wyróżnieniami i że dopóki w jego mury wstępować będą studenci chłonni i żądni poznania nie w celu uzyskania dyplomów, ale w celu samorealizacji, dopóty nie nastąpi zmierzch uniwersytetu” - stwierdził Rektor UŚ.

Z kart historii

Uniwersytet Śląski został założony w czerwcu 1968 r. jako dziewiąty państwowy uniwersytet w Polsce, w wyniku połączenia Wyższej Szkoły Pedagogicznej z filią Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dziś Uniwersytet Śląski jest w pełni autonomiczną szkołą wyższą. Siedziba władz uczelni, a także większości wydziałów znajduje się w Katowicach. Pozostałe wydziały i inne jednostki dydaktyczne uczelni zlokalizowane są w trzech innych miastach południowej Polski: Cieszynie, Chorzowie i Sosnowcu. Piątym miastem uniwersyteckim jest Jastrzębie Zdrój, w którym od października 1998 r. rozpoczął działalność Zamiejscowy Ośrodek Dydaktyczny UŚ. Od października 2001 r. w Rybniku Uniwersytet Śląski współtworzy Zespół Szkół Wyższych. Od chwili powstania w 1968 r. mury Uniwersytetu Śląskiego opuściło ponad 70 tys. absolwentów, w tym ponad 40 tys. po studiach dziennych.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Wielkim Poście ważne jest słowo „nawrócenie”

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Bożena Sztajner/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Mt 23, 1-12.

Wtorek, 3 marca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Kino z "Niedzielą": Najświętsze Serce

2026-03-02 20:54

Karol Porwich

Projekcja filmu "Najświętsze Serce"

Projekcja filmu Najświętsze Serce

To już kolejny raz, kiedy Instytut Niedziela, wydawca Tygodnika Katolickiego Niedziela, zaprasza do kina. W seans filmowy wprowadził widzów Mariusz Książek, wiceprezes Instytutu NIEDZIELA, przedstawiając meandry towarzyszące powstawaniu produkcji. – Jak wielu problemów doświadczyli autorzy podczas realizacji tego obrazu, od braku zrozumienia po osobiste dramaty i problemy finansowe, a nawet odwoływania już zaplanowanych seansów we Francji – zaznaczył Książek. Następnie metropolita częstochowski abp Wacław Depo, poproszony o komentarz, zauważył, że „konkretnie 22 lutego 1931 r. w płockim klasztorze Sióstr Miłosierdzia objawił się Jezus Miłosierny”. – I w tym filmie dzisiaj też doświadczymy Jego dotknięcia w naszych sercach – podkreślił pasterz.

Fabuła filmu opowiada o wydarzeniach sprzed 350 lat, które miały miejsce w Paray-le-Monial we Francji. To właśnie tam, w klasztorze Sióstr Wizytek, Jezus objawił swoje płonące z miłości Serce zakonnicy Małgorzacie Marii Alacoque. Skierowane do zakonnicy orędzie stało się kanwą filmu, który w opinii wielu „obudził” duchowość Francji i podbił francuskie kina, wywołując tym samym ostrą rekcję środowisk antyreligijnych. Najświętsze Serce to filmowa rekonstrukcja historyczna połączona ze świadectwami bohaterów filmu, którzy doświadczają największych problemów współczesnego świata: samotności, zmęczenia i braku sensu życia. Tym samym opowiadają oni o odnalezieniu „lekarstwa”, które pomogło stworzyć im relację z Jezusem w Jego Najświętszym Sercu. Krótkie komentarze kapłanów stanowią swoistą katechezą i pomagają zrozumieć przed-stawianą rzeczywistość.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję