Mamy obecnie na ekranach pierwszy od wielu lat film wyprodukowany w Indiach. Czasem słońce, czasem deszcz jest 2-częściowym obyczajowym melodramatem, zrealizowanym w oryginalnej poetyce gatunkowej, właściwej tylko dla olbrzymiej kinematografii hinduskiej.
Trzeba wiedzieć, że w Indiach powstaje najwięcej filmów na świecie. Liczba rocznej produkcji dochodzi tam już do tysiąca. Jest ona przeznaczona niemal w całości na rynek wewnętrzny. Dopiero w ostatnich latach ów specyficzny Bollywood (w odróżnieniu od Hollywoodu) zaczyna podbijać rynki zachodnie. W Czasem słońce, czasem deszcz możemy odnaleźć wszystkie cechy charakterystyczne dla popularnego kina hinduskiego, głównie wątki melodramatyczne podane w specyficznym klimacie emocjonalnym i połączone z piosenkami i tańcami. Wszystko służy tu do afirmacji miłości, rodziny i patriotyzmu hinduskiego.
Bohater filmu, chłopiec z zamożnej rodziny, po studiach wraca do rodzinnego domu i dowiaduje się, że jest dzieckiem adoptowanym. Ojciec nie akceptuje kochanej przez niego dziewczyny, pochodzącej z niższej kasty. Rahul odchodzi z domu i zamieszkuje w Londynie z kochającą go żoną i dziećmi. Jego młodszy brat odszukuje go i nakłania do pojednania z ojcem i powrotu do domu rodzinnego. Ta prosta akcja przypomina proste stare melodramaty. W wykonaniu hinduskich artystów nabiera jednak dynamiki i wielkiej siły emocjonalnej.
Twórcy zupełnie nie przejmują się egzystencjalnymi modami kina zachodniego. Robiąc film dla własnej widowni nadali mu formę, jaką ona akceptuje. Niech nas więc nie razi pewna naiwność i prostota akcji, wynika ona bowiem z właściwości tamtejszej kultury. Ważne jest to, że twórcy otwarcie afirmują takie wartości, jak miłość i rodzina, spychane w Europie na margines.
Znaczenia wizyty Leona XIV we Francji nie da się streścić w statystykach, ani pojedynczych cytatach z przemówień i homilii. Cztery dni, które Ojciec Święty spędził z „najstarszą córą Kościoła”, to złożony obraz słów, gestów i znaków, które wspólnie pokazują, że nad Sekwaną wiara odradza się dzięki głęboko zapuszczonym i wciąż żywym korzeniom i że Francja na nowo może stać się „Bożą latarnią” w Europie (by posłużyć się metaforą, którą opisywana jest katedra w Metz), jeśli tylko się na to odważy.
Choć papieskiej wizycie – jak każdemu wydarzeniu – towarzyszyły głosy sceptyków, a o jej owocach będzie można mówić dopiero z perspektywy czasu, warto zwrócić uwagę na kilka fenomenów, które w tych dniach wydarzyły się nad Sekwaną.
Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co
pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle
szukać miłości, co kochać!
Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna
Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził,
daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy
i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości
tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli,
a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie
u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
W obliczu kryzysu powołań i problemów ekonomicznych nie ulegajcie „pokusie ducha przetrwania”. Niech wasze klasztory będą „oazami prawdziwego i głębokiego pokoju”, w których można słuchać Boga. Przyszłość życia kontemplacyjnego należy budować nie wokół utrzymania struktur, lecz rozeznawania tego, czego domaga się Duch Święty - wskazał Ojciec Święty dominikańskim mniszkom kontemplacyjnym.
Podczas audiencji dla Międzynarodowej Komisji dominikańskich mniszek kontemplacyjnych papież wskazał na „fundamentalną wartość życia klasztornego: milczenie”. Jest ono potrzebne nie tylko do zachowania obserwancji i zapewnienia spokoju we wspólnocie, ale także do „spojrzenia w głąb siebie” oraz zwracania uwagi na siostry ze wspólnoty i osoby spoza niej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.