Reklama

Życzę Ci...

Pan powiedział do Mojżesza: „Oznajmij Aaronowi i jego synom: Tak macie błogosławić Izraelitów - Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech PAN rozjaśni nad tobą swoje oblicze i będzie ci łaskawy. Niech PAN zwróci na ciebie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem. W ten sposób będą wzywać mojego imienia nad Izraelitami, a Ja będę im błogosławił”. (Lb 6, 22-27)
Do dziś na przeróżnych okolicznościowych kartkach i w różnych wersjach możemy odnaleźć te słowa. Bo czyż nie są to jedne z najpiękniejszych życzeń?

Niedziela małopolska 51/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia - czas dzielenia się opłatkiem, czas szczerych rozmów, przebaczenia. Jednak nie wszyscy lubią ten wigiliny moment. Czy nie nadeszła więc okazja na przygotowanie kilku słów, które na cały rok mogą zapaść w serce, mogą zbudować, przynieść pokój i zgodę? Życzenia świąteczne...

Nie wiem, co powiedzieć...

Znam osoby, dla których moment dzielenia się opłatkiem jest przeżyciem bardzo stresującym. Czasem wynika to ze szczególnej nieśmiałości, czasem z braku szczerej rozmowy. Zgadzam się, że jeśli spotykamy się w czasie Świąt z dawno niewidzianymi osobami, składanie życzeń może być trudne. Kiedy kogoś nie znamy, najłatwiej życzyć neutralnej „pomyślności”. Mimo to wydaje mi się, że nawet wtedy warto pokusić się o coś wiecej niż życzenia „zdrowia, bo zdrowie jest najważnejsze...”. Lepiej prostymi słowami i z wiarą życzyć komuś błogosławieństwa Bożego (co przecież jest najlepszym z życzeń - Bóg sam wie, czego najbardziej nam potrzeba), niż silić się na rymowanki. O takich życzeniach szybko się zapomina.
Z pewnością każdy z naszych Czytelników ma w pamięci jakieś wyjątkowe życzenia - czy to wigilijne, czy z innej szczególnej okazji. I nie chodzi o to, że te słowa były polonistycznie doskonałe, poetyckie, oryginalne, ale że były szczere, wypowiedziane z głębi serca - to się przecież czuje!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Naprawdę ważne

Reklama

Często przed świętami Bożego Narodzenia wspominam pewne wydarzenie. Jako nastolatka, oazowiczka, bardzo chciałam złożyć wszystkim życzenia związane z miłością Pana Jezusa do człowieka, która była dla mnie wtedy wielkim odkryciem. Nie bardzo wiedziałam, jak się za to zabrać, wyszło mi koślawo. Kilka dni po Wigilii zadzwoniła do mnie osoba, która nie prowadziła życia sakramentalnego i... zaczęła dopytywać jak to właściwie jest z tym Panem Bogiem. I to był moment, w którym zdałam sobie sprawę, że te tradycyjne życzenia są naprawdę ważne. Oczywiście, inaczej składamy życzenia osobom, które dobrze znamy, kochamy, jesteśmy z nimi na co dzień. Są jednak i tacy, z którymi relacje nie układają się najprościej. I wówczas moment dzielenia się opłatkiem może stać się chwilą na wyjaśnienie nieporozumień, na przeproszenie się nawzajem. Może być też początkiem wejścia na drogę pojednania - nie wszystkie przecież konflikty da się rozwiązać chwilą rozmowy.

Dyplomacja?

Czy jednak jest metoda na złożenie dobrych życzeń? Myślę, że nie ma jednej. Przeglądałam Pismo Święte, aby sprawdzić czy nie ma tam jakichś wskazówek. Co znalazłam?
„Król i wódz Antioch do szlachetnych obywateli Żydów. Pozdrowienia i życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności! Pokładam nadzieję w Niebie, że wy i wasze dzieci jesteście zdrowi, a wasze sprawy układają się zgodnie z waszymi pragnieniami” (por. Mch 9, 19-20). Tak pisał król Antioch do swoich poddanych, będąc na łożu śmierci. Komentarze biblijne mówią, że ton, w którym napisany jest list kontrastuje z całym rozdziałem, w którym nie ma mowy o nawróceniu króla, ani o jego gniewie. Historia wskazuje jednak, że to właśnie on był ciemiężycielem ludu. Znajdziemy także dopisek, że list nosi ślady pism wystawianych przez ówczesne kancelarie dworskie. Czyżby więc był to zabieg iście dyplomatyczny? Dobrze, żeby nasze życzenia nie miały nic wspólnego z dyplomacją...

Z radością!

Jakże inaczej brzmią w kontekście życzeń słowa św. Elżbiety, którą odwiedza Maryja! „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona! Czemu zawdzięczam to, że matka mojego Pana przychodzi do mnie? Gdy tylko usłyszałam Twoje pozdrowienie, podskoczyło z radości dziecko w moim łonie. Szczęśliwa jest Ta, która uwierzyła, że wypełnią się słowa powiedziane Jej przez Pana” (Łk 1, 42-45). W słowach Elżbiety kryje się wielkie zaskoczenie i wielka radość. Czy my też potrafimy się tak cieszyć z wizyty naszych gości? W jaki sposób pozdrowiła ją Maryja? Musiało być to niezwykłe wydarzenie, skoro jej krewna reaguje na nie z takim entuazjazmem! W Piśmie Świętym życzenia często mają charakter błogosławieństwa. Bardzo często życzenia naszych biskupów czy duszpasterzy przyjmują taką formę. A czy my potrafimy błogosławić siebie nawzajem?

Z obawą?

Często, składając życzenia, bardziej myślimy o sobie, o tym jak wypadniemy, co ktoś o nas pomyśli. Jeśli składamy życzenia w duchu religijnym, może obawiamy sie, że ktoś uzna nas za dewotów? Można na to spojrzeć i z innej strony - przecież, jeśli życzenia składane są szczerze, będą one świadectwem naszej wiary i przywiązania do Pana Boga. Z pewnością poruszą serce.
I myślę, że to właśnie szczerość jest tym, co decyduje o autentyczności naszych życzeń, choćby były nieskładne. Często słyszę, że życzeń wigilijnych mogłoby wcale nie być. Boimy się tej konfrontacji z drugim człowiekiem, z którym stajemy raz do roku twarzą w twarz. To wiele mówi o nas, o naszych blokadach, ale i o naszym człowieczeństwie. Nie spłycajmy więc Wigilii do prezentów pod choinką i objadania się smakołykami. Może to życzenia powinny wybrzmieć jako kulminacyjny punkt Adwentu? Kulminacyjny, bo to właśnie Jezus przychodzi, rodzi się w nas, kiedy otwieramy sie na drugiego człowieka. Przeżyjmy wyjątkowo nadchodzące Boże Narodzenie...

2011-12-31 00:00

Oceń: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty, który łączy

Niedziela Ogólnopolska 35/2019, str. 32

[ TEMATY ]

patron

opr. graficzne Karolina Szecówka

Był „świetlanym przykładem ewangelicznej wytrwałości, który powinniśmy mieć przed oczyma, kiedy stajemy wobec trudnych i ryzykownych wyborów, jakich nie brak także dzisiaj” – powiedział św. Jan Paweł II o św. Melchiorze Grodzieckim podczas kanonizacji męczenników koszyckich

Melchior Grodziecki urodził się w 1584 r. w Cieszynie. Wywodził się z rodu Grodzieckich herbu Radwan. Pobierał nauki w kolegium jezuickim w Wiedniu, a następnie w Brnie, gdzie wstąpił do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego. Przebywał w klasztorach jezuickich w Kłodzku, Czeskich Budziejowicach i Pradze. Właśnie w tym ostatnim miejscu w 1614 r. przyjął święcenia kapłańskie, a później został wychowawcą młodzieży. Śluby wieczyste złożył 16 czerwca 1619 r. Zakon skierował go do Koszyc, gdzie został kapelanem wojsk cesarskich. Poniósł śmierć męczeńską na początku wojny trzydziestoletniej, we wrześniu 1619 r., z rąk żołnierzy księcia Siedmiogrodu Gábora Bethlena, dowodzonych przez gen. Jerzego Rakoczego. Śmierć Melchiora Grodzieckiego była wynikiem nienawiści, podziałów narodowych i wyznaniowych.
CZYTAJ DALEJ

Polska siostra od 35 lat działa, aby zapobiec głodowaniu dzieci w Senegalu

2026-09-07 13:37

[ TEMATY ]

Senegal

35 lat

zapobieganie

polska siostra

głodowanie dzieci

Vatican Media

Siostra Chryzologa w Senegalu pomaga dzieciom

Siostra Chryzologa w Senegalu pomaga dzieciom

W języku pulaar, używanym w Senegalu, Mauretanii i Gambi] „Néné Soukabé” oznacza „matka dzieci”. To imię przylgnęło do polskiej misjonarki, siostry Chryzologi (Reginy Mnich), gdy otworzyła ośrodek dla niedożywionych dzieci w senegalskiej miejscowości Vélingara. Chciałabym, aby dzieci na świecie nie były głodne – mówi Vatican News s. Chryzologa.

Od dzieciństwa siostra Chryzologa miała dwa marzenia: zostać pielęgniarką I misjonarką. Wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza, gdzie oprócz trzech tradycyjnych ślubów zakonnych siostry składają czwarty: ślub miłosierdzia. Ten ślub stał się głównym filarem jej misyjnego powołania. Od 35 lat posługuje w Senegalu.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Kościołów chrześcijańskich Niemiec po wyborach: "Spełniły się najgorsze obawy, ale wynik musi zostać zaakceptowany"

2026-09-07 14:52

Adobe Stock

Niemcy

Niemcy

W niedzielę 6 września odbyły się wybory do landtagu, parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt. Według wstępnych wyników, po przeliczeniu głosów ze wszystkich komisji, wygrała prawicowo-populistyczna AfD (Alternatywa dla Niemiec) osiągając 43,8 proc. głosów. Jednocześnie media niemieckie informują, że ugrupowanie podwoiło swój wynik z ostatnich wyborów do landtagu, w 2021 roku AfD zdobyła 20,8 proc. głosów. Kościoły chrześcijańskie Niemiec wydały oświadczenie.

Nawiązując do wyników tych wyborów we wspólnym oświadczeniu wypowiedzieli się biskup Kirsten Fehrs, przewodnicząca Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD); biskup dr Heiner Wilmer, przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów; oraz ksiądz Christopher Easthill, przewodniczący Rady Kościołów Chrześcijańskich w Niemczech (ACK).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję