Reklama

Niedziela Łódzka

"Radość Ewangelii" jako nowy etap ewangelizacji – Msza św. z katechezą

Przeżywanie ewangelii jest ciągle czymś nowym. Mamy pamiętać o historii zbawienia, ale trzeba nam być zaangażowanym dziś i to dziś mamy odkrywać. Bóg jest inicjatorem ewangelizacji, ale to my mamy z radością i wdzięcznością dać się poprowadzić i być otwartymi na nowość. – mówił ks. dr Sławomir Sosnowski.

2020-01-08 13:44

[ TEMATY ]

papież

Łódź

adhortacja

papież Franciszek

Evangelii Gaudium

ks. Paweł Kłys

ks. dr Sławomir Sosnowski - rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.

Dziś w łódzkiej katedrze została wygłoszona pierwsza z cyku dziesięciu katechez opartych o adhortację papieża Franciszka Evangelii Gaudium.

Katechezy będą głoszone w łódzkiej katedrze podczas Mszy św. o godz. 12:00 w każdą drugą środę miesiąca oraz w bazylice św. Jakuba w Piotrkowie Trybunalskim o godz. 18:00.

Promocja nauczania papieskiego wpisuje się w obowiązek ciążący na każdej świątyni, która została podniesiona do godności bazyliki tj. kościoła papieskiego.

Pierwszą katechezę wygłosił ks. dr Sławomir Sosnowski - rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. Zauważył on, że w pierwszej, wstępnej części Evangelii Gaudium papież przypomina, że radość jest cechą chrześcijańską, a bierze się ze spotkania z Chrystusem.

Reklama

W każdym chrześcijaninie ma być radość z oczekiwania na Pana, ale ma być ona także owocem spotkania z Panem. Radość jest cechą mesjańską.

Tam gdzie Stary Testament zapowiada czasy mesjańskie, to mówi o czasach radości. W Nowym Testamencie widzimy Maryję, która rozradowała się w swoim sercu. Widzimy Jezusa, który mówi, że jest pełen radości – również w Wieczerniku przed swoją męką. – podkreślił kaznodzieja.

Rektor WSD w Łodzi zwracając się do zebranych powiedział – na ile my jesteśmy przykładem radości? Skąd ona się w nas bierze? Jak ona owocuje w nas? – pytał.

Kolejna Msza św. z katechezą opartą o Adhortację Papieża Franciszka Ewangelii Gaudium odbędzie się 12 lutego.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież do Polaków: módlcie się za zakonnice i zakonników

2020-01-29 11:50

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Pozdrawiając podczas dzisiejszej audiencji ogólnej pielgrzymów polskich Franciszek przypomniał, że 2 lutego obchodzony jest Dzień Życia Konsekrowanego i zachęcił ich do modlitwy za zakonnice i zakonników.

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, w niedzielę, w uroczystość Ofiarowania Pańskiego obchodzimy Dzień Życia Konsekrowanego. Módlmy się za zakonnice i zakonników, którzy oddają siebie Bogu i braciom w codziennej posłudze według swoich charyzmatów, aby zawsze byli wiernymi świadkami zbawczej miłości Chrystusa. Módlmy się również o nowe powołania do życia konsekrowanego. Z serca błogosławię wam, waszym rodzinom i wspólnotom. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Dzisiaj rozpoczynamy cykl katechez o Błogosławieństwach w Ewangelii św. Mateusza (5.1-11). Stanowią one „dowód tożsamości” chrześcijanina, ponieważ przedstawiają rysy oblicza samego Jezusa, Jego styl życia. Pan Jezus rozpoczyna nimi „Kazanie na Górze”. Kieruje to przesłanie bezpośrednio do uczniów, ale na horyzoncie są tłumy, czyli cała ludzkość. Miejsce przepowiadania - góra - odnosi do Synaju, gdzie Bóg dał Mojżeszowi „dziesięć słów”. Tym razem jednak nie dzieje się to pośród strasznej burzy, ale można poczuć łagodną moc Dobrej Nowiny. Jezus zaczyna nauczać nowego prawa: aby być ubogim, łagodnym, miłosiernym... Te „nowe przykazania”, to coś znacznie więcej niż normy. Istotnie Jezus niczego nie narzuca, ale objawia drogę szczęścia – Jego drogę – powtarzając osiem razy słowo „błogosławiony”. Termin „błogosławiony” – po grecku makarios – wskazuje na osobę, która znajduje się w stanie łaski, która dokonuje postępów w łasce Boga. Błogosławieństwa „wyjaśniają charakterystyczne działania i postawy życia chrześcijańskiego” (KKK, 1717), ukazując, jak i kiedy Bóg nawiedza nas swoją łaską i szczęściem. Jego drogi nie są drogami bałwochwalczego posiadania, władzy, spełnienia, odwetu, manipulacji, panowania i afirmacji, ale wręcz przeciwnie. Szczęście, które pochodzi od Boga, jest jak pokój, o którym Chrystus mówi: „Nie tak jak daje świat, Ja wam daję” (J 14, 27).

W dzisiejszej audiencji udział wzięli między innymi: Grupa osób niepełnosprawnych wraz z opiekunami z Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym (Zakład Aktywności Zawodowej im. Matki Bożej Fatimskiej) z Małopolski; pielgrzymi z Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej z Boleszyna (diecezja toruńska) z okazji 300-lecia Sanktuarium; parafia p.w Św. Bartłomieja w Niedzicy (arch. krakowska); Grupa pielgrzymów z Parafii Najświętszej Maryi Panny z Fatimy w Ciechanowcu (diecezja łomżyńska); Grupa pielgrzymów z Parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Opatówku, (diecezja kaliska), Grupa pielgrzymów z Parafii pw. Bożego Ciała w Suwałkach; Nauczyciele i pracownicy Zespołu Szkół w Czchowie; Grupa nauczycieli i pracowników Zespołu Szkół Handlowo-Ekonomicznych im. Mikołaja Kopernika w Białymstoku.

CZYTAJ DALEJ

Batszewa Dagan: "Zabrali mi tę koronę i zrobili ze mnie inne, smutne, żałosne stworzenie"

2020-01-27 20:08

[ TEMATY ]

świadectwo

Auschwitz

Grzegorz Jakubowski

Po przemówieniu prezydenta Andrzeja Dudy, który zabrał głos podczas uroczystości upamiętniających 75. rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, głos zabrani świadkowie tamtych tragedii, byli więzniowie obozu. Wśród czwórki Ocalałych byli: Elza Baker, Batszewa Dagan, Marian Turski i Stanisław Zalewski.

Batszewa Dagan

Nie miałam pasiaka, bo nie starczyło i dali mi mundur rosyjskiego żołnierza. (…) Co zrobili ze mną jeszcze oprócz numeru, który mi wytatuowali, który mam nadal? (…) Wydaje mi się, że najdotkliwszą dla mnie rzeczą na początku była utrata włosów - dawały mi poczucie bycia kobietą — powiedziała pani Batszewa. Szczegółowo opowiada swoją wstrząsającą historię.

Zobacz zdjęcia: 75. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau

Po moich chorobach dostałam się do komanda „Kanada”. Na górach różnych ubrań całego świata spotkałam fotografię moich nauczycieli z Łodzi, bo w 1944 roku była likwidacja getta łódzkiego —mówiła.

Co mi pomogło przeżyć? To, że sama zdecydowała się zrobić coś dla siebie i to co chcę, a nie to, co mi rozkazują. Nie byłam jednak wyzwolona 27 stycznia, ponieważ słyszeliśmy kanonadę rosyjskiej armii i wtedy nie miało miejsce wyzwolenie, tylko po prostu wygnali nas na marsz - podkreśliła.

„Kanada” miała jeden plus - tam mieliśmy co jeść. Co mogliśmy tam jeść? To, co ludzie przynieśli, bo powiedziano im, że jadą pracować i żeby zabrali ze sobą prowiant. Ten prowiant trafiał do „Kanady” — powiedziała.

Czy nauczanie tego tematu jest konieczne i możliwe? Na oba pytania mam odpowiedź - owszem, jest bardzo konieczne i możliwe — mówiła.

Elza Baker

To dla mnie zaszczyt, że mogę brać udział w tym historycznym wydarzeniu upamiętniającym 75. rocznicę wyzwolenia byłego obozu koncentracyjnego i zagłady przez Armię Czerwoną —powiedziała Elza Baker.

Była więźniarka była niezwykle poruszona, wrażenie wywarły na niej wypowiedziane chwilę wcześniej słowa żydowskiej byłej więźniarki Batszewy Dagan.

Poruszyły mnie pomimo tego, że ja sama byłam w Auschwitz, jako 8-letnia dziewczynka. Jest dla mnie zaszczytem być tu, wśród tylu osób, które tak bardzo wycierpiały; być może bardziej ode mnie — mówiła.

Baker dziękowała Polakom za utrzymywanie byłego obozu Auschwitz i za to, że uczynili z niego miejsce pamięci znane na całym świecie.

Sinti i Romów było tu wielu. Bardzo cierpieli, podobnie jak Żydzi — dodała.

Elza Baker nie była w stanie odczytać całego przemówienia. Była więźniarka ma problemy z wzrokiem. Jej słowa zostały odczytane.

W 1944 r., gdy byłam zaledwie ośmioletnią dziewczynką, zostałam zabrana ze swojego domu w Hamburgu i deportowana do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Jako że moja biologiczna matka była Sinti, naziści uznali mnie za Cygankę i uwięzili wraz z tysiącami innych Sinti i Romów w tzw. obozie cygańskim. Spośród 23 tys. więźniów +obozu cygańskiego+ zamordowanych zostało prawie 90 proc. — brzmiały słowa wystąpienia.

Jej zdaniem, „okrutnie niewyobrażalnym jest fakt, że obóz zagłady Auschwitz był tylko jednym z miejsc, gdzie dokonywano zbrodni przeciwko Sinti i Romom”.

W całej okupowanej przez nazistów Europie (…) byli mordowani w obozach bądź rozstrzeliwani przez oddziały egzekucyjne. Dziś wiemy, że ok. 500 tys. Sinti i Romów stało się ofiarami kampanii systemowej eksterminacji — wskazała.

Baker podkreśliła, że w Auschwitz doświadczyła masowego ludobójstwa.

Przed takimi elementami zbrodniczej infrastruktury, jak komory gazowe, czy krematoria usytuowane w niewielkiej odległości od utrzymywanego pod napięciem obozowego ogrodzenia, stały długie kolejki więźniów. Słyszeliśmy rozdzierające krzyki. (…) Widzieliśmy przepastny teren, a na nim otwarty ogień. Ja, 8-letnia dziewczynka, słyszałam jak dorośli rozmawiali, że musiał się skończyć gaz, skoro palili ludzi żywcem — brzmiało wspomnienie.

Elza Baker przebywała Auschwitz pół roku. Jak zaznaczyła, nawet współcześnie jest jej niezwykle trudno wracać tego miejsca. Podkreśliła, że na własnej skórze doświadczyła skutków prześladowań Cyganów; rasizmu.

Ja przeżyłam Auschwitz wyłącznie dzięki szczęściu oraz wielkodusznych czynach niektórych z moich towarzyszy niedoli —dodała.

Baker później została przetransportowana przez Niemców w bydlęcych wagonach do obozu koncentracyjnego Ravensbreuck.

Ocalona podkreśliła, że „przez dziesiątki lat po 1945 r. ludobójstwo na Sinti i Romach było w dużym stopniu ignorowane”. Z prywatnej inicjatywy Vinzenza Rose, jednego z pierwszych aktywistów ruchu praw obywatelskich Sinti i Romów, został w byłym obozie Birkenau wzniesiony pomnik upamiętniający ofiary tego narodu.

Była więźniarka z narodu Sinti powiedziała, że „ci, którzy zostali zamordowani, oraz ci, którzy przeżyli, nigdy nie mogą popaść w zapomnienie”.

Mam nadzieję, że to miejsce pamięci oraz muzeum będą działać przez wiele kolejnych lat jako ostrzeżenie, by chore ideologie oparte na takich zgubnych naukach, jak na przykład eugenika, nigdy więcej nie doszły do władzy — dodała.

Chciałabym powiedzieć jeszcze o jednej rzeczy, która jest mi bardzo bliska. W obecnych czasach, gdy różne grupy mniejszościowe znów nie mogą zaznać spokoju, mogę jedynie mieć nadzieję, że wszyscy opowiedzą się za demokracją i prawami człowieka — wskazała była więźniarka.

Elza Baker urodziła się w 1935 r. w Hamburgu. Po urodzeniu została adoptowana przez Augustę i Emila Matulatów. Jej biologiczna matka została sklasyfikowana przez nazistów jako „Cyganka”. W marcu 1943 r. została zabrana przez gestapo. Miała zostać przewieziona do Auschwitz, ale jej przybrany ojciec zdołał ją uwolnić. W kwietniu 1944 r. ponownie została zabrana i wysłana do Auschwitz. Spotkała tam czwórkę swoich biologicznych braci i sióstr. Przeżyła w obozie dzięki Romce Wandzie Fischer. 2 sierpnia 1944 r. z jedną z sióstr trafiła do KL Ravensbrueck.

