Reklama

Kościół

Katedra polowa: w piątek modlitwa ekumeniczna w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej

W piątek o godz. 13.00 w katedrze polowej Wojska Polskiego odbędzie się modlitwa w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Będzie ona miała charakter ekumeniczny. Wezmą w niej udział: bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego, prawosławny biskup polowy abp Jerzy Pańkowski oraz ewangelicki biskup polowy Mirosław Wola. Pojutrze przypada dziesiąta rocznica katastrofy, w której zginęli wszyscy pasażerowie państwowej delegacji na uroczystości upamiętniające Zbrodnię Katyńską, w tym prezydent Lech Kaczyński.

[ TEMATY ]

katastrofa smoleńska

wpolityce.pl

Po zakończeniu wspólnej modlitwy pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej złożone zostaną kwiaty i znicze. Biskupi polowi udadzą się także do krypty w podziemiach katedry, gdzie spoczywają bp gen. broni Tadeusz Płoski i ks. płk Jan Osiński, którzy zginęli w tej katastrofie.

„W katastrofie 10 kwietnia 2010 r., zginęły najważniejsze osoby w naszym państwie: Lech Kaczyński, Prezydent Rzeczpospolitej, Zwierzchnik Sił Zbrojnych, najwyżsi rangą dowódcy wojskowi, parlamentarzyści oraz przedstawiciele wielu ważnych środowisk. Niepowetowane straty poniosło także każde z duszpasterstw wojskowych – zginęli biskupi polowi katolicki i prawosławny oraz naczelny kapelan ewangelicki. Powstała rana, która krwawi do dzisiejszego dnia. W każdą rocznicę tej katastrofy pamiętaliśmy o zmarłych sprawując Msze św. i modląc się w wielu miejscach naszej Ojczyzny. W tym roku z powodu pandemii musimy ograniczyć się do skromnej uroczystości. Wraz z wieloma osobami, które w Wielki Piątek będą łączyć się z nami online, będziemy prosić Boga w intencji wszystkich ofiar katastrofy o dar nieba – powiedział bp Guzdek.

Reklama

Z uwagi na zagrożenie epidemiczne w Polsce nabożeństwo odbędzie się bez udziału wiernych. Na stronach internetowych Ordynariatu Polowego (www.ordynariat.pl), katedry polowej Wojska Polskiego (www.katedrapolowa.pl) oraz w mediach społecznościowych zostanie przeprowadzona transmisja.

2020-04-08 13:44

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Jędraszewski modlił się w 10. rocznicę pogrzebu pary prezydenckiej na Wawelu

- To brzmi jak przesłanie-wzór dla nas – mówił abp Marek Jędraszewski o słowach św. Siostry Faustyny, która w „Dzienniczku” zanotowała słowa dotyczące Polski – „Bóg cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna”. 18 kwietnia, w 10. rocznicę pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich, metropolita krakowski sprawował Mszę św. w katedrze na Wawelu w intencji pary prezydenckiej i wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej.

- Na początku homilii abp Marek Jędraszewski nawiązał do słów abp. Karola Wojtyły, który w czasie ingresu podkreślał wielkość i wagę historii, która przemawia z katedry wawelskiej. Metropolita krakowski zauważył, że dziesięć lat temu, w dniu pogrzebu pary prezydenckiej, polska historia wzbogaciła się o kolejne bardzo ważne przesłanie. - W nim wiążą się nierozerwalnie ze sobą: tragedia Katynia, chwała NSZZ „Solidarność”, wybijanie się na pełną niepodległość i suwerenność Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, tragedia smoleńska – mówił abp Jędraszewski.

Metropolita zaznaczył, że okoliczności i przyczyny katastrofy smoleńskiej pozostają ciągle jeszcze nie do końca wyjaśnione, dlatego minione dziesięć lat nie ukoiły bólu wielu nagle opuszczonych: małżonków, rodziców, dzieci, braci i sióstr ofiar katastrofy. - Pozostają im groby najbliższych, nieliczne osobiste pamiątki po nich odnalezione w smoleńskim lesie, wspomnienia, łzy wzruszenia. I ogromny żal, że 70. rocznica zbrodni katyńskiej znalazła dla siebie tak przerażające przedłużenie. I poczucie wielkiej krzywdy i niesprawiedliwości – mówił abp Jędraszewski.

Mszę św. w intencji pary prezydenckiej i wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej sprawowano w kaplicy św. Leonarda, nieopodal sarkofagów kryjących ciała „dwóch postaci, bez których współczesna Polska nie mogłaby do końca zrozumieć siebie samej” – marszałka Józefa Piłsudskiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Odwołując się do Ewangelii, w której zmartwychwstały Jezus kieruje do Apostołów słowa „Pokój wam!” abp Jędraszewski podkreślił, że są to słowa skierowane również do nas, „słowa miłosierdzia i pociechy”, „słowa wzywające do miłosiernej miłości”. - Także do takiej właśnie miłości wobec Polski, naszej Ojczyzny. Miłości miłosiernej – czyli: ofiarnej, przebaczającej, zapominającej o sobie, ciągle gotowej do kolejnych wysiłków i poświęceń, niosącej przesłanie pokoju – mówił metropolita krakowski.

Arcybiskup przywołał fragmenty „Dzienniczka”, w których św. siostra Faustyna nawiązywała do modlitwy za Polskę. – „Dzienniczek” Siostry Faustyny to nie tylko niezwykłe świadectwo o Bożym miłosierdziu. To także przejmujący zapis tego miłosierdzia w odniesieniu do Polski – mówił abp Jędraszewski zauważając, że właśnie w świetle miłosierdzia Siostra Faustyna przeżywała problemy i trudności ojczyzny, związane zwłaszcza z życiem moralnym i religijnym swoich rodaków.

- Modliła się o ich nawrócenie, pokutowała w intencji odsunięcia Bożej kary, prosiła Boga o przebaczenie grzechów. Najbardziej przejmującym i odczuwanym także i dzisiaj wielkim pokrzepieniem naszych serc jest to, że niejednokrotnie do tych czynów miłości wzywał ją sam Pan Jezus – mówił metropolita krakowski.

23 marca 1937 r. św. Siostra Faustyna napisała: „Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała, ile ofiar i modłów za ciebie do Boga zanoszę. Ale uważaj i oddawaj chwałę Bogu, Bóg cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna” (Dz 1038). - To brzmi jak przesłanie-wzór dla nas, tu obecnych, w miejscu, gdzie „przemawia do nas cała nasza historia, cała nasza przeszłość”, kiedy to mowa samej katedry wawelskiej łączy się dzisiejszego wieczoru z pokornym powtarzaniem trzech słów, szczególnie drogich naszemu Zbawicielowi: „Jezu, ufam Tobie” – zakończył abp Marek Jędraszewski.

18 kwietnia 2010 r. w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów krakowskiej katedry, w przedsionku krypty marszałka Józefa Piłsudskiego, spoczęły doczesne szczątki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki Marii Kaczyńskiej zd. Mackiewicz, którzy 10 kwietnia zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem.

CZYTAJ DALEJ

Zielone Świątki, tatarak w kątki!

Po Bożym Narodzeniu i Wielkanocy przez długie wieki w sposób najbardziej uroczysty świętowano właśnie Zesłanie Ducha Świętego. Jest to jedno z najstarszych świąt Kościoła wprowadzone już w II w. To Duch Święty napełnił mocą i żywą wiarą Apostołów tak, by na całym świecie mogli głosić prawdy wiary Chrystusowej.
W początkach chrześcijaństwa święto nosiło nazwę pentekoste - pięćdziesiąt dni po Wielkiej Nocy. W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, tradycje zielonoświątkowe łączą się jeszcze z elementami obyczajów pogańskich, szczególnie z tymi, które wiązały się ściśle ze świętem rolników i pasterzy. Obfitowały one w pieśni, modlitwy, procesje błagalne wśród pól o dobry urodzaj. W narożnikach pól zatykano gałązki zieleni, by chronić od gradobicia.
Różne regiony Polski dopracowały się nieco odmiennego obyczaju zielonoświątkowego, ale wszystkie łączyła radość z tej najpiękniejszej pory roku. Domy i obejścia musiały być udekorowane kaskadami zieloności, wśród której pierwsze miejsce zajmowały brzezina, jodła, klon i tatarak. Gałęzie zatykano za obrazy i belki, układano je na sprzętach i pułapach, a podłogę wysypywano rześko pachnącym tatarakiem.
„Musiało być wszędzie zielono: w oknach, ścianach, płotach - musiało się mienić świeżym liściem (...). W okolicach Pińczowa na ten dzień mieszkańcy wsi rozrzucają tatarak po podłodze w izbach i przed sieniami, a ponadto majętniejsi włościanie pieką na te święta placek z twarogiem, powszechnie tu nazywany kołaczem” (W. Siarkowski, Materyjały do etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa, reprint Kielce 2000, s. 25).
Zieleń była od czasów pogańskich łączona z tymi dniami. Zielone wieńce zdobiły głowy dziewcząt, a wieńce z liści brzozy, dębu i klonu zakładano nawet na szyje koni i rogi bydła, zaś wianuszki z polnych kwiatów opasywały szyje gęsi i kaczek. Wybór liści nie był przypadkowy; delikatna brzoza miała wzbudzać miłość i sympatię, dąb zapewniał przyjaźń i długie życie, a klon - zdrowie. Wierzono, że cechy te przechodzą z liści na zwierzęta.
Zielonym Świętom towarzyszyły zabawy ludowe, m.in. gonitwy czy wdrapywanie się na wysoki słup zwany majem (np. w okolicach Bliżyna), chodzenie po domach z „gaikiem” i zbieranie datków. Nie brakowało wówczas zabaw o charakterze matrymonialnym. Zdaniem przede wszystkim Oskara Kolberga, jak i innych etnografów, zwyczaje tego święta trzeba łączyć z tradycją sobótkową. W naszym regionie była ona szczególnie związana z Łysicą i okolicami Świętego Krzyża, gdzie świętowano według wręcz pradawnego schematu pogańskiego, a ponadto łączono to z organizacją w tych dniach jarmarku.
Jeszcze w średniowieczu Kościół zwalczał te zabawy jako uporczywe pozostałości pogańskie, pozwalając tylko na „majenie obejść zielenią, jako otwieranie zielonych bram dla Ducha Świętego, aby zechciał nawiedzić domy dla oświecenia serc i umysłów mieszkańców” (H. Szymanderska, Polskie tradycje świąteczne, Świat Książki, Warszawa 2003, s. 258). W 1468 r. król Kazimierz Jagiellończyk zakazał urządzania w tych dniach zgromadzeń na Łysej Górze. Z powodu „niezliczonych, gorszących wypadków” Kościół zabraniał także surowo obrzędów na Łyśćcu, ale zebrania przeniosły się wówczas na Górę Witosławską - prawdopodobnie dawne pogańskie miejsce kultowe w Paśmie Jeleniowskim.
Zwyczaj ogni sobótkowych w drugi dzień Zielonych Świąt do niedawna bywał praktykowany w niektórych rejonach. Tak oto Władysław Anczyc pisał przed laty o sobótkach:
„Rzecz szczególna, że gdy w innych stronach Polski obrzęd ten od wieków odbywa się w wigilię św. Jana, w Krakowskiem palą sobótki w dzień Zielonych Świątek. Wieczorem od Ojcowa do Lanckorony, od Wzgórz Chełmskich aż po mogiłę Wandy, cały widnokrąg goreje tysiącami ognisk po wzgórkach, jak nieprzejrzane obozowisko wśród nocy. Przy każdym ognisku mnóstwo włościan otacza kręgiem palący się stos gałęzi i słomy, wciąż podsycany. W pośrodku bucha ciemnym płomieniem beczka smolna umyślnie na ten cel u smolarzy zakupiona. Dookoła stosu biegają chłopcy, często skaczący przez ogień, jakby przez kąpiel dla oczyszczenia grzechów...”.
Od 1931 r. Zielone Świątki stały się świętem ruchu ludowego, kiedy to stare tradycje zaczęto łączyć z wystąpieniami i wiecami ludowymi. W polskim kalendarzu Zielone Święta trwały dwa dni aż do r. 1957, kiedy to drugi dzień przestał być dniem wolnym

Charakterystyczną rośliną Zielonych Świątek jest balsamiczny tatarak, powszechnie używany od XVI w., gdyż wcześniej ta pospolita roślina, zarastająca bujnie brzegi stawów i strumieni, nie była znana.
Tatarak przywędrował z Azji. Przywieźli go do Pragi z Konstantynopola posłowie cesarscy przy tureckim dworze, skąd rozpowszechnił się po całej Europie Środkowej. Równie dobrze mógł przybyć do Polski z najazdami tatarskimi. Jednakże już w starożytności stosowany był do okadzania sprzętów i pomieszczeń. Dotąd Indianie Ameryki Północnej, gdy są zmęczeni, stosują proszek lub wywar z tataraku. Ludowe nazwy tej rośliny to: tatarczuk, tatarskie ziele, ajer, bluszcz, kalmus, łobzie, szuwar. Liście tataraku były używane jako podkładka do wypieku chleba, a jego kłącza - do pielęgnacji włosów. Bywa on także stosowany do wyrobu suchej konfitury z tataraku i kalmusówki bądź wykwintnych likierów, a także dodawany do mięs. Niestety, tego rodzaju tatarakowe tajniki kulinarne, pozostają raczej tajemnicą naszych prababek.

CZYTAJ DALEJ

Mieczysław Guzewicz o roli Maryi

2020-06-01 09:40

[ TEMATY ]

Parafia na Winnicy

Mieczysław Guzewicz

Kamil Krasowski

Prof. Mieczysław Guzewicz 31 maja wygłosił w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze katechezę pt. "Maryja w małżeństwie, w rodzinie i Ojczyźnie".

https://youtu.be/72IAR1MPIX8

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję