Reklama

Zatrzymane w kadrze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Kazimierz szybko przełknął ostatni kęs chleba. Nie mógł sobie pozwolić na ciepły posiłek, gdyż chłopiec, który co rano przynosił mu węgiel, przeżywał właśnie burzliwie okres dojrzewania i w imię tego zbuntował się - choć przeciw czemu, nie wiedział... Stary człowiek poprzestał więc na namiastce śniadania, ubierając go bogato w złudne produkty wyobraźni, którymi żywił się czasem, gdy nie miał już nic do jedzenia. Wyobraźnia ta podsunęła mu pewne pragnienie, o którego spełnieniu śnił podczas długich, bezsennych nocy cierpienia. Pełnią swojego człowieczeństwa marzył o tym, by choć raz usiąść w ulubionym fotelu, mając w zasięgu wzroku krzepiący widok parującego kubeczka dobrej herbaty, rozkoszując się lekturą aktualnej gazety. Było to w jego życiu pierwsze lękliwe pragnienie. Do tej pory niczego od świata nie chciał, a ten również o nim zapomniał. Pan Kazimierz żył otoczony tajemnicą swego istnienia tak szczelnie, że pancerz ten izolował go jednocześnie od uroków codziennej wegetacji.

Już od dawna obecność staruszka nie zakłócała niczyjego sumienia - nikt o nim nie pamiętał, a on sam - jak zawsze zresztą - starał się żyć na uboczu, nie narażając świata na zainteresowanie swoją osobą. Tak było zawsze: prostolinijny, skromny człowiek ustępował innym, szczerze ciesząc się z ich zadowolenia, nawet za cenę własnej niewygody.

I nagle, u schyłku swego pielgrzymowania, zapragnął czegoś całą duszą... Kończył właśnie ranny posiłek, kiedy poczuł przypływ niepokojącej siły, zapowiadającej działanie. Pomyślał, że przecież kiosk z gazetami jest tylko po drugiej stronie ulicy i warto się odważyć na pokonanie tego dystansu. Wszystko nagle stało się proste - nawet herbatę łatwo będzie zdobyć: wystarczy zapukać do drzwi sąsiadów, co ma i tę zaletę, że pozna wieloletniego sąsiada.

CDN

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wystawienie szczątków św. Franciszka: Już 18 tys. pielgrzymów

2026-02-23 09:17

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

Vatican Media

18 tysięcy osób odwiedziło szczątki św. Franciszka, pierwszego dnia wystawienia ich na widok publiczny. Jeszcze można się zapisać na wizytę w Asyżu i oddanie czci relikwiom. Pozostały ostatnie wolne terminy. Szacuje się, że w ciągu 30 dni relikwie Biedaczyny z Asyżu odwiedzi i odda im cześć ok. 400 tys. wiernych.

Pierwszy dzień ekspozycji doczesnych szczątków św. Franciszka – niedziela 22 lutego – przyniósł napływ 18 tys. wiernych. Każdej godziny cześć relikwiom świętego, szczątkom wydobytym z sarkofagu i wystawionym po raz pierwszy na widok publiczny, oddawało 1500 osób.
CZYTAJ DALEJ

84-letni kapłan z Polski wystartował w zawodach narciarskich

2026-02-23 17:09

[ TEMATY ]

narciarstwo

diecezja.bielsko.pl

Ks. Władysław Nowobilski

Ks. Władysław Nowobilski

Były proboszcz parafii św. Maksymiliana w Ciścu, budowniczy „kościoła jednej doby”, 84-letni ks. Władysław Nowobilski, rodem z Białki Tatrzańskiej, oraz liczne grono górali w strojach regionalnych wzięli udział w 41. Otwartych Zawodach Narciarskich o Puchar Przechodni Związku Podhalan. Wydarzenie odbyło się 22 lutego 2026 r. na stoku „Na Zadziale” w Nowym Targu. Zanim rozpoczęto sportową rywalizację, uczestnicy zgromadzili się na polowej Mszy św., której przewodniczył ks. Nowobilski.

Kapłan był także jednym z zawodników. Podkreślał wdzięczność Bogu za możliwość ponownego startu na nartach, mimo wieku. Silną grupę stanowili górale z Nowego Targu. Wystartowali m.in. Andrzej Rajski i Danuta Rajska-Hajnos, którzy z humorem komentowali swoje szanse w poszczególnych kategoriach wiekowych. Z kolei emerytowany kapitan PLL LOT Józef Wójtowicz żartował, że zamienił stery boeinga na narciarskie kijki. Wsparcie dla zawodników zapewniała grupa kibiców z góralskimi dzwonkami. Uczestnicy mogli skosztować regionalnych potraw, m.in. moskoli oraz chleba ze smalcem.
CZYTAJ DALEJ

Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. "Kpiny z wiary i obraza uczuć"

2026-02-23 21:44

[ TEMATY ]

muzeum

Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego

Męka Jezusa Chrystusa tuż przed ukrzyżowaniem czy Zmartwychwstanie - z tych scen postanowiono zakpić w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. - W mojej ocenie to profanacja i obraza uczuć religijnych. Z resztą dokładnie takie sygnały otrzymuję od mieszkańców - mówi w rozmowie z niezalezna.pl Łukasz Grabowski, radny do Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję