Ponad 100-osobowa grupa uczestników gościła na terenie powiatu zgorzeleckiego, w niedawno odrestaurowanym pałacyku w Łagowie. Obok biskupa legnickiego Stefana Cichego z reprezentantami duchowieństwa diecezjalnego, przybyli na nie burmistrzowie i prezydenci miast, wójtowie, starostowie, przedstawiciele rad oraz władz wojewódzkich. Gości powitał wójt zgorzelecki Kazimierz Janik, składając świąteczne życzenia i pozdrowienia od wojewody dolnośląskiego.
Życzenia popłynęły też ze strony starosty zgorzeleckiego Artura Bielińskiego, który życzył by był to czas spotkań z najbliższymi, czas łamania się opłatkiem, oraz czas przebaczenia tym, wobec których zawiniliśmy i którzy zawinili nam. Także obecny na spotkaniu wicemarszałek województwa Jerzy Łużniak przekazał pozdrowienia od marszałka dolnośląskiego i w swoim własnym imieniu życzył rodzinnych świąt oraz jeszcze lepszego Nowego Roku w pracy samorządowej.
Po życzeniach ze strony samorządowej, głos zabrał Biskup Legnicki, zapraszając najpierw do wysłuchania opisu narodzin Jezusa zawartych na kartach Ewangelii według św. Łukasza. Następnie pobłogosławił przygotowane opłatki. Wypowiadając zaś słowa życzeń, mówił: „Największym dobrem, jakim obdarzył Bóg ludzi, było zesłanie na ziemię swego Umiłowanego Syna. Z tego największego daru, tego Dobra, cieszymy się podczas świąt Bożego Narodzenia. Dlatego nawzajem obdarzamy się życzliwością, dobrocią i życzymy sobie pokoju i dobra. Najpierw chciałbym więc podziękować za dobro, które państwo czynicie jako samorządowcy dla ludzi, którzy was wybrali, dla ludzi dla których pełnicie służbę społeczną… Tego dobra jest bardzo wiele. I za to wam dziękuję. Dziękuję władzom wojewódzkim, powiatowym, miejskim, gminnym - wszystkim bez wyjątku. Każdy ma zapewne litanię spraw, które do tego dobra można by dołączyć. Za to dziękuję i zachęcam, byście w tym dobru nie ustawali, by tego dobra było jeszcze więcej, bo pomnażanie dobra sprawia w sercu wielką radość. Ważnym dobrem jest też zdrowie, którego życzę wszystkim… Życzę zdrowia nie tylko na te święta, ale i na cały rok, abyśmy wszyscy w dobrym zdrowiu mogli się także spotkać w podobnych okolicznościach w roku przyszłym. Wielkim dobrem jest ludzka życzliwość. I tej życzliwości na co dzień wam również życzę. Życzę także wiele radości i wszelkiej pomyślności i krótko - wszystkiego co najlepsze i zapewniam o swojej modlitwie”.
Ksiądz Biskup poinformował także, że w intencji wszystkich samorządowców odprawi Mszę św. w uroczystość Bożego Narodzenia, co zostało przyjęte gromkimi brawami.
Po słowach oficjalnie wypowiadanych życzeń nastąpił czas łamania się opłatkiem i składania sobie życzeń indywidualnych. Radość przedświątecznego spotkania została przedłużona przy świątecznie przybranym stole, dając okazję do dalszych wspólnych rozmów. Podczas spotkania obecnym towarzyszył też zespół folklorystyczny z repertuarem kolęd i pieśni ludowych.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.