Przybrany ojciec Elzy nieustannie próbował ją uwolnić. W końcu pozwolono mu zabrać dziewczynkę z obozu we wrześniu 1944 r. W 1963 r. wyemigrowała do Wielkiej Brytanii.

2 sierpnia ub.r. Elza Baker uczestniczyła w uroczystościach 75. rocznicy likwidacji przez Niemców tzw. obozu cygańskiego w Birkenau. Przyznała wówczas, że zajęło jej dziesiątki lat, by móc znowu mówić o swoim losie.

Dopiero w latach 90. XX w. znalazłam siłę, by skontaktować się z Centrum Dokumentacji niemieckich Sinti i Romów w Heidelbergu i opowiedzieć swoją historię. Po raz pierwszy mogłam mówić o strasznych doświadczeniach bez załamania. Nawet dziś jest mi trudno powrócić do Auschwitz — mówiła wówczas.


NAGRANIE CAŁEJ UROCZYSTOŚCI


CZYTAJ DALEJ

Markowa: ponad 35 tys. osób odwiedziło Muzeum Polaków Ratujących Żydów

2020-01-29 12:04

[ TEMATY ]

muzeum

Maria Szulikowska

Muzeum w Markowej

Ponad 35 tysięcy gości z kraju i z zagranicy, wśród nich wielu przedstawicieli świata polityki, mediów i szeroko pojętej kultury i nauki odwiedziło w 2019 r. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej na Podkarpaciu. Placówka przekazała mediom podsumowanie minionego roku.

W ubiegłym roku Muzeum w Markowej eksponowało kilka wystaw czasowych, w tym własną – poświęconą polskim Sprawiedliwym walczącym w Powstaniu Warszawskim. Przy współpracy z Europejską Siecią Pamięć i Solidarność w sali wystaw czasowych zagościła wystawa „Between Life and Death” dedykowana europejskim Sprawiedliwym wśród Narodów Świata. Z kolei, dzięki Instytutowi Pileckiego oraz Ambasadzie RP w Bernie, pokazana została wystawa o polskich dyplomatach w Szwajcarii, ratujących Żydów za pomocą fałszywych paszportów krajów latynoamerykańskich.

Muzeum zorganizowało ponad 100 warsztatów i lekcji muzealnych realizowanych jako standardowa oferta edukacyjna oraz w ramach programu Kultura Dostępna. Odbyło się także seminarium dla nauczycieli zorganizowane wspólnie z Oddziałowym Biurem Edukacji Narodowej IPN w Krakowie i Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, warsztaty dla podkarpackiej policji prowadzone wspólnie z Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, a także spotkania z edukatorami izraelskimi – najpierw w Muzeum w Markowej, a następnie w centrum edukacyjnym w Kiryat Motzkin, k. Hajfy.

Zorganizowano też międzynarodową konferencję „How to speak about the Righteous?”, skupiającą przedstawicieli czołowych polskich i zagranicznych instytucji zajmujących się tematyką ratowania Żydów w czasie II wojny światowej.

Muzeum w Markowej wspierało merytorycznie spektakl „Sprawiedliwi. Historia Rodziny Ulmów”, zrealizowany przez Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, a także premierę reportażu Polskiego Radia Rzeszów „‘Bejt’ znaczy dom”, poświęconego historii rodziny Szylarów z Markowej oraz przechowywanej przez nich żydowskiej rodziny Weltzów.

Wśród działań kulturalnych skierowanych do najmłodszych warto wspomnieć o konkursie plastycznym „Rodzina Ulmów z Markowej. Historia, która inspiruje” oraz o akcji „Choinka dla Ulmów”, inicjatywach wspieranych przez lokalne władze samorządowe i jednostki oświatowe.

W październiku 2019 r. Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej zostało nagrodzone brązową statuetką w kategorii „Instytucja” w ogólnopolskim konkursie BohaterONy 2019. Nagroda została przyznana za pokazywanie bohaterskich postaw Polaków wobec społeczności żydowskiej podczas II wojny światowej i okupacji niemieckiej oraz otwarcie Sadu Pamięci prezentującego półtora tysiąca nazw miejscowości, w których działali Sprawiedliwi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję