Reklama

Tęsknota za Bogiem

Niedziela podlaska 45/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Boże mój, Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza”
(Ps 63, 2)

Jsteśmy świadkami coraz bardziej bezpardonowych ataków na Kościół jako instytucję, ale niewątpliwie groźniejsze w skutkach są ataki na jego naukę - na zasady, które mają uchronić tożsamość człowieka i… Boga! Wydaje się jednak, że zbyt często traktujemy każdą krytykę jako przejaw złej woli. Bywa, że najgorsze bluźnierstwa i straszny nieporządek moralny jest fasadą, maską, która skrywa wielkie wołanie człowieka o Boga i wiarę.
Księga Mądrości kreśli wyrazisty obraz człowieka, który obdarowany zostaje mądrością, ponieważ - ujrzawszy - pokochał ją, szukał jej wytrwale i pragnął tego daru. Jej owoc to roztropność, a rozmyślanie w jej duchu jest drogą do usunięcia trosk. Optymizm natchnionego Słowa idzie jeszcze dalej, ukazując mądrość, która sama „obchodzi i szuka tych, co są jej godni”. W przypowieści o dziesięciu pannach zupełnie jednoznacznie pojawia się myśl o mądrości w praktycznym zastosowaniu. Roztropność nakazała części druhen przygotować zapas oliwy do lamp i dzięki temu nie zostały zaskoczone spóźnionym nadejściem oblubieńca. Nierozsądne panny obrazują postawę człowieka, który koncentruje się na zewnętrznych gestach, zapominając o istocie rzeczy. Oliwa oznacza niewątpliwie stan łaski uświęcającej, dającej pewność, że człowiek o każdej porze dnia i nocy będzie dobrze przygotowany na przybycie Oblubieńca - Jezusa. Tej „oliwy” nie da się pożyczyć, podzielić, ponieważ trzeba ją nabyć („kupić”) przez osobisty wysiłek. W oczekiwaniu na przyjście Pana trwanie w łasce jest najzwyczajniej konieczne! Św. Paweł dodaje do postawy oczekiwania motyw nadziei. W jego ujęciu nadzieja już się spełnia, ponieważ Jezus już za nas umarł i zmartwychwstał. Wprawdzie nasza śmierć i koniec świata mają dopiero nadejść, ale dla Apostoła głos trąby archanioła i zmartwychwstanie umarłych, i uczestnictwo zbawionych w chwale Boga to rzeczywistość aktualna, wręcz dotykalna. A skoro taka jest rzeczywistość, należy odrzucić wszelki smutek i obawę!
Dziwnym zjawiskiem wśród osób powierzchownie wierzących jest lęk przed Bogiem. Niby znają Go jako Ojca, a najczęściej chciałyby odwlec moment spotkania się z Nim, skrócić czas modlitwy... Znakiem głębokiej wiary jest szukanie Boga, tęsknota za Nim. Obecna jest ona w osobach, które otwierają się na głos Słowa, podejmując lekturę Pisma Świętego, które z wielką pokorą przyjmują dar miłosierdzia w sakramencie pokuty, które z przejmującą świadomością swej niegodności pozwalają Jezusowi ukrytemu w Chlebie eucharystycznym przyjść do swej duszy. Tylko taka wiara może przekonać opornych!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Śluby, które zobowiązują

2026-08-26 21:00

Marzena Cyfert

Msza św. w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu

Msza św. w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu

W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej wierni zgromadzili się w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu, zwanym dolnośląską Jasną Górą. Tegoroczne święto ma szczególny wymiar – przypada w 70. rocznicę Jasnogórskich Ślubów Narodu.

O. Tomasz Chmielewski, przeor paulinów we Wrocławiu, zauważył, że tego dnia chcemy uczcić Maryję w Jej jasnogórskim wizerunku.
CZYTAJ DALEJ

Radomska pielgrzymka na Jasną Górę - najliczniejszą w Polsce

2026-08-27 10:57

[ TEMATY ]

Radom

pielgrzymki

Agata Kowalska/Niedziela

Pielgrzymka Diecezji Radomskiej była najliczniejszą pieszą pielgrzymką, jaka dotarła w tym roku na Jasną Górę. Pątniczy trud podjęło 9215 osób. - Dziękuję wszystkim, którzy podjęli w tym roku pątniczy trud, aby wyrazić w ten sposób swoją wiarę, dając też wielkie świadectwo wobec osób, które spotykali na trasie pielgrzymki - skomentował bp Marek Solarczyk, który również pielgrzymował do Częstochowy.

Biskup radomski zaznaczył, że nie chodzi tu głównie o liczby czy ustanawianie rekordów, lecz pokazanie wielotysięcznej rzeszy pielgrzymów, którzy nie obawiali się podjęcia pątniczego trudu. - To był czas pięknego przeżywania wiary we wspólnocie. Wierzę, że ten czas jest nadal przeżywany w konkretnych wspólnotach parafialnych, czy rodzinach - podkreślił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